dystrybucja Monolith Films Sp. z o.o.

PREMIERA

2008.08.03

CANAL+ PREMIUM

Bez skrupułów

Infamous

USA, 2006

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat biograficzny

czas trwania: 114 min

Ocena filmu

0.00

Opis

W połowie lat 60. Truman Capote (Toby Jones) wpada na pomysł napisania książki ściśle opartej na faktach. Ameryka żyje wtedy brutalnym morderstwem popełnionym przez dwóch recydywistów na czteroosobowej rodzinie farmerów z Kansas. Sprawcy, Perry Smith (Daniel Craig) i Dick Hickock (Lee Pace) siedzą w celi oczekując na wyrok.

Capote dostrzega w tej sprawie świetny materiał na książkę. Skrupulatnie zapisuje kolejne etapy procesu, tworzy wyczerpujące portrety zabójców, opisuje ich zachowanie w sądzie, a wreszcie reakcję na bezlitosny wyrok. W międzyczasie, wykorzystując strach jednego z morderców, Perry'ego, daje mu nadzieję na pomoc i wchodzi z nim w coraz bardziej intymną relację. Stopniowo zaciera się granica między osobistym zaangażowaniem a literacką wiwisekcją.

Truman Capote to jedna z najbardziej ekscentrycznych postaci w historii amerykańskiej literatury. Jego niezwykła inteligencja (215 IQ) i zdumiewająca pamięć (pamiętał 94 procent rozmów, które przeprowadził) szły w parze z egocentryzmem, narcyzmem, zniewieściałym stylem bycia i nieskrywanym homoseksualizmem. Literatura była dla niego największą świętością. Wyznawał zasadę, że w jej imię można dopuścić się nielojalności, obłudy i kłamstwa. Największe uznanie i popularność zdobył wydaną w 1966 roku dokumentalną powieścią "Z zimną krwią".

"Bez skrupułów" to czwarty film w dorobku reżyserskim DOUGLASA MCGRATHA, nominowanego do Oscara, BAFTY i Independent Spirit Award za scenariusz do "Strzałów na Broadwayu" Woody'ego Allena. McGrath debiutował jako reżyser komedią romantyczną "Emma" z Gwyneth Paltrow i Ewanem McGregorem. Dobre recenzje zdobył jego kostiumowy dramat "Nicholas Nickleby" z fantastycznym Jamiem Bellem w jednej z głównych ról. Ale to właśnie "Bez skrupułów" jest zdecydowanie najdojrzalszym obrazem w karierze McGratha.

Premiera filmu niefortunnie zbiegła się w czasie z pokazami obsypanego nagrodami "Capote" Bennetta Millera z Philipem Seymourem Hoffmanem. Choć oba filmy opowiadają z zasadzie o tym samym okresie, w którym Capote napisał swoją słynną książkę "Z zimną krwią", krytycy przyjęli późniejszą nieco produkcję McGratha z dużym entuzjazmem. "Film Douglasa McGratha ustępuje obsypanemu nagrodami "Capote'owi" bardzo nieznacznie, a pod niektórymi względami jest nawet lepszy" - pisał w "Co jest grane" Paweł Mossakowski.

Uwagę przykuł też mało znany brytyjski aktor Toby Jones, który po nagrodzonej Oscarem kreacji Hoffmana miał bardzo trudne zadanie, by pokazać w postaci Capote jeszcze coś nowego. Jones, który zagrał m.in. w "Pani Henderson", "Malowanym welonie", "Lawendowym wzgórzu" czy "Straży nocnej" Petera Greenawaya, pokazał jednak, że nie ustępuje klasą Hoffmanowi, a za swoją kreację otrzymał nagrodę krytyków z Londynu. W filmie partnerowały mu m.in. Sigourney Weaver i Gwyneth Paltow oraz zupełnie zaskakująca Sandra Bullock, która wcieliła się w przyjaciółkę Capote, Harper Lee.

WASZE OPINIE

majsterek

"Bez skrupułów" opowiada historię dobrze już widzom znaną chociażby z filmu "Capote". Zajmuje się więc okolicznościami powstania największego dzieła literackiego Trumana Capote, jego relacji z jednym z protagonistów oraz przyczyn, dla których później nic już w zasadzie nie napisał.
Film składa się jakby z dwóch, niestety nie do końca dopasowanych do siebie narracji. Pierwsza z nich to narracja anegdotyczna. Pełno w niej snobizmu, ironii, cynizmu, obłudy i ciętego, czasem wręcz zabójczego humoru. Ta część filmu jest niezwykle fascynująca. Wszystkie te drobne pogaduszki, zabawne sytuacje, sceny budowane z kontrastujących elementów nadają obrazowi smaczku, nie mówiąc już o salwach śmiechu, jakie wywołują. Z drobnych, kolorowych i z pozoru pustych szkiełek reżyser tworzy intrygującą i skomplikowaną mozaikę Capote'a i jego wianuszka wielbicielek. Znakomicie się to ogląda.
Druga, to narracja bardzo serio, na poważnie podejmująca temat relacji Capote-Smith. I tu film się rozbija, staje się przyciężki, brakuje mu świeżości i gracji. Popadając w pseudoartystyczne zadęcie staje się miejscami wręcz śmieszny (jedną z najzabawniejszych scen jest dialog poprzedzający ów pocałunek między dwójką bohaterów). Wszystko jest tu zbyt oczywiste, zbyt czytelne, a postać Trumana przestaje być interesująca. Perry Smith jest odrobinę tylko ciekawszy. Czy tego chciał reżyser czy też nie, w filmie staje się on osobą słabą, zakompleksioną, a morderstwa jakich dokonał nie są wyrazem "zimnej krwi", lecz tchórzostwa. Jednak i Perry nie wydaje się ciekawą postacią. W tej części filmu jedyną intrygującą osobą jest Dick Hickock i to z tego prozaicznego powodu, że najmniej o nim wiadomo.
Ta druga narracja nieodzownie wymusza porównania do filmu Millera i pod każdym względem "Capote" jest filmem lepszym i bardziej intrygującym. Dotyczy to nie tylko reżyserii i scenariusza, ale także aktorów. Zdecydowanie bardziej spodobała mi się gra Hoffmana, Keener i Collinsa Jr. niż Jonesa, Bullock i Craiga. W "Bez skrupułów" najlepiej wypadają aktorki "anegdotyczne": Weaver, Davies, Stevenson, a nawet Paltrow, choć ta przecież tylko rusza ustami!
Film McGratha warto zobaczyć ze względu na te cudowne anegdotki. Niestety całość pozostaje daleko w tyle za "Capote".

Anglik01

Film, jak widzę, wywołuje dość skrajne opinie :) Ja zgodzę się z pedro, dla mnie ten obraz jest zaskakująco dobry - o ile "Capote" z Ph. S. Hoffmanem uznałem swego czasu za świetny film, to działał on na mnie na poziomie dużo bardziej intelektualnym. "Bez skrupułów" (czyli "Infamous") za to wyzwolił we mnie mnóstwo emocji - rozbawił mnie i wzruszył. Oprócz - nie ma dwóch zdań - Toby'ego Jonesa - bardzo dobry również Craig w roli zabójcy i Sandra Bullock w roli Harper Lee. Zdecydowanie polecam,

tufta

Beznadziejnie nudny film o miłości pisarza do wielokrotnego mordercy którego próbowano wybielać Jeżeli faktycznie miał ciężkie dzieciństwo i przez to troche pokiełbasiło mu sie w głowie to jak byłoby w nim jeszcze troszke człowieczeństwa to powinien odszczelic kumpla a nie tą rodzine
Bez skrupułów
reżyseria:
USA, 2006
W połowie lat 60. Truman Capote (Toby Jones) wpada na pomysł napisania książki ściśle opartej na faktach. Ameryka żyje wtedy brutalnym morderstwem popełnionym przez dwóch recydywistów na czteroosobowej rodzinie farmerów z Kansas. Sprawcy, Perry Smith (Daniel Craig) i Dick Hickock (Lee Pace) siedzą w celi oczekując na wyrok.
dramat biograficzny
Bez skrupułów
3,8 5 1 8