PREMIERA

2013.01.11

CANAL+ PREMIUM

Człowiek z Hawru

Le Havre

Finlandia/Francja/Niemcy, 2011

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: komedia szpiegowska

czas trwania: 89 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Marcel Marx (André Wilms), człowiek o bogatej artystycznej przeszłości i były członek paryskiej bohemy, wiedzie niepewny żywot pucybuta w portowym Hawrze. Ze swoich skromnych zarobków z trudem udaje mu się utrzymać siebie, żonę Arletty (Kati Outinen) i wiernego psa Łajkę. Mimo to, zachowuje pogodę ducha i nie wydaje się zbytnio przejmować statusem materialnym.

Pewnego dnia spokojna egzystencja mężczyzny dzielącego czas pomiędzy pracę, ulubiony bar i dom zostaje zakłócona. Wracając z pracy Marcel staje się świadkiem policyjnej obławy na nielegalnych imigrantów z Afryki, którzy drogą morską są przerzucani do Anglii. Jeden z uciekinierów, nastoletni Idrissa (Blondin Miguel), trafia pod skrzydła pucybuta, który udziela mu schronienia przed policją we własnym domu. Marcel z pomocą równie życzliwych i bezinteresownych sąsiadów postanawia pomóc chłopcu z Gabonu w zebraniu pieniędzy na podróż do matki, do Londynu. W tym samym czasie jego ciężko chora żona trafia do szpitala.

"Człowiek z Hawru" to pełna czułości współczesna baśń i najbardziej uniwersalny film w bogatym dorobku fińskiego reżysera AKIEGO KAURISMÄKIEGO. Jeden z najbardziej osobliwych twórców europejskiego kina, autor podszytych nostalgią i czarnym humorem "Leningrad Cowboys jadą do Ameryki" oraz "Człowieka bez przeszłości", stworzył pogodną przypowieść, o której Zdzisław Pietrasik z Polityki pisał, że "(...) poprawia samopoczucie skuteczniej niż wizyta u psychoanalityka". Jak twierdzi sam reżyser, przy tworzeniu "Człowieka z Hawru" przyświecała mu myśl, by był on zrozumiały nawet dla chińskiego widza oglądającego jego film bez napisów. "W zasadzie akcja mogłaby się rozgrywać w dowolnym europejskim kraju, no może z wyjątkiem Watykanu. Biorąc pod uwagę sytuację na naszym kontynencie naturalne wydawały się Grecja, Hiszpania lub Włochy, które mają w tej chwili, delikatnie mówiąc, najtrudniejszą sytuację społeczną i polityczną. Ruszyłem jednak w podróż przez Europę i znalazłem w końcu idealne miejsce akcji mojego filmu. Było to miasto bluesa, soulu i rock'n rolla, a więc właśnie Hawr" - podkreśla uniwersalną wymowę filmu reżyser. Choć Kaurismäki porusza aktualną tematykę rosnącej fali imigracji, jego film pozostaje przede wszystkim nostalgicznym hołdem złożonym dawnemu kinu, szczególnie francuskiemu. Główny bohater nosi imię pożyczone od Marcela Carné, będącego jednym z mistrzów Kaurismäkiego, a w swojej naiwności i pogodzie ducha przypomina postacie z filmów Chaplina. Do dawnych produkcji nawiązują tu także aktorzy, jak na przykład wcielający się w sąsiada-donosiciela Jean-Pierre Léaud, kojarzący się z filmami François Truffauta. W zalewie produkcji epatujących przemocą i ponurą wizją świata, propozycja Kaurismäkiego, będąca bezpretensjonalną afirmacją życia została przyjęta jako prawdziwy powiew świeżości. Obraz został wyróżniony nagrodą FIPRESCI na festiwalu w Cannes i podbił serca publiczności na całym świecie.


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

Jamal

W zasadzie to przedmówcy wszystko napisali i nie nic odkrywczego do napisania mi nie pozostało. Oprocz ewidentnego zwrócenia uwagi na kwestię dobra chciałbym tylko zwrocic uwagę na prztyczek reżysera we francuska walkę z emigrantami. To było szczególnie widoczne w polityce tego kraju pod rządami Sarkozy'ego (jak na prawicowca przystało) i zostało juz w kinie pokazane, chociażby w rewelacyjnym "Witamy", pokazanym w Cinemax dwa lata temu.

Film świetny i typowy w swej prostocie dla Kaurismakiego.

pedro

Obejrzałem ten film z dużym zainteresowaniem i muszę przyznać, że oczarował mnie. To właściwie prosta historia, mało realna, ale jakże pełna optymizmu. Bohaterowie (w tym przypadku dorośli, starsi ludzie) starają się pomóc ukrywać się i przedostać do Londynu nastoletniemu uciekinierowi z Afryki. Ten film daje wiarę w dobrych ludzi, nawet komisarz nie jest do końca zły. Ktoś powie bajka, tak, ale w obecnych czasach życzyłbym sobie więcej takich bajek. Może wtedy nie byłoby między ludźmi tyle nienawiści.
Pod względem technicznym film wypada również bardzo dobrze. Dal mnie super produkcja. Warto obejrzeć.

rass

brzydko mój post wygląda ale to forum zjada pierwsze litery...
Człowiek z Hawru
reżyseria:
Finlandia/Francja/Niemcy, 2011
Marcel Marx (André Wilms), człowiek o bogatej artystycznej przeszłości i były członek paryskiej bohemy, wiedzie niepewny żywot pucybuta w portowym Hawrze. Ze swoich skromnych zarobków z trudem udaje mu się utrzymać siebie, żonę Arletty (Kati Outinen) i wiernego psa Łajkę. Mimo to, zachowuje pogodę ducha i nie wydaje się zbytnio przejmować statusem materialnym.
komedia szpiegowska
Człowiek z Hawru
4,4 5 1 11