PREMIERA

2007.12.14

CANAL+ PREMIUM

Borat - Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej

Borat: Cultural Learnings of America for Make Benefit Glorious Nation of Kazakhstan

USA, 2006

reżyseria:

obsada:

gatunek: komedia

czas trwania: 81 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Dziennikarz kazachskiej telewizji Borat Sagdijew (Sacha Baron Cohen) zostaje delegowany przez swój rząd do USA, by sprawdzić na czym polega fenomen Ameryki.

W jego rodzinnej wiosce panują dość dzikie obyczaje: sypia się z rodzeństwem, a chorych psychicznie trzyma w klatkach. Borat trafia więc do kraju, w którym wszystko wydaje mu się niesamowite, niemal kosmiczne. Dla Amerykanów jest przybyszem z bliżej nieokreślonego Wschodu i półgłówkiem. Traktują go z przymrużeniem oka i łatwo rezygnują przy nim z politycznej poprawności, śmiało wyrażając swoje prawdziwe poglądy. Okazuje się, że chętnie karaliby homoseksualistów śmiercią i nie mieliby nic przeciwko przywróceniu niewolnictwa. Borat w pełni te poglądy podziela i dziwi się na przykład, że w USA nie strzela się do Żydów. Nie chce też wsiąść do samolotu, bo "Żydzi mogą przecież powtórzyć zamach z 11 września". Dzielny Kazach chce połączyć narodową misję z osobistym interesem. Po obejrzeniu jednego z odcinków "Słonecznego patrolu", zachwycony walorami Pameli Anderson i przekonany o jej dziewictwie wyrusza, aby się jej oświadczyć i zgodnie z tradycją Kazachstanu założyć na głowę jutowy worek.

"Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej" to bez wątpienia jeden z najbardziej kontrowersyjnych obrazów 2006 roku. Wyreżyserował go LARRY CHARLES, scenarzysta, producent i początkujący reżyser, który zadebiutował w 2003 roku filmem "Jeźdźcy Apokalipsy" według scenariusza Boba Dylana. Rolę Borata zagrał żywiołowo londyńczyk Sacha Baron Cohen, jedna z barwniejszych postaci amerykańskiej telewizji. Cohen, autor scenariusza "Borata", w swoich programach komediowych realizowanych najpierw dla brytyjskiego Channel 4, a później w USA dla HBO, ma trzy dyżurne wcielenia: bywa hiphopowym pozerem Alem G. albo Brunem, neonazistowskim specjalistą od mody w Austriackiej Telewizji Gejowskiej, a wreszcie Boratem z Kazachstanu.

W pełnometrażowym filmie o Boracie Cohen wciela się w półgłówka, seksistę (powtarza m.in. tezę kazachskiego profesora, który odkrył, że kobiety mają mózg jak wiewiórki), homofoba i antysemitę. W rzeczywistości aktor jest londyńskim gentelmanem, pobożnym Żydem, absolwentem Cambridge, gdzie studiował historię oraz bratem psychologa Simona Barona Cohena, słynnego dzięki nowatorskiej teorii na temat autyzmu. Potrafi zagrać człowieka każdej narodowości: w jednym z odcinków swojego programu Cohen sprowokował policjanta, który usunął go z ulicznej manifestacji. Aktor krzyknął do niego wówczas łamaną angielszczyzną: "To dlatego, że ja czarny?", na co stróż prawa elokwentnie odpowiedział: "Pański kolor skóry nie ma tu nic do rzeczy". Cohen spotkał pierwowzór Borata podczas jednej z podróży do południowej Rosji. "Nie pamiętam już, jak nazywał się ten facet. Był lekarzem. Od momentu, kiedy go poznałem, przez cały czas płakałem. Był histerycznie zabawny, choć w zupełnie nieświadomy sposób". Dlaczego więc filmowy Borat został Kazachem? "Wybrałem Kazachstan, bo ryzyko spotkania w USA czy Wielkiej Brytanii kogoś, komu nazwa Kazachstan cokolwiek mówi, jest minimalne" - odpowiada Cohen. Jego Borat mówi jednak językiem dalekim od kazachskiego. To mieszanka hebrajskiego i kilku polskich zwrotów ("Dzień dobry", "Jak się masz?"), których Cohen nauczył się od polskich emigrantów z sąsiedztwa.

Po premierze filmu władze Kazachstanu początkowo nie kryły oburzenia. Groziły aktorowi sądem, zapraszały do kraju, aby zobaczył, jak naprawdę wygląda Kazachstan. Później jednak, kiedy "Borat" odniósł spektakularny sukces, rząd Kazachstanu zorientował się, że jest to oryginalna, ale skuteczna akcja promocyjna dla ich kraju. Później Cohen okazał się być kandydatem do kilku prestiżowych kazachskich nagród, m.in. Prix Tarlan, której dla londyńczyka domagał się tygodnik "Wriemia".

WASZE OPINIE

bazyli

A to jest premiera?

lukaszk13

Film nie jest wybitny, ale mnie się podobał. Na pewno lepszy od Bruno.

Bartolomeusz

Komedia to raczej nie jest. Jest to natomiast satyra na amerykańskie społeczeństwo, które w zachowaniu przypomina tytułowego Borata, tylko że nie zdają sobie z tego sprawy. Borat pod tym względem jest postacią bardziej autentyczną, niż wychuchani Amerykanie, którzy pod zasłoną perfekcjionizmu ukrywają swoje niedoskonałości. W zasadzie mnie osobiście ten film rozbawił, ale nie z powodu gry Cohen'a, ale bardziej z zaściankowości narodu z pod gwiaździstej flagi.
Borat - Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej
reżyseria:
USA, 2006
Dziennikarz kazachskiej telewizji Borat Sagdijew (Sacha Baron Cohen) zostaje delegowany przez swój rząd do USA, by sprawdzić na czym polega fenomen Ameryki.
komedia
Borat - Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej
4,3 5 1 180