Forum Film Poland
  • Oscar
  • Złote Globy

PREMIERA

2013.02.24

CANAL+

Artysta

The Artist

Francja/Belgia/USA, 2011

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: komediodramat

czas trwania: 96 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Hollywood, rok 1927. George Valentin (Jean Dujardin), amerykański gwiazdor kina niemego, jest u szczytu sławy. Premiera jego filmu, szpiegowsko-sensacyjnego "The Russian Affair", wywołuje wielkie zainteresowanie, a Kinograph Studio i jego szef Al Zimmer (John Goodman) liczą na kolejny kasowy sukces.

Tancerka Peppy Miller (Bérénice Bejo), jedna z wielbicielek Valentina, wypchnięta przypadkowo przed tłum fotografów, całuje swojego idola w policzek. Następnego dnia żona aktora, Doris (Penelope Ann Miller), ogląda z zazdrością w porannej prasie zdjęcia tego pocałunku i podobnie jak dziennikarze zastanawia się, kim jest dziewczyna. Valentin spotyka ponownie Peppy w Kinograph Studio podczas castingu i pomaga jej otrzymać angaż do filmu "The German Affair". W kinie pojawia się dźwięk. George ignoruje ten fakt. Jego zdaniem to nowinka techniczna, która przeminie jak wiele innych. Pewny siebie odmawia udziału w nowym projekcie wytwórni. Film robi furorę, a kariera Valentina powoli gaśnie. Szansą na powrót na wielki ekran ma być jego autorski film. W produkcję wielkiego niemego przeboju gwiazdor inwestuje cały swój majątek, "Tears of Love" ponosi jednak kasową klęskę. Załamany, opuszczony przez żonę George wynajmuje małe mieszkanko na przedmieściu i pije na umór. Opiekuje się nim już tylko szofer jego limuzyny Clifton (James Cromwell) i towarzyszy wierny terier Uggie. W filmie dźwiękowym wielką karierę robi natomiast Peppy Miller.

"Artysta" - czarno-biały, niemy, bez żadnych efektów specjalnych - to jeden z najgłośniejszych filmów sezonu 2011/2012. Zdobył łącznie 63 nagrody, 10 nominacji do Oscara, 6 do Złotego Globu, 12 do nagrody BAFTA i 10 do Cezarów. Na początku trudno było znaleźć kogoś, kto zainwestuje w tak daleki od współczesnego widza projekt. "Artysta" to owoc uporu i determinacji MICHELA HAZANAVICIUSA (autor scenariusza i reżyser), którego miłośnicy kina francuskiego cenią za parodie filmów o Jamesie Bondzie: "OSS 117 - Kair, gniazdo szpiegów" oraz "OSS 117 - Rio nie odpowiada". W obu tych filmach zwraca uwagę niezwykła precyzja scenariusza i dialogów oraz dokładna rekonstrukcja pastiszowej epoki. Michel Hazanavicius, uznany znawca kina hollywoodzkiego, w 1993 roku nakręcił także dla CANAL+ film "Amerykańska klasa", zmontowany z klasycznych fragmentów produkcji Warner Bros. Wśród twórców, których podziwia wymienia Alfreda Hitchcocka, Fritza Langa, Ernsta Lubitscha, F.W. Murnau'a, Johna Forda i Billy'ego Wildera, który zaczynał karierę w filmie niemym. - Film niemy uczy reżysera wielkiej odpowiedzialności, bo wszystko zawiera się w obrazie. Tylko i wyłącznie za jego pomocą trzeba nawiązać mocny kontakt z publicznością. To jest kino przepełnione potężnymi emocjami, adresowane bezpośrednio do zmysłów, w którym pomija się, w wielkiej mierze, sferę językową. Opowiadana historia działa tylko wtedy, gdy uda się wzbudzić uczucia widowni - mówi Hazanavicius.

Scenariusz "Artysty" oparty podobno na strukturze "Narodzin gwiazdy" i prawdziwej historii romansu Johna Gilberta i Grety Garbo miał być, według pierwotnego zamysłu reżysera, filmem szpiegowskim. Z początkowego pomysłu wyklarowała się jednak stopniowo idea czarno-białego filmu, z akcją osadzoną w Hollywood przełomu lat 20. i 30. Pojawiły się też tematy: duma, sława, próżność, miłość. Aby zgłębić tajniki starego kina, Hazanavicius przed przystąpieniem do realizacji filmu obejrzał uważnie mnóstwo filmów niemych - nie tylko amerykańskich, lecz także francuskich, rosyjskich i niemieckich. Przeczytał biografie ówczesnych gwiazd, studiował fotosy z epoki i materiały reklamowe. Słuchał także muzyki z tamtych czasów. Zainspirowały go zwłaszcza losy i wizerunek słynnych w latach 20. i 30. gwiazd, jak Douglas Fairbanks, Joan Crawford, Gloria Swanson, John Gilbert czy Greta Garbo.

W głównych rolach wystąpili aktorzy, których reżyser dobrze zna. Jean Dujardin ("Konwojent", "Samotne śledztwo", "Ca$h - Pojedynek oszustów") w filmie nazywa się podobnie jak amant Rudolf Valentino, ale niewątpliwie inspiracją dla aktora był zawadiacki Douglas Fairbanks. Przygotowania do roli były długie i wyczerpujące: specyficzna mimika, język ciała, wreszcie stepowanie (dwuminutowa scena w finale filmu wymagała czterech miesięcy pracy). Trud się opłacił. Jean Dujardin zyskał dzięki "Artyście" status gwiazdy międzynarodowej. Za swój występ otrzymał Oscara, Złoty Glob, nagrodę BAFTA, Złotą Palmę, nagrodę Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych i nominację do Cezara. Znakomita jest również Bérénice Bejo ("Obłędny rycerz", "Kawalkada", "Wspaniała") jako ekranowa tancerka i początkująca aktoreczka - równie ambitna, co romantyczna. Gra aktorki (prywatnie żony reżysera) została uhonorowana Cezarem oraz nominacją do Oscara, Złotego Globu i nagrody BAFTA. W rolach drugoplanowych, a właściwie epizodycznych, występują znani aktorzy amerykańscy. Ich obecność podkreśla autentyzm hollywoodzkiej atmosfery, zwłaszcza że ich gra bezbłędnie wpisuje się w konwencję filmów z tamtej epoki. Wśród nich ważną postać kreśli James Cromwell ("Tajemnice Los Angeles", "Królowa"). Clifton to bowiem ktoś o wiele ważniejszy niż szofer. Jest prawą ręką Valentina i chociaż zgodnie z duchem tamtych czasów, ich relacje są mocno sformalizowane, jest jego prawdziwym przyjacielem. Charakter poszczególnych scen i atmosferę tamtych lat podkreśla muzyka. Jej kompozytor Ludovic Bource został uhonorowany Oscarem, Złotym Globem, nagrodą BAFTA, Cezarem i Europejską Nagrodą Filmową. W najbardziej dramatycznym momencie filmu rozbrzmiewa jednak temat miłosny Bernarda Herrmanna z "Zawrotu głowy" Hitchcocka. Specyfikę starego kina pod kątem oświetlenia, użycia światłocienia i wielu odcieni szarości dobrze uchwycił Guillaume Schiffman ("Adwokat", "Gainsbourg", "Niewierni"), który za swoją pracę otrzymał nominację do Oscara, nagrodę BAFTA i Cezara.

"Artysta" jest melodramatem, nostalgicznym powrotem do przeszłości, do epoki kina, którą nie bez powodu nazywamy dziś "złotą". Przede wszystkim jest jednak filmem o miłości do kina jako całości. Symbolizuje jego artyzm, w której aktorzy i publiczność razem należą do sztucznego, zaczarowanego świata. Obraz został nagrodzony m.in. Oscarem, Złotym Globem, nagrodą BAFTA i Cezarem. Za reżyserię Michela Hazanaviciusa uhonorowano Oscarem, nagrodą BAFTA, Cezarem oraz nominacją do Złotego Globu. Nie zapomniano też o Uggiem, który jest najlepszym przyjacielem i partnerem filmowym głównego bohatera. Terier Jack Russell został uznany przez czasopismo "Dog News Daily" najlepszym psim aktorem, a w Cannes zwierzak otrzymał "Palmę dla najlepszego psa".


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

Nagrody filmowe

Najlepszy film, Artysta
Najlepszy aktor pierwszoplanowy - Jean Dujardin, film Artysta
Najlepszy reżyser - Michel Hazanavicius, film Artysta
Najlepsza muzyka oryginalna, Ludovic Bource, Artysta
Najlepsze kostiumy, Mark Bridges, Artysta
Najlepsza komedia lub musical, Artysta

WASZE OPINIE

pedro

Dla mnie filmem roku 2013 jest "Artysta". Nie dla tego, że jest to kino wybitne, ale dlatego, że reżyser proponuje nam coś innego. Michel Hazanavicius przenosi nas do "złotej ery" Hollywood, do czasów wielkich ikon kina niedostępnych dla zwykłych śmiertelników. Co ważne do rozwoju techniki i początków kina.
Scenariusz jest dość prosty. Gwiazdor kina niemego - George (Jean Dujardin) jest kochany przez wszystkim, odniósł sukces, a jego filmy są kasowymi przebojami. Na planie poznaje początkującą aktorkę Peppy (Bérénice Bejo). Zakochuje się w niej. Jednak nic nie trwa wiecznie. Nastaje era kina dźwiękowego. George nie chce grać w takich filmach. Jego kariera załamuje się. Na scenę wkraczają młodzi aktorzy w tym Peppa.
W "Artyście" bardzo ważna jest strona techniczna. To ona stwarza specyficzną atmosferę. Hazanavicius przenosi nas w początek ubiegłego wieku za pomocą środków technicznych, w które ubrał historię. Mamy tutaj film w konwencji czarno-białej, formacie 4:3, z napisami i bez dźwięku. Słyszymy tylko grę na pianinie. Warto zwrócić uwagę świetną scenografię i kostiumy z epoki. Atutem filmu jest gra aktorów. Jean Dujardin jest rewelacyjny, gra całym sobą i tworzy wyjątkową trochę przerysowaną postać. Warto zwrócić uwagę na jego miny (tak kiedyś grano) i sceny z psem (super). Natomiast Bérénice Bejo jako Peppy dorównuje swojemu partnerowi filmowemu.
Film jest świetny. Ta historia za sprawą zabiegów reżysera wnosi coś nowego ożywczego do współczesnej kinematografii.

rass

...film to zwykły melodramat. jego wielkość polega na wyjątkowej, jednorazowej stylistyce.
Bracia w wierze uznali, ze ukłon w stronę ich pracy i dziedzictwa to powód do przyznania lauru.
Jeden taki można obejrzeć, ale gdyby tak kręcono filmy częściej...to dziękuję.

Jacekturysta

Dotąd nie widziałem tego filmu. Z tym większym zainteresowaniem usiadłem wczoraj przed ekranem. I nie zawiodłem się. To było coś magicznego, przypominającego czasy Flipa i Flapa. Film nie jest szczególnie ambitny, ale technika realizacji wybitnie go wyróżnia na tle całej reszty. Swoją drogą, z przymróżeniem oka dorzucę pytanie: Jak w takiej stylistyce(czarno-biały film i niemy)wyglądała by "Szklana pułapka"? :-)
Artysta
Francja/Belgia/USA, 2011
Hollywood, rok 1927. George Valentin (Jean Dujardin), amerykański gwiazdor kina niemego, jest u szczytu sławy. Premiera jego filmu, szpiegowsko-sensacyjnego "The Russian Affair", wywołuje wielkie zainteresowanie, a Kinograph Studio i jego szef Al Zimmer (John Goodman) liczą na kolejny kasowy sukces.
komediodramat
Artysta
4,2 5 1 10