PREMIERA

2012.07.01

CANAL+

Burza

The Tempest

USA, 2010

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: film fantasy/ kostiumowy

czas trwania: 106 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Księżna Mediolanu Prospera (Helen Mirren) zostaje pozbawiona władzy przez własnego brata Antonia (Chris Cooper). Uzurpator, wspomagany przez króla Neapolu Alonsa (David Strathairn), wyprawia siostrę wraz z córką Mirandą (Felicity Jones) w niewielkiej łodzi na otwarte morze.

Wygnańcom udaje się dotrzeć na odległą wyspę zamieszkaną jedynie przez Kalibana (Djimon Hounsou), zdeformowanego syna wiedźmy Sykoraks. Władająca czarami Prospera uwalnia uwięzionego przez Sykoraks w pniu drzewa ducha Ariela (Ben Whishaw), który odtąd staje się jej sługą. Pewnego dnia po dwunastu długich latach rozbitkowie dostrzegają przepływający obok wyspy statek. Zrządzeniem losu na jego pokładzie znajduje się odpowiedzialny za krzywdy Prospery brat wraz z resztą spiskowców. Chcąc wyrównać rachunki Prospera wykorzystuje swoje nadprzyrodzone zdolności i wznieca na morzu potężną burzę, ściągając w ten sposób pasażerów na wyspę.

JULIE TAYMOR, jedna z ciekawszych postaci amerykańskiego teatru i filmu, staje za kamerą niezwykle rzadko. W ciągu kilkunastu lat przygody z kinem nakręciła "Tytusa Andronikusa", biograficzną "Fridę" i beatlesowski musical "Across the Universe". W "Burzy", swoim czwartym i ostatnim jak dotąd obrazie, po raz drugi mierzy się z Szekspirem. Za pierwszym razem, przenosząc na ekran "Tytusa Andronikusa", wzbudziła spore poruszenie, nadając klasycznej sztuce współczesną formę. Zrealizowany z rozmachem, inwencją i konsekwencją obraz obfitował w sceny wyjątkowo brutalne, często na granicy kiczu. Rewizjonistyczne podejście obecne jest także w adaptacji "Burzy" - jednej z ostatnich sztuk mistrza ze Stratfordu, z początku niedocenianej, w końcu uznanej za klasykę. Prawowity władca Mediolanu, czarodziej Prospero, w ujęciu Julie Taymor jest kobietą. Dzięki zmianie płci bohatera Taymor, w odróżnieniu od większości dotychczasowych adaptacji, opowiadających o bezkompromisowej walce o władzę i wpływy, głównym tematem uczyniła wojnę płci. Decyzję obsadzenia w tej roli Helen Mirren, laureatki Oscara za tytułową rolę w "Królowej", reżyserka wyjaśnia prozaicznie: - Nie było aktora, którego z pełnym przekonaniem widziałabym w roli Prospero, za to ciągle przychodziły mi do głowy fenomenalne kobiety. Helen Mirren była jedną z nich. Kolejną osobą w obsadzie, która może pochwalić się najcenniejszą w świecie filmu statuetką jest Chris Cooper. Wcielający się w zdradzieckiego Antonia aktor zdobył ją występując w "Adaptacji" Spike'a Jonze'a. Na tym nie koniec uznanych nazwisk na aktorskiej liście płac. Króla Alonsa zagrał David Strathairn ("Good Night, and Good Luck"), w ducha Ariela wcielił się Ben Whishaw ("Pachnidło: Historia mordercy", "Jaśniejsza od gwiazd"), jako Mirandę można zobaczyć Felicity Jones ("Like Crazy"), a Kalibanem został czarnoskóry Djimon Hounsou ("Amistad", "Krwawy diament"). Przemyślana, niebanalna obsada to jeden z atutów "Burzy" i pozostałych dzieł Taymor. Innym jest dopracowana strona wizualna, nad którą czuwał częsty współpracownik Jane Campion, operator Stuart Dryburgh ("Anioł przy moim stole", "Fortepian", "Portret damy") i nominowana za swą pracę do Oscara, projektantka kostiumów Sandy Powell.


CZYTAJ BLOG FILMOWY BARTOSZA ŻURAWIECKIEGO

WASZE OPINIE

Blue-Grey

Czy można przenieść na kinowy ekran sztukę Szekspira - a zwłaszcza [i]Burzę[/i] - w taki sposób, żeby przeciętnego kinomana nie zamęczyć wierszowaną mową, specyficznym angielskim humorem i dramaturgiczną narracją sprzed czterech stuleci? Zadanie niezmiernie trudne. Jesteśmy przyzwyczajeni, że w świecie filmu panuje współczesny tok opowieści i [i]normalne[/i], potoczne dialogi. A wierszem to mówimy chyba tylko wtedy, gdy dopada nas beznadziejne zakochanie. [;-)]

Julie Taymor zrobiła wszakże, co mogła: będąc wierną szekspirowskiemu językowi zebrała znakomitych aktorów, wybrała odpowiednią naturalną scenografię, sięgnęła po wysmakowane efekty specjalne i dokonała niezbędnych reżyserskich cięć, a chcąc mimo wszystko zaznaczyć swoje kobiece spojrzenie - przemieniła mędrca i maga Prospera w równie mądrą Prosperę. Czy przedsięwzięcie się udało i powstał obraz atrakcyjny dla szarego widza? Hmm... Myślę, że jednak nie do końca. Film jest dość trudny w odbiorze, ujęcia i sceny sprawiają wrażenie łączonych na siłę, bez polotu i czasem nielogicznie, a sama akcja może nużyć swoją pozorną koturnowością i sztucznością. Mimo to serdecznie namawiam do przynajmniej dwukrotnego obejrzenia całości. [b]Zachęcam nie tyle do śledzenia akcji, ile do uważnego wsłuchiwania się w słowa wypowiadane przez poszczególne postaci dramatu.[/b] Sądzę, że nie tylko osoby obdarzone wyjątkową poetycką wrażliwością i umiejętnością czytania między wierszami znajdą tutaj wiele pereł, rubinów i diamentów poetyckiego przekazu.

Ilekroć czytam albo oglądam [i]Burzę[/i] Williama Szekspira - także tę adaptację Julie Taymor - mam ciarki na plecach, bo intuicyjnie wyczuwam, że oto się stykam z tajemnicą symboli. Nieodparte przeczucie podpowiada mi, że autor pisząc prostą w gruncie rzeczy fabułę [i]Burzy[/i] uczynił ją tylko symbolem, kurtyną, metaforą czegoś znacznie poważniejszego i bardziej rozległego, może nawet kosmicznego... Jeśli w [i]Weselu[/i] Stanisława Wyspiańskiego możemy bez większej trudności i jednoznacznie rozpoznać symbolizm poszczególnych postaci i scen, to w [i]Burzy[/i] Szekspira całe to rozpoznanie zależy wyłącznie od naszego serca. A serce każdego z nas jest inne.

Znaczącą premierą tegorocznego maja była w Canal+ [i]Melancholia[/i] Larsa von Triera. Myślę, że z klimatem tego niezwykłego filmu pięknie koresponduje właśnie fragment [i]Burzy[/i] Szekspira. Chodzi mi o jedną z ostatnich wypowiedzi Prospera (filmowej Prospery), tą skierowaną do ukochanego Mirandy, Ferdynanda (tłumaczenie Macieja Słomczyńskiego):

[i]Bądź dobrej myśli, panie. Przedstawienie
Nasze skończone. Ci nasi aktorzy,
Jak ci już rzekłem, są wszyscy duchami
I rozpłynęli się, znikli w powietrzu;
A tak jak pusty kształt tego widzenia,
Ukryte w chmurach szczyty wież, wspaniałe
Pałace, wzniosłe świątynie, a nawet
Cały glob ziemski, tak i wszystko na nim
Musi rozpłynąć się, jak nierzeczywiste
To przedstawienie rozwiało się całe
Bez śladu. Bowiem my także jesteśmy
Tym, z czego rodzą się sny; a niewielkie
To życie nasze sen spowija wokół.[/i]

gonia1708

Moja ocena 6/10 trochę się rozczarowałam ,liczyłam na coś lepszego - lubię filmy kostiumowe ale ten taki sobie .Można obejrzeć i wyrobić sobie swoją opinię ...
Burza
reżyseria:
USA, 2010
Księżna Mediolanu Prospera (Helen Mirren) zostaje pozbawiona władzy przez własnego brata Antonia (Chris Cooper). Uzurpator, wspomagany przez króla Neapolu Alonsa (David Strathairn), wyprawia siostrę wraz z córką Mirandą (Felicity Jones) w niewielkiej łodzi na otwarte morze.
film fantasy/ kostiumowy
Burza
2,8 5 1 5