PREMIERA

2011.12.23

CANAL+ PREMIUM

Była sobie dziewczyna

An Education

Wielka Brytania/USA, 2009

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: film obyczajowy

czas trwania: 96 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Wielka Brytania, rok 1961. 16-letnia Jenny Mellor (Carey Mulligan) jest córką przyzwoitego mieszczańskiego małżeństwa z londyńskiego przedmieścia.

Konserwatywni, pochodzący z niższej klasy średniej rodzice -Jack (Alfred Molina) i Marjorie (Cara Seymour) - marzą, aby córka dostała się na studia do Oxfordu. Pewnego dnia, moknąc pod drzewem na przystanku autobusowym z wiolonczelą pod pachą, Jenny nawiązuje rozmowę z nieznajomym mężczyzną. Znajomość z trzydziestokilkuletnim Davidem Goldmanem (Peter Sarsgaard) otwiera przed nią drzwi do innego świata. Nowy znajomy wspólnie z przyjacielem i wspólnikiem Dannym (Dominic Cooper) oraz jego atrakcyjną dziewczyną Helen (Rosamund Pike) zaprasza Jenny do klubów nocnych, na koncerty i aukcje dzieł sztuki. Obiecuje, że nauczy ją życia i miłości. Znajomi Jenny są zachwyceni jej obyciem i wyrafinowaniem. Innego zdania jest dyrektorka szkoły (Emma Thompson) i nauczycielka angielskiego (Olivia Williams), głęboko rozczarowana faktem, że jej pupilka najwyraźniej postanowiła roztrwonić talent i zaprzepaścić szansę na wyższe wykształcenie.

Brytyjska dziennikarka Lynn Barber (pracowała w "Vanity Fair", "Daily Telegraph" i "The Observer") jest pięciokrotną laureatką British Press Award. W Wielkiej Brytanii jest głównie znana z wywiadów i artykułów o gwiazdach. Wiosną 2003 roku na łamach magazynu "Granta" opublikowała autobiograficzne opowiadanie "An Education", w którym wspomina czasy swojej młodości. Opowiadanie było krótkie, miało przejrzystą, prostą strukturę, a wiele rzeczy było w nim zaledwie naszkicowane. Liczący 12 stron tekst wykorzystał do napisania scenariusza pisarz i producent Nick Hornby ("Przeboje i podboje", "Był sobie chłopiec", "Miłosna zagrywka"). Reżyserią zajęła się Dunka LONE SCHERFIG ("Włoski dla początkujących", "Wilbur chce się zabić", "Jeden dzień"), która swój fabularny debiut "Urodziny Kaja" (1990) zrealizowała w Szczecinie z polskimi aktorami.

"Była sobie dziewczyna" oddaje realia Anglii z początku lat 60. XX wieku, kiedy Wielka Brytania tkwiła w powojennej ascezie, była skrajnie zaściankowa i stosunkowo uboga. Lone Scherfig bardzo skrupulatnie podkreśla klimat czasów tuż przed eksplozją rewolucji obyczajowej. Film jest uniwersalną opowieścią o dorastaniu i poszukiwaniu własnej drogi życiowej. To komedia z gorzkim posmakiem, która niespodziewanie zmienia nastrój z lekkiego i zabawnego na szalenie poważny. Głowna bohaterka tęskni za światem, którego nie może jej zapewnić ani dom, ani szkoła, ani koledzy. David, który jest jej startem w dorosłość, symbolizuje świat, który ma nadejść - eksplozję muzyki, zabawy i seksualności bez tabu. To playboy dżentelmen, subtelny i nieprzewidywalny uwodziciel, nadwrażliwy i kompletnie niedojrzały w wykonaniu Petera Sarsgaarda ("Jarhead: Żołnierz piechoty morskiej", "Transfer", "Wybuchowa para"). W transformacji Jenny kluczową rolę odgrywają również Danny w interpretacji Dominica Coopera ("Księżna", "Mamma Mia!", "Tamara i mężczyźni") i Helen, która gra Rosamund Pike ("Śmierć nadejdzie jutro", "Słaby punkt, "Surogaci"). Po przeciwnej stronie stoi ojciec dziewczyny, czyli Alfred Molina ("Frida", "Kod da Vinci", "Porwanie"). Jack Mellor to urzędnik, który z trudem wkracza w nową erę, a szczytny cel ofiarowania córce lepszego życia stopniowo nabiera u niego cech wszechogarniającej obsesji.

Odtwórczynię Jenny Carey Mulligan ("Wrogowie publiczni", "Bracia", "Wall Street: Pieniądz nie śpi") okrzyknięto nową Audrey Hepburn. Znakomita kreacja w "Była sobie dziewczyna" przyniosła aktorce m.in. nominację do Oscara i nagrodę BAFTA. Nominacją do Oscara został również uhonorowany Nick Hornby za najlepszy scenariusz adaptowany, a także producentki Amanda Posey i Finola Dwyer w kategorii "najlepszy film". Odile Dicks-Mireaux dostała nominację do BAFTA za kostiumy, a za zdjęcia do "Była sobie dziewczyna" John de Borman ("Ella zaklęta", "Czarna magia", "Po prostu miłość") otrzymał Nagrodę Festiwalową Sundance. Muzykę skomponował Paul Englishby ("Flawless", Ósma strona").

SPRAWDŹ NAJBLIŻSZE PREMIERY FILMOWE

CZYTAJ BLOGI FILMOWE

OGLĄDAJ MAGAZYN AKTUALNOŚCI FILMOWE

WASZE OPINIE

ktokolwiek

Świetna muzyka, polecam soundtrack.

BeruZadra

Albo jestem głupia albo czegoś tu nie rozumiem. Mianowicie klimat a poniekąd przekaz samego filmu. Chodzi mi tu o atmosferę życzliwego przyzwolenia na cały ten romans małoletniej podfruwajki z dużo starszym mężczyzną do którego jakże bardzo pasuje mi miano "króla życia". Pomijam już fakt, że w najbardziej istotnej dla swojej panienki chwili facet okazał się zwykłym tchórzem. Zabrakło mu nie tylko odwagi cywilnej ale też zwykłej przyzwoitości by stanąć twarzą w twarz z rodziną dziewczyny, którą jakby nie było uwiódł. Może wyłazi ze mnie małomiasteczkowy zaścianek ale jakoś ciężko mi przychodzi powyższe zaakceptować. "Była sobie dziewczyna" tak lekko i przyjemnie mówi o romansie żonatego faceta z nastolatką jakby było to coś dobrego; zgodnego z moralnością i porządkiem społecznym. Uczucie które ich łączy tłumaczy i usprawiedliwia wszystko. Rozumiem, ze film powstał o wspomnienia - wspomnienia o czymś niezwykłym, wyjątkowym a przez to piękne nie zmienia to jednak faktu, że dotyczą sytuacji, która sama w sobie piękna nie jest. Gdyby nie przychylna dusza w postaci nauczycielki - dziewczyna nie byłaby teraz wziętą dziennikarką lecz zostałaby z niczym. Dosłownie.
A przecież gdyby tak spojrzeć na historię pod innym kątem byłaby to opowieść o sponsoringu i galeriance a to już zupełnie inna para kaloszy, nieprawdaż?
Zgoda, obraz sam w sobie jest wart obejrzenia i technicznie też jest bez zarzutu bo kreacje, dekoracje, muzyka i atmosfera lat sześćdziesiątych odtworzono bardzo udanie jednak gdzieś po drodze cała historia zaczyna zaczepiać o klimaty soap opery, które zdaje się również były wówczas popularne.
Ujmę to tak: Film jako taki jest niezły ale nie nazwałabym go przebojem. Właściwie jest jak David Goldman - uroczy i uwodzicielski ale oprócz połyskliwego blichtru nie ma wiele do zaoferowania.

Arkon

Odnoszę wrażenie, że przy wymyślaniu tytułu najważniejsze były kwestie komercyjne, na podstawie prozy Nicka Hornby'ego nakręcono przecież "Był sobie chłopiec".
Była sobie dziewczyna
reżyseria:
Wielka Brytania/USA, 2009
Wielka Brytania, rok 1961. 16-letnia Jenny Mellor (Carey Mulligan) jest córką przyzwoitego mieszczańskiego małżeństwa z londyńskiego przedmieścia.
film obyczajowy
Była sobie dziewczyna
4,0 5 1 15