PREMIERA

2003.12.02

CANAL+

Człowiek z marmuru

Polska, 1976

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat

czas trwania: 153 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Jeden z najważniejszych filmów Andrzeja Wajdy, nagrodzony w Cannes i traktowany jako zapowiedź "Solidarności". Rozliczeniowa wobec totalitaryzmu opowieść o spektakularnej karierze przodownika pracy i jego bolesnym upadku, kiedy stał się niewygodny dla władzy.

"Człowiek z marmuru", film który zainicjował nurt nazwany później kinem moralnego niepokoju, narodził się z niewielkiej anegdoty, którą Jerzy Bosak, szef Zespołu "Kadr", przeczytał w jednej z gazet. Opowiadała ona o bezrobotnym murarzu odesłanym z niczym z urzędu zatrudnienia, w którym jedna z urzędniczek rozpoznała dawnego przodownika pracy, gwiazdę minionego politycznego sezonu. ANDRZEJ WAJDA, wówczas pilnie poszukujący tematu na nowy film, rozwinięcie anegdoty w scenariusz powierzył Aleksandrowi Ściborowi-Rylskiemu, byłemu dziennikarzowi, który pisywał co prawda sylwetki znanych murarzy do "Biblioteczki Przodowników Pracy", ale jako dziennikarz poznał też dobrze kulisy wyścigu przodowników pracy. Scenariusz, gotowy już w 1963 roku, zachwycił Wajdę, ale zaniepokoił bardzo urzędników Wydziału Propagandy KC. Pogrzebany na czternaście lat, drugą szansę otrzymał po zmianie władzy - 3 lutego 1976 roku minister kultury Józef Tejchman przekazał Wajdzie pozytywną decyzję o zgodzie na realizację.

Wajda, aby nakręcić film współczesny, zdecydował się opowiedzieć historię z minionej epoki z perspektywy dyplomantki szkoły filmowej Agnieszki (Krystyna Janda), która chce zrobić film o przodowniku pracy z lat 50. Mateusz Birkut (Jerzy Radziwiłowicz), chłop spod Krakowa, stał się sławny, kiedy w pięcioosobowym zespole ułożył w ciągu jednej zmiany 30 tysięcy cegieł. Za ten rekord Birkut otrzymał mieszkanie, zaproszenie na zjazd przodowników pracy, gigantyczny portret na placu Nowej Huty i marmurowy pomnik wystawiony w "Zachęcie". Dziś Birkut, po tym jak naraził się władzy, jest bezrobotnym po odsiadce, którego żona - wybitna gimnastyczka Hanka Tomczyk - publicznie się wyparła. Choć początkowo dokument o upadłej gwieździe epoki stalinowskiej wydaje się telewizji niepotrzebny, Agnieszka ostatecznie otrzymuje zgodę na kręcenie. Odnajduje dawnego przyjaciela Birkuta, Wincentego Witka (Michał Tarkowski) i jego byłą żonę Hankę, która, kiedy aresztowano Birkuta, była z nim w ciąży. Kontrowersyjne materiały na dokument, które Agnieszka przedstawia redaktorowi telewizyjnemu, zostają jednak odrzucone. Oficjalnym powodem jest to, że młodej reżyserce nie udało się dotrzeć do głównego bohatera. Kiedy jednak załamana Agnieszka poddaje się, trafia niespodziewanie na ślad syna Birkuta, Maćka (Jerzy Radziwiłowicz), który prawdopodobnie wie, gdzie jest jego ojciec.

Władza bezskutecznie próbowała przedstawić film Wajdy jako pożyteczny głos w socjalistycznej dyskusji nad - potępionym już przez partię - "okresem błędów i wypaczeń". Publiczność, zgodnie z wolą twórcy, w historii Birkuta zobaczyła opowieść o człowieku zmagającym się z wszechwładnym totalitaryzmem. Jednocześnie "Człowiek z marmuru" był też ironicznym portretem ówczesnej polskiej produkcji filmowej - zmagania Agnieszki z telewizyjną nomenklaturą przypominały przecież przejścia z cenzurą samego Wajdy. Zachwycili młodzi aktorzy - debiutująca na ekranie ekspresyjna Krystyna Janda i krakowski aktor teatralny Jerzy Radziwiłowicz, którzy po "Człowieku..." stali się ikonami kina moralnego niepokoju.

Film trafił do kin w marcu 1977 roku w bardzo ograniczonej dystrybucji, co jednak nie zniechęciło Polaków do obejrzenia obrazu, który sensacją stał się jeszcze przed premierą. W gigantycznych kolejkach po bilety porządku pilnowały samozwańcze komitety, a ludzie dzielili się jedzeniem i parasolami. Zdeterminowana publiczność wymogła wreszcie na władzach ustępstwo i "Człowieka z marmuru" zaczęły wyświetlać cztery kina. Józef Tejchman w swoim notatniku skomentował to słowami: "Po kilku dniach sytuacja się uspokoiła, choć ekscytacja utrzymuje się nadal". Film Wajdy nielegalnie, czyli bez koniecznej wówczas zgody władz, dostał się do Cannes. By uchronić reżysera przed konsekwencjami, dyrektor festiwalu Gilles Jacob wprowadził go do programu jako "niespodziankę" poza konkursem - "Człowiek z marmuru" otrzymał wówczas najważniejszą nagrodę krytyków filmowych FIPRESCI.


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+.
Człowiek z marmuru
reżyseria:
Polska, 1976
Jeden z najważniejszych filmów Andrzeja Wajdy, nagrodzony w Cannes i traktowany jako zapowiedź "Solidarności". Rozliczeniowa wobec totalitaryzmu opowieść o spektakularnej karierze przodownika pracy i jego bolesnym upadku, kiedy stał się niewygodny dla władzy.
dramat
Człowiek z marmuru
4,5 5 1 144