PREMIERA

2008.01.20

CANAL+ PREMIUM

Bunt. Sprawa Litwinienki

Bunt. Delo Litvinienko

Wlk. Brytania/Rosja, 2007

reżyseria:

gatunek: film dokumentalny

czas trwania: 90 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Początek sprawy Litwinienki, agenta rosyjskich służb specjalnych, sięga roku 1998, gdy obwieścił na konferencji prasowej, że był nakłaniany do przestępstwa. Miał rzekomo zabić rosyjskiego miliardera Borysa Bierezowskiego, kiedyś jednego z ludzi Wladimira Putina, a dziś największego jego wroga, ukrywającego się na emigracji.

Litwinienko i kilku jego współpracowników opowiadali też, jak rosyjskie służby wysadziły w powietrze blok mieszkalny w Moskwie, aby winę za tragedię zrzucić na czeczeńskich terrorystów i tym samym mieć pretekst do kolejnej wojny. "Zdecydowali się mówić nie z powodów moralnych, ale ze strachu: wiedzieli, że wkrótce sami mogą stać się celem" - tłumaczy w filmie żona Litwinienki, Marina. Rok później Litwinienko trafił do więzienia, ale nie został skazany. Po zwolnieniu uciekł z kraju i poprosił o azyl w Wielkiej Brytanii. Ale i tam dosięgli go rosyjscy agenci. Otruty radioaktywnym polonem, skrajnie wycieńczony, zmarł w londyńskim szpitalu w 2006 roku. Tuż przed śmiercią oskarżył o morderstwo Wladimira Putina, który miał się posłużyć dawnym kolegą Litwinienki Andriejem Ługowojem.

Reżyser ANDRIEJ NIEKRASOW, posługując się prowokacją w stylu Michaela Moore'a, stworzył dokument interwencyjny, bardzo odważny w demaskowaniu kulis rosyjskiej władzy. Przez ekran przewijają się osoby z najbliższego otoczenia zmarłego byłego agenta, żona Litwinienki Marina, jego sześcioletnie dziecko - jeden z najważniejszych powodów ucieczki z Rosji, oraz słynna Anna Politkowska, zastrzelona przed swym domem za polityczną odwagę. Dziennikarka, która tuż przed śmiercią opublikowała wstrząsający artykuł o powiązaniach jednego z ludzi Putina, mówi zrezygnowana do kamery: "Ukazał się dziś rano. Spodziewałam się wstrząsu. A jest popołudnie i żadnej reakcji. To nikogo nie obchodzi!". Niekrasow w niezwykle logiczny sposób odsłania mechanizmy rosyjskiej polityki, portretuje coraz większą obojętność Rosjan i ich niewolnicze poddanie się władzy. Spotyka się także z Ługowojem, domniemanym mordercą Litwinienki na ...herbatce (prawdopodobnie właśnie w herbacie podano Litwinience śmiertelną dawkę polonu).

"Bunt. Sprawa Litwinienki" w ostatniej chwili zakwalifikował się do programu canneńskiego festiwalu, gdzie w 2007 roku miał premierę. Trzy miesiące później trafił do polskich kin. Film oskarża Putina o kontakty z kolumbijską mafią, śmierć własnych żołnierzy za czeczeńskie łapówki oraz o głód mieszkańców Sankt Petersburga z czasów, gdy Putin pełnił tam wysokie funkcje. "Nie sadzę, by dokument o Litwinience był wyświetlany w rosyjskich kinach. Wszystkie filmy przed dystrybucją w Rosji powinny otrzymać numer rejestracyjny Federalnej Agencji Kultury i Kinematografii" - mówił anonimowo pracownik jednego z najpopularniejszych kin w Moskwie. Takiego numer nie otrzymał na przykład "Borat" - agencja tłumaczyła wówczas, że obraża Kazachów, którzy są mniejszością etniczną w Rosji. Dotąd rejestracji odmawiano jedynie filmom pornograficznym.
Bunt. Sprawa Litwinienki
reżyseria:
Wlk. Brytania/Rosja, 2007
Początek sprawy Litwinienki, agenta rosyjskich służb specjalnych, sięga roku 1998, gdy obwieścił na konferencji prasowej, że był nakłaniany do przestępstwa. Miał rzekomo zabić rosyjskiego miliardera Borysa Bierezowskiego, kiedyś jednego z ludzi Wladimira Putina, a dziś największego jego wroga, ukrywającego się na emigracji.
film dokumentalny
Bunt. Sprawa Litwinienki
4,9 5 1 109