PREMIERA

2008.05.14

CANAL+ PREMIUM

12:08 NA WSCHÓD OD BUKARESZTU

A fost sau n-a fost

Rumunia, 2006

reżyseria:

obsada: , ,

gatunek: komediodramat

czas trwania: 85 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Koniec lat 80. w Europie Środkowej był czasem upadku komunizmu. W większości krajów doszło do "pokojowej transformacji", w Rumunii natomiast odbyła się krwawa rewolucja, w czasie której został obalony dyktator Nicolae Ceausescu. Miejsce reżimu nie zajęła jednak jak w innych krajach demokracja, a coś, co Rumuni nazwali "demokraturą".

Szesnaście lat później w prowincjonalnym Vaslui na wschód od Bukaresztu gospodarz programu w lokalnej telewizji Virgil Jderescu (Teodor Corban) zaprasza dwóch gości, aby wspólnie z nimi powspominać stare czasy i odpowiedzieć na pytanie, czy w miasteczku rzeczywiście była rewolucja. Jednym zaproszonych jest uczestnik historycznych wydarzeń, zgryźliwy staruszek Piscoci (Mircea Andreescu), który zarabia na życie jako Święty Mikołaj (przed zmianą ustroju jako Dziadek Mróz). Drugi gość to nauczyciel historii w miejscowej szkole, Manescu (Ion Sapdaru), dobrze znany mieszkańcom z pijackich awantur i opowieści o swoim bohaterstwie podczas rewolucji. Program nadawany jest "na żywo". Dzwoniący telewidzowie przedstawiają zupełnie różne wersje wydarzeń, odtworzenie biegu wypadków sprzed lat okazuje się więc niemożliwe. W końcu, kiedy pada stwierdzenie, że w Vaslui rewolucji w ogóle nie było, dzwoni kobieta, która straciła wówczas jedynego syna. Niestety nikt jej nie słyszy, bo program dobiegł końca.

"12:08 na wschód od Bukaresztu" jest debiutem reżyserskim CORNELIU PORUMBOIU, wyróżnionym za niego m.in. Złotą Kamerą i Label Europa Cinema w Cannes w 2006 roku oraz nominacją do Independent Spirit Awards. Pokazana przez Porumboiu rumuńska rzeczywistość to rozpadające się bloki, małe sklepiki i zaniedbane ulice. Mieszkańcy Vaslui żyją bardzo skromnie pośród starych mebli, telewizorów i telefonów, jakby czas zatrzymał się dla nich w 1989 roku, a zmiana ustroju nie miała żadnego wpływu na poziom ich życia. Reżyser wspomina rewolucję w słodko- gorzki sposób, będąc przy tym doskonałym obserwatorem społeczeństwa i jego mentalności. W filmie nie brakuje humoru. Szczególną uwagę zwraca przerysowana postać gospodarza programu, kreującego się na dziennikarską gwiazdę, cytującego Hieraklita i Platona i starającego się jak najlepiej wypaść przed kamerami. Film został zrealizowany niewielkim nakładem kosztów, a Porumboiu wykazał się niezwykłą intuicją podczas kompletowania obsady. Aktorzy świetnie odrywają swoje role zarówno w komediowych, jak i dramatycznych momentach.

WASZE OPINIE

Bartolomeusz

"12:08 na wschód od Bukaresztu" można podzielić na dwie części. Pierwsza to typowe ukazywanie bohaterów, kim są, co robią. Kształtowanie ich charakterów. Ta część jest niezła. Druga natomiast, osbiście moja ulubiona, to ponad 40 min. ujęć ze studia telewizyjnego, w którym to trójka bohaterów dyskutuje, czy brali oni udział w rewolucji, czy też nie. Choć jest to komediodramat, bliżej mu jednak do komedii. Nie typowej, amerykańskiej, ale komedii inteligentnej, która zmusza nas do myślenia. Rozmowy w w studiu skrzą się humorem i ciętym dowcipem. Nie można również zapomnieć o telewidzach, którzy dzwonią w czasie trwania programu polemizując z osobami w studiu. Całość jest naprawdę warte obejrzenia.

Varvar

Bardzo dobry film. Rumunia z pomocą rodzimych filmowców stara się pokonać naturalną niechęć do rozważań na temat rewolucji z 1989 roku. Komedia podana w sposób interesujący, z kapitalną końcówką, która zaskakuje i daje do myślenia, nieco transformując humorystyczne oblicze filmu... Gorąco polecam

Piachu

Całkiem udana, zabawna próba ukazania historii z perspektywy ludzi, którzy po latach zamiast przedstawiać fakty, opowiadają co zrobiliby, gdyby można było cofnąć czas, a tak naprawdę nie było ich na to stać (i oczywiście nie chą się do tego przyznać).

Amerykańskie filmy są bardzo często o tym, że każdy szary człowiek jest kimś. W tym przypadku mamy do czynienia z odwróceniem kierunku - wśród znacznej ilości ludzi uważanych za bohaterów, są zwyczajni oszuści!

Ktoś komu odpowiada kino bałkańskie, nie będzie zawiedziony. Polecam.
12:08 NA WSCHÓD OD BUKARESZTU
reżyseria:
Rumunia, 2006
Koniec lat 80. w Europie Środkowej był czasem upadku komunizmu. W większości krajów doszło do "pokojowej transformacji", w Rumunii natomiast odbyła się krwawa rewolucja, w czasie której został obalony dyktator Nicolae Ceausescu. Miejsce reżimu nie zajęła jednak jak w innych krajach demokracja, a coś, co Rumuni nazwali "demokraturą".
komediodramat
12:08 NA WSCHÓD OD BUKARESZTU
4,1 5 1 8