PREMIERA

2008.08.15

CANAL+ PREMIUM

CZŁOWIEK Z MIASTA

Man About Town

USA, 2006

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: komediodramat

czas trwania: 95 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Hollywoodzki łowca talentów Jack Giamoro (Ben Affleck) jest szczęściarzem. Odniósł zawodowy sukces, nie brakuje mu pieniędzy, a do tego ma piękną żonę (Rebecca Romijn). Mimo wszystko czuje narastające przygnębienie.

Ma poczucie, że w jego idealnym, pełnym blichtru i luksusu świecie brakuje czegoś istotnego. W ramach terapii ma odbyć kurs dziennikarstwa, dzięki któremu nauczy się lepiej wyrażać uczucia i emocje. Jednym z ćwiczeń jest prowadzenie dziennika, w którym ma zapisywać obserwacje i sekrety z życia osobistego i zawodowego. Wkrótce powierza pamiętnikowi szokującą tajemnicę. Odkrywa bowiem, że żona ma romans z jednym z jego najlepszych klientów. Jakby tego było mało, skrzętnie zapełniony poufnymi detalami pamiętnik zostaje skradziony przez żądną zemsty pisarkę Barbi (Bai Ling), której scenariusze Jack wielokrotnie odrzucał. Kobieta grozi, że opublikuje kompromitujące nie tylko jego informacje. Walka z przeciwnościami losu sprawia, że Jack, który dotychczas dbał wyłącznie o status i pieniądze, zmienia priorytety i uświadamia sobie, w jaki sposób może osiągnąć prawdziwe spełnienie.

"Człowiek z miasta" to komedia MIKE'A BINDERA - reżysera, który do swoich filmów pisze zazwyczaj scenariusze i jako były aktor często pojawia się na ekranie. Po dobrym przyjęciu "Ostrych słówek" Binder tym razem spojrzał na świat z męskiego punktu widzenia, do tego oczami mężczyzny, który przeżywa kryzys. Zagrał go Ben Affleck. Affleckowi popularność przyniosły m.in. napisany wspólnie z Mattem Damonem Oscarowy scenariusz do "Buntownika z wyboru" i współpraca z niezależnym twórcą Kevinem Smithem, w którego filmach wielokrotnie udowadniał, że ma doskonałe poczucie humoru i spory dystans do siebie. Autoironii w jego wykonaniu nie zabrakło także w filmie Bindera. W "Człowieku z miasta" Affleckowi partneruje Rebecca Romijn, modelka i aktorka znana m.in. z produkcji opartych na komiksach (seria "X-Men", "Punisher"), oraz były komik z Cyrku Monty Pythona, John Cleese.


CZYTAJ BLOG FILMOWY BARTOSZA ŻURAWIECKIEGO

WASZE OPINIE

Renu

Film właściwie mnie rozczarował pozytywnie. Tyle, że to rozczarowanie nazwałbym umiarkowanym.
Film jest sprawnie nakręcony, ale scenariusz nie powala, a na pewno nie powala gra Bena. To najsłabsze ogniwo tego widowiska...tradycyjnie ( wyjątkiem są jego przygody z filmami Kevina Smitha ).
Do obejrzenia, albo nie...

majsterek

Kariera Bena Afflecka ma się ostatnio fatalnie- jest z nim gozrej niż z Tomem Cruise. PO "Pearl Harbor" Affleck nie zaliczył żadnego większego sukcesu. SUMA WSZYSTKICH STRACHÓW nie sprawdziła się jako kontynuacja szpiegowskiej serii powieści T. Clancego, futurystyczna ZAPŁATA poniosła sromotną klęskę, o filmach GILI czy PRZETRWAĆ SWIĘTA już nikt nie pamięta. Również występu u kumpla Afflecka (Kevina Smitha) nie przyniosły aktorowi sukcesów - SPRZEDAWCY 2, DZIEWCZYNA z JERSEY. Mimo nagrosy w Wenecji elegancki HOLLYWOODLAND (z dobrą rolą Afflecka) nie okazał się być przebojem. Do tego dawno zapowiadany pzrez Afflecka CZLOWIEK Z MIASTA nie doczekał się kinowej dystrybucji i na początku tego roku trafił na półki sklepów z płytami DVD na całym świecie. Powiedzmy sobie szczerze, że kariera Afflecka to już tylko wspomnienie. Aktor stoczył isę p orówni pochyłej na sam dół i jest zrezygnowany do tego stopnia, że postanowił stanąc za kamerą obyczajowergo dramatu ( małym budżetem) ze swoim młodszym bratem w roli głównej.
Ale do rzeczy! Czy Ban Affleck ma rzeczywiście tak wielkie powody do wstydu? Nie. W CZŁOWIEKU Z MIASTA wypadł nawet przyzwoicie, choć i jemu towarzyszą lepsi od niego aktorzy w rolach drugoplanowych( zabany John Cleese, skupiona Rebecca Romijn czy Mike Binder). Przed akmarą znalazły się jeszcze takie nazwiska jak Adam Goldberg, Kal Penn , Jerry O'Connell i kojarzoina z panicznie słabymi SHOWGIRLS - Gina Gershon. Film Mike Bindera to taka bardziej zwariowana wersja JERRY MAGUIRE. Pomysł na film jest tu dobry, ale gubi się w gąszczu mniej lub bardziej istotnych wątków pobocznych. Film dotyka poważnych problemów osbowościowych, ale nie mierzy się z nimi jak należy. Nie satysfakcjonuje też nazbyt sztubackie i zwariowane zakończenie. Zamiast poważnych rozwiązań mamy tu garść nazbyt łatwo akceptowanych wytartych twierdzeń. Do tego filmowcy nie traktują swych bohaterów serio. Nie mam nic przeciw obrazom łączoacym formule dramatu i komedii, ale zwariowanej komedii jest tu stanowoczo za wiele jak na film o tej tematyce. Przez co film nie jets w stanie usatysfakcjonować wymagającego widza. Muszę jednak oddać twórcą, że CZŁOWIEKM Z MIASTA to solidnie zrealiozwane kino. Udało się też umieścić tu kilka śmiesznych scen i cennych spostrzeżeń. Film ogląda się bez bólu, ale też bez większego zaangażowania. Zobaczyć można, ale daleko tu do ideału.

Czarek

trochę nudny, ale można zobaczyć
CZŁOWIEK Z MIASTA
reżyseria:
USA, 2006
Hollywoodzki łowca talentów Jack Giamoro (Ben Affleck) jest szczęściarzem. Odniósł zawodowy sukces, nie brakuje mu pieniędzy, a do tego ma piękną żonę (Rebecca Romijn). Mimo wszystko czuje narastające przygnębienie.
komediodramat
CZŁOWIEK Z MIASTA
4,2 5 1 17