PREMIERA

2012.12.18

CANAL+ PREMIUM

Attenberg

Grecja, 2010

reżyseria:

obsada: , , , ,

gatunek: film obyczajowy

Ocena filmu

0.00

Opis

23-letnia Marina (Ariane Labed) żyje w nadmorskim miasteczku oszpeconym podupadającym zakładem przemysłowym. Dziewczyna nie rozumie ludzi i ogranicza kontakty z nimi do minimum. Obyczajom przedstawicieli swojego gatunku przygląda się z dystansu, niczym badacze z filmów przyrodniczych Sir Davida Attenborough, które namiętnie ogląda.

Na co dzień pracuje jako kierowca w fabryce i opiekuje się chorym na raka ojcem, Spyrosem (Vangelis Mourikis). Jej jedyną przyjaciółką jest wyzwolona, doświadczona seksualnie Bella (Evangelia Randou), która uczy Marinę jak się całować. Pewnego dnia w mieście pojawia się człowiek z zewnątrz - inżynier (Giorgos Lanthimos), który trafia pod opiekę Mariny. Znajomość zaczyna się od niewinnego pojedynku w piłkarzyki, a z czasem staje się dla dziewczyny kluczowym momentem spóźnionego dojrzewania.

Greckie kino, pomimo katastrofalnej sytuacji gospodarczej kraju, przeżywa rozkwit. Sukces nominowanego do Oscara "Kła" Giorgosa Lanthimosa nie był wyjątkiem. "Attenberg" to konkursowy zwycięzca festiwalu Nowe Horyzonty w 2011 roku. Jurorzy przyznali mu główną nagrodę za "delikatną, świeżą i bliską ciału mise-en-scene, innowacyjną eksplorację języka filmowego, figlarność i wrażliwość w poruszaniu poważnego tematu". Oba filmy, obok stylistycznego podobieństwa - minimalizmu i quasi dokumentalnej formy, mają też inne punkty wspólne. Łączy je beznamiętne, czysto biologiczne spojrzenie na człowieka z kompletnym pominięciem psychologii. Łączą je również nazwiska twórców. Autor "Kła" jest jednym z producentów "Attenberga" i odtwórcą roli inżyniera. Z kolei reżyserka i scenarzystka "Attenberga", ATHINA RACHEL TSANGARI, to producentka wszystkich najważniejszych obrazów Lanthimosa, łącznie z najnowszymi "Alpami". Jej pierwszy film - krótkometrażowy "Fit" - był finalistą Student Academy Awards, a pełnometrażowy "The Slow Business of Going" został uznany przez krytyków biorących udział w plebiscycie "Village Voice" za jeden z najlepszych debiutów roku. Dla stacji NBC Tsangari zrealizowała ceremonię otwarcia i zamknięcia igrzysk olimpijskich w Atenach i odpowiadała za projekcje wideo w trakcie imprezy. Artystka, mająca duże doświadczenie w dziedzinie awangardy, w świecie kina stawia na eksperyment formalny. Fascynują ją kwestie lingwistyczne. Nie lubi deklaratywności, twierdząc, że sztuka polega na zrealizowaniu filmu z przesłaniem ukrytym między wierszami. Lubi kolaże niemieszczące się w sztywnych ramach i schematach. Łączy style, gatunki i perspektywy. - Film Tsangari to przede wszystkim gra w kino. Sekwencje "przyrodniczych" obserwacji przeplatają się z komediowymi gagami i scenkami musicalowymi, co nadaje całości nieco nowofalowego charakteru. W grze bierze więc udział tak naprawdę widz i to on musi podjąć bądź odrzucić wyzwanie. Polega ono na zaakceptowaniu świata, w którym do minimum zredukowany został szeroko pojęty realizm i psychologia postaci. A są to elementy, których wciąż lubimy się w kinie kurczowo chwytać w przekonaniu, że można je zweryfikować na podstawie własnych doświadczeń. To wielkie oszustwo sztuki, bo niby dlaczego udawanie życia, przekonanie widza, że ekranowe wydarzenia dzieją się "naprawdę", mają nauczyć nas o człowieku czegoś więcej, niż robią to bezwzględne dziecięce zabawy? - pisze Darek Arest na portalu Stopklatka.pl

Metaforyczna historia życiowej inicjacji Mariny jest popisem nieograniczonej wyobraźni reżyserki. Tsangari umiejscowiła film w industrialnej rzeczywistości, skrajnie odmiennej od pocztówkowego wizerunku Grecji. Z krajobrazem są nierozerwalnie związane postacie. - Bohaterowie "Attenberga" - pisał Łukasz Maciejewski dla "Dziennika Gazeta Prawna"- są wyjałowieni, przypominają puste naczynia zapisywane przypadkowymi treściami. To ofiary bezdusznej cywilizacji wypranej z nadziei na nadanie jej jakiegokolwiek sensu. Wszystkie postacie mają w filmie Tsangari charakter symboliczny, z umierającym ojcem - architektem i projektantem miasta - na czele. "Ojciec umiera również jako ucieleśnienie XX wieku. Był architektem społecznego eksperymentu, który realizował, przepełniony nadzieją i wiarą w przyszłość. Był przedstawicielem pokolenia wizjonerów, które zostało zdradzone przez historię" - opisuje tę postać reżyserka.

Ariane Labed, za znakomitą kreację Mariny, która była jej pierwszą rolą filmową, otrzymała Coppa Volpi, najważniejszą nagrodę aktorską na MFF w Wenecji. Giorgos Lanthimos, nominowany do Oscara reżyser "Kła", był producentem "Attenberga" i zagrał w nim rolę inżyniera. Obraz Athiny Rachel Tsangari, jako jeden z trzech filmów, otrzymał nominację do Prix Lux, nagrody przyznawanej przez europarlament. W 2010 roku na MFF w Wenecji grecka reżyserka była nominowana do Złotego Lwa, a została uhonorowana Nagrodą Specjalną.

Pełna surrealistycznego humoru, symboliczna opowieść o dojrzewaniu, śmierci, ludzkiej naturze i rządzących nią instynktach to kino z rodzaju tych, które nie pozostawiają widza w obojętności. Wśród osób, które uznały "Attenberg" za dzieło ważne i nowatorskie był Janusz Wróblewski podsumowujący recenzję w "Polityce" słowami: "Od czasu Antonioniego nie było chyba w kinie europejskim tak odważnego eksperymentu, starającego się dosadniej wyrazić poczucie alienacji".


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

Jamal

Tak w uproszczeniu, to kino komercyjne (rozrywkowe).

tufta

Jamal ,co to jest mainstream?

Jamal

Z 3 głownych greckich filmow obejrzalem juz "Kła" i "Attenberg", na polce czeka jeszcze DVD z filmem "Alpy". Trudno oceniac kinematografie jakiegos kraju po obejrzeniu tak malej liczby filmow ale wydaje mi sie ze kino greckie nie bedzie należeć do moich ulubionych. "Kieł" zachwycil mnie pomysłem ale zniechecił realizacją. W przypadku "Attnberg" bylo na odwrot, realizacyjnie film mi sie podobał ale tematyka była jakby trochę naciągana. Przekonalo mnie tylko zestawienie smierci i seksu w jednym zyciu dwoch bliskich osob ale pozostale kwestie nie wzbudziły we mnie wielkich zachwytów. Film wart obejrzenia (chociazby ze wzgledu na odmiennosc od mainstreamu) i z braku dobrych filmow znajdzie sie w mojej "5" ale szybko o nim zapomnę.
Attenberg
Grecja, 2010
23-letnia Marina (Ariane Labed) żyje w nadmorskim miasteczku oszpeconym podupadającym zakładem przemysłowym. Dziewczyna nie rozumie ludzi i ogranicza kontakty z nimi do minimum. Obyczajom przedstawicieli swojego gatunku przygląda się z dystansu, niczym badacze z filmów przyrodniczych Sir Davida Attenborough, które namiętnie ogląda.
film obyczajowy
Attenberg
3,5 5 1 4