• Orzeł

PREMIERA

2009.05.31

CANAL+ PREMIUM

CZTERY NOCE Z ANNĄ

Polska/Francja, 2008

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat

czas trwania: 121 min

Ocena filmu

0.00

Opis

W przyszpitalnej spalarni odpadów w małym, wyludnionym miasteczku pracuje Leon Okrasa (Artur Steranko), zatrudniony pomimo faktu, że przez jakiś czas przebywał w więzieniu. Mieszka w starej chałupie, opiekując się troskliwie schorowaną babką (Barbara Kołodziejska), aż do dnia jej śmierci.

Samotny, introwertyczny mężczyzna postrzegany jest przez garstkę ludzi, z którymi się styka jako antypatyczny dziwak. Leon jest skrycie zakochany w pielęgniarce Annie (Kinga Preis). Jej monotonne życie toczy się między pracą a mieszkaniem w dawnym hotelu robotniczym, usytuowanym stosunkowo niedaleko chaty nieśmiałego adoratora. Okrasa często obserwuje wracającą do domu kobietę. Bywa, że ją śledzi, próbuje zbliżyć się do niej, ale gdy ją spotyka, jest sparaliżowany. W końcu obmyśla sposób, by móc z nią być. Znając dokładnie rutynę dnia pielęgniarki, aplikuje jej dawki środka nasennego i w nocy, mając pewność, że się nie obudzi, zakrada do jej mieszkania, by czerpać radość z bliskości i samego widoku Anny. Przy kolejnych, trwających godzinami wizytach Leon pozwala sobie na coraz więcej - przynosi prezenty, sprząta, poprawia jej manicure. Do czasu, gdy zostaje zdemaskowany.

"Cztery noce z Anną" miały premierę na festiwalu w Cannes w 2008 roku, gdzie film został zaprezentowany podczas 40. jubileuszowego przeglądu "Quinzaine des realisateurs" ("Piętnastka reżyserów"). Kilkuminutowe owacje nagrodziły powrót Jerzego Skolimowskiego, który na 15 lat porzucił kino na rzecz swojej drugiej wielkiej pasji - malarstwa (jego prace mają w swoich kolekcjach m.in. Jack Nicholson i Dennis Hopper). Odejście autora niezapomnianej "Bariery" i "Walkowera" od filmu nastąpił po artystycznym niepowodzeniu ekranizacji gombrowiczowskiego "Ferdydurke". Decyzji tej nie były w stanie zmienić nawet kuszące propozycje producentów, oferujących reżyserowi pracę nad wysokobudżetowymi obrazami z gwiazdorską obsadą. "Zrozumiałem, że stojąc za kamerą, ulegałem zbyt wielu presjom i zacząłem brudzić sobie ręce. Musiałem odsunąć się od kina, żeby znów odnaleźć w sobie artystę. Postanowiłem zająć się malowaniem, bo w ten sposób mogłem tworzyć sztukę wyłącznie dla siebie. I przyznaję: nie przypuszczałem, że aż tyle czasu będę potrzebował, by odbudować swoje relacje z filmem" - tłumaczył po latach swój wybór artysta.

JERZY SKOLIMOWSKI, z wykształcenia etnograf, a ponadto malarz, poeta, dramaturg, reżyser, scenarzysta i aktor. Zanim porzucił na kilkanaście lat X Muzę, stworzył szereg niezapomnianych dzieł, takich jak "Walkower", "Bariera", "Le Depart", "Ręce do góry" czy "Fucha". Jako reżyser zadebiutował w 1965 roku "Rysopisem". Wcześniej pracował z Romanem Polańskim nad scenariuszem "Noża w wodzie" i współtworzył z Jerzym Andrzejewskim scenariusz "Niewinnych czarodziei" Andrzeja Wajdy. W międzyczasie słuchał jazzu, boksował i uczył się reżyserii. Gdy zajął się filmem samodzielnie, szybko został okrzyknięty Godardem polskiego kina i twórcą polskiej "nowej fali". Od 1968 roku pracował jednak za granicą, we Włoszech, we Francji, w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych, gdzie aktualnie mieszka.

"Cztery noce z Anną" to nie tylko powrót reżysera do kina, ale także do Polski. O tym, co go do tego skłoniło mówił: "Kiedy zacząłem myśleć o "Czterech nocach..", zdałem sobie sprawę, że aby mieć pełną kontrolę i absolutną swobodę, muszę ten film zrobić w Polsce. Nigdzie na świecie nie udałoby mi się stworzyć takich warunków, jak w kraju". Podejmując taką decyzję, reżyser mógł liczyć na najlepszych rodzimych fachowców. Z pomocą w budowaniu odrealnionej atmosfery intymnej historii miłosnej przyszedł mu operator Adam Sikora, autor m.in. malarskich zdjęć do filmów Lecha Majewskiego ("Angelus", "Wojaczek"). Michał Lorenc skomponował zaś muzykę znakomicie ilustrującą napięcie w duszy bohatera i jego wewnętrzny dramat. Wielkim odkryciem reżysera okazał się obsadzony w głównej roli Artur Steranko, który mówi o sobie, że jest równie introwertyczny, co ekranowy Leon. Dla doświadczonego aktora scenicznego, związanego na co dzień z olsztyńskim Teatrem im. Stefana Jaracza, to pierwsza tak duża rola filmowa. Dotychczas w portfolio miał jedynie epizody, m.in. w "Moim Nikiforze" i kryminalnym serialu "Odwróceni". Tytułową Anną została Kinga Preis, dwukrotna laureatka festiwalu w Gdyni za "Poniedziałek" i "Ciszę", uchodząca za jedną z najzdolniejszych aktorek młodego pokolenia.

W "Czterech nocach z Anną" Skolimowskiemu udało się w przekonujący sposób zadać pytanie o naturę miłości i granice ",normalnych" uczuć, a zachęcony ciepłym przyjęciem filmu nie wyklucza powrotu do kina na dłużej. "W boksie mówi się, że trzeba "iść za ciosem". Jak się trafi, powinno się natychmiast zaatakować drugi raz" - wyznał.

Nagrody filmowe

Najlepsza reżyseria - Jerzy Skolimowski, film CZTERY NOCE Z ANNĄ
Najlepsze zdjęcia, CZTERY NOCE Z ANNĄ

WASZE OPINIE

cichy380

przewijałem to cały czas a i tak się solidnie wynudziłem. Szczerze spodziewałem się czegoś trochę... innego.

keke

Auuuhhhhhhh! Jakie to dzieło! Potwornie nudne i pretensjonalne. Epatowanie brzydotą.

Jamal

Jeden z tych filmow, ktore gleboko zapadaja w pamiec i jeszcze dlugo po obejrzeniu filmu o nim myslimy. Film sterujacy naszymi emocjami poprzez obraz, co jest dzis rzadkoscia w kinie. Skolimowski ukazał nam milosc nieszczesliwa jednoczesnie pytajac o jej granice, definicje. Wielki film.
CZTERY NOCE Z ANNĄ
reżyseria:
Polska/Francja, 2008
W przyszpitalnej spalarni odpadów w małym, wyludnionym miasteczku pracuje Leon Okrasa (Artur Steranko), zatrudniony pomimo faktu, że przez jakiś czas przebywał w więzieniu. Mieszka w starej chałupie, opiekując się troskliwie schorowaną babką (Barbara Kołodziejska), aż do dnia jej śmierci.
dramat
CZTERY NOCE Z ANNĄ
3,8 5 1 23