PREMIERA

2008.10.28

CANAL+ PREMIUM

CZERWONE I ZŁOTE

Polska, 1969

reżyseria:

obsada: , , ,

gatunek: komedia

czas trwania: 94 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Oparta na prozie Stanisława Grochowiaka, śmieszno-smutna opowieść o miłości dwojga ludzi w jesieni życia, ubarwiona pełnymi humoru epizodami z codzienności mieszkańców prowincji.

Do małego prowincjonalnego miasteczka przybywa starzejący się mężczyzna (Zdzisław Karczewski), który podaje się za zaginionego ponad 50 lat wcześniej Ignaca. Jego żona (Jadwiga Chojnacka), która od dawna już uważała się za wdowę, przyjmuje go pod dach jak swego, choć z początku nie jest mu zbyt przychylna. Kiedy jednak prawie całe miasteczko przekonuje się do Ignaca i okazuje mu wiele sympatii, również pani Barbara zaczyna patrzyć na odnalezionego małżonka przychylniejszym okiem. Dwoje tylko ludzi wciąż żywi wobec przybysza podejrzenia: miejscowy proboszcz (Aleksander Dzwonkowski) i posterunkowy Franciszek Knaps (Zdzisław Maklakiewicz). Milicjant podejrzewa nawet, że odnaleziony po latach Ignac to w rzeczywistości oszust podszywający się pod zaginionego. Kiedy hipoteza Knapsa okazuje się prawdą, zdemaskowany mężczyzna postanawia wyjechać. Niespodziewanie sprzeciwia się temu pani Barbara.

Poeta Stanisław Grochowiak, który był scenarzystą filmu "Czerwone i złote" po premierze zwierzał się dziennikarzom: "Paradoksalne to może, ale prawdziwe: piszę o ludziach starych, gdyż interesuje mnie problem niekończącej się młodości. Pisząc ten scenariusz, chciałem złożyć hołd trzem bliskim mi rzeczom: starości, jesieni - najpiękniejszej porze roku - i mej ziemi rodzinnej, Wielkopolsce".

STANISŁAW LENARTOWICZ, twórca niezapomnianego "Zimowego zmierzchu" (1956) według prozy jego przyjaciela Tadeusza Konwickiego, przyznawał natomiast, że w pomyśle Grochowiaka najbardziej zainteresowało go inne niż zazwyczaj spojrzenie na starość, ale też możliwość po raz kolejny zobrazowania na ekranie polskiej prowincji. Liryczny charakter nagrodzonego przez Związek Hiszpańskich Pisarzy Filmowych na festiwalu w Valladolid "Czerwone i złote" jest bowiem przełamany zabawnymi epizodami z życia małomiasteczkowych Polaków, do których Lenartowicz zwykł zaliczać również siebie. Wykształcony na uniwersytetach w Wilnie, Warszawie i Wrocławiu, a także w łódzkiej filmówce twórca urodził się w Dzianowie na wileńszczyźnie, a po wojnie - za udział w AK - zmuszony był, jak sam mówi, "spędzić rok na kontemplowaniu urody rosyjskich lasów". W Polsce jako repatriant osiadł na Dolnym Śląsku, ale artystycznie związał się z Wrocławiem - tam powstały wszystkie niemal jego filmy, m.in. również "Czerwone i złote". "On siedział jakby na innym kontynencie, bo Wrocław to był zawsze Wrocław. Inne środowisko, układy, tradycja, kultura. Był bardzo samodzielny. Nie potrzebował, żebym mu coś wyszukiwał. Wręcz przeciwnie, to on mógł mi wyszukiwać tematy, bo bardzo dużo czytał. To był wielbiciel muzyki, otoczony biblioteką i filharmonią" - mówił o Lenartowiczu Konwicki w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

WASZE OPINIE

ClubHD

Z przyjemnością obejrzałem ten film, stare dobre, polskie, kino z plejadą znanych aktorów. Serdecznie polecam.

majsterek

Fajny filmik .Ogólnie da sie obejrzec.polecam.
CZERWONE I ZŁOTE
Polska, 1969
Oparta na prozie Stanisława Grochowiaka, śmieszno-smutna opowieść o miłości dwojga ludzi w jesieni życia, ubarwiona pełnymi humoru epizodami z codzienności mieszkańców prowincji.
komedia
CZERWONE I ZŁOTE
4,5 5 1 16