PREMIERA

2004.10.16

CANAL+ PREMIUM

Daleko od nieba

Far from Heaven

USA/Francja, 2002

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: melodramat

czas trwania: 107 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Nagrodzony Independent Spirit Award film Todda Haynesa to melodramat, ale nie mający wiele wspólnego z ckliwymi opowieściami o miłości dawnego Hollywood. Reżyser zagląda za szczęśliwą fasadę "amerykańskiego snu" lat 50., odnajdując tam rasizm, homofobię i ludzi uwięzionych w swych społecznych rolach, niczym w pułapce bez wyjścia. Od strony aktorskiej "Daleko od nieba" jest majstersztykiem: subtelne, ale mocne kreacje Julianne Moore i Dennisa Quiada są klasą samą dla siebie.

Akcja toczy się w roku 1957. Jesteśmy w Connecticut - podmiejskim amerykańskim raju zamożnej klasy średniej. Żyjąca tu Cathy Whitaker (Julianne Moore) posiada wszystko, o czym wolno marzyć kobiecie jej epoki: piękny dom, świetnie zarabiającego męża (Dennis Quaid), przyjaciół. Jest przykładną żoną i matką. Ten idylliczny świat spełnionych marzeń rozpada się na kawałki, kiedy bohaterka odkrywa, że mąż ją zdradza, w dodatku z innym mężczyzną. Niewierność małżeńska - pod warunkiem, że dyskretna - da się jeszcze zmieścić w ramach mieszczańskich reguł obowiązujących Whitakerów. Homoseksualizm wykracza jednak poza wszelkie dopuszczalne granice - w Ameryce lat 50. wciąż jest oficjalnie traktowany jako choroba umysłowa i ścigany przez prawo.

Przerażona i zdezorientowana Cathy znajduje niespodziewane oparcie w osobie czarnoskórego ogrodnika Raymonda (Dennis Heysbert). Przyjaźń z tym wrażliwym, inteligentnym mężczyzną zmienia się wkrótce w coś więcej. W ten sposób Cathy również znajduje się poza granicami świata, do którego należy, być może nawet jeszcze dalej niż jej mąż, bo w rasistowskiej rzeczywistości bogatego białego przedmieścia relacja z Afroamerykaninem to coś więcej niż skandal.

"Daleko od nieba" to bodaj najlepszy film w dorobku cenionego amerykańskiego filmowca TODDA HAYNESA. Reżyser używa konwencji melodramatu, aby zstąpić do małego piekła, kryjącego się wyśnionym rajem "amerykańskiego marzenia". Akcja toczy się w latach 50. Stany Zjednoczone przeżywają rozkwit, ludzie się bogacą, każdy ma prawo do szczęścia - ale pod pewnymi warunkami. Trzeba respektować niepisane, ale rygorystyczne zasady, trzeba zawsze się uśmiechać i pod żadnym pozorem nie wolno przekraczać niewidzialnych, ale pilnie strzeżonych granic płci, rasy i pozycji społecznej. Bohaterowie filmu te granice przekraczają i stają na krawędzi katastrofy. Ich dramat jest cichy, rozgrywający się w czterech ścianach domu, bo ani o homoseksualizmie ani o przyjaźni z czarnoskórym mężczyzną rozpadające się małżeństwo nie może nikomu powiedzieć. Przed światem nieszczęśliwa para musi grać wzorcową rodzinę.

Szczególnie tragiczna jest sytuacji bohaterki - amerykańska kobieta z jej środowiska i epoki pole życiowych wyborów ma zawężone do ciasnej przestrzeni wyznaczanej przez role matki, wspierającej swego męża żony i gospodyni domowej. Jakakolwiek próba wyjścia poza te ramy grozi wykluczeniem ze wspólnoty i zesłaniem na społeczny margines.

"Daleko od nieba" to subtelnie rozegrany, poruszający film. Przepiękne fotografie nagrodzonego na festiwalu Camerimage operatora Edwarda Lachmana i muzyka hollywoodzkiego weterana Elmera Bernsteina stanowią godną oprawę dla aktorskiego popisu Julianne Moore i Dennisa Quiada. Moore otrzymała za swoją rolę nominację do Oscara (podobnie zresztą jak Haynes, Lachman i Bernstein). Równie duże wrażenie robi kreacja Quiada, aktora znanego z ról tzw. "twardych facetów", który wyszedł tym razem ze swojego emploi, aby zagrać homoseksualistę, człowieka zagubionego, dręczonego strachem i niepewnością.
Daleko od nieba
reżyseria:
USA/Francja, 2002
Nagrodzony Independent Spirit Award film Todda Haynesa to melodramat, ale nie mający wiele wspólnego z ckliwymi opowieściami o miłości dawnego Hollywood. Reżyser zagląda za szczęśliwą fasadę "amerykańskiego snu" lat 50., odnajdując tam rasizm, homofobię i ludzi uwięzionych w swych społecznych rolach, niczym w pułapce bez wyjścia. Od strony aktorskiej "Daleko od nieba" jest majstersztykiem: subtelne, ale mocne kreacje Julianne Moore i Dennisa Quiada są klasą samą dla siebie.
melodramat
Daleko od nieba
4,4 5 1 44