NBC Universal
  • Oscar

PREMIERA

2009.01.31

CANAL+ PREMIUM

Elizabeth: Złoty wiek

Elizabeth: The Golden Age

Wlk. Brytania/Francja/Niemcy, 2007

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: historyczny

czas trwania: 114 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Wspaniałe, kostiumowe widowisko przywołujące okres panowania królowej Elżbiety I. W zrealizowanym z rozmachem filmie główne role zagrali nominowana za swoją kreację do Oscara®, Złotego Globu i BAFTY Cate Blanchett oraz Clive Owen i Geoffrey Rush. Wśród nagród i nominacji obraz zdobył m.in. Oscara za kostiumy.

Anglia, rok 1585. Od blisko 30 lat rządy sprawuje królowa Elżbieta I (Cate Blanchett). Na dworze trwają nerwowe poszukiwania odpowiedniego kandydata na męża, który zapewniłby monarchii kontynuację. Żaden z potencjalnych kandydatów, koronowanych głów i europejskich książąt, nie przypada Elżbiecie do gustu. Jej serce zaczyna bić mocniej dopiero, kiedy zostaje przedstawiona odkrywcy i podróżnikowi Walterowi Raleighowi (Clive Owen), który właśnie wrócił z wyprawy do Nowego Świata, oferując królowej sprowadzone stamtąd bogactwa. Barwne opowieści podróżnika fascynują Elżbietę, a on sam wydaje się jej wart bliższego poznania. Sprawy osobiste królowej nie są jednak jej najpoważniejszym zmartwieniem i w efekcie postanawia po raz kolejny poświęcić je na rzecz Anglii, bowiem dysponujący potężną Wielką Armadą hiszpański król Filip II (Jordi Mollà) szuka tylko pretekstu, by zaatakować kraj. Jako gorliwy katolik zamierza obalić niepokorną królową i siłą zmusić naród do porzucenia heretyckiej protestanckiej wiary. Na domiar złego knowania nie ustają też wewnątrz, gdzie wspierani przez hiszpańskiego króla katolicy uznają za prawowitą władczynię więzioną Marię Stuart (Samantha Morton).

Kontynuacja "Elizabeth", wielkiego kasowego i artystycznego przeboju SHEKHARA KAPURA z 1998 roku, wyróżnionego aż 7 oscarowymi nominacjami, skupia się na późniejszych latach panowania wybitnej brytyjskiej monarchini. Pierwszy film Kapura o Elizabeth opowiadał o dojrzewaniu młodej królowej i jej walce o przejęcie, a następnie utrzymanie władzy. "Elizabeth - Złoty wiek" dzieje się w czasach, gdy rządy sprawowane są już pewną ręką, a kraj zdaje się rozkwitać. Spokój okazuje się jednak pozorny, gdyż na protestancką Anglię mają zakusy przedstawiciele katolickiej części Europy, a przede wszystkim wspierany przez Watykan fanatyczny król Hiszpanii Filip II. W wydarzeniach sprzed ponad 4 wieków reżyser dostrzega rzeczy wciąż aktualne w dzisiejszym świecie: "Zagłębiając się w historię, koniec końców dochodzimy do momentu, kiedy zaczynamy snuć współczesną opowieść o nas samych. Czy miałoby bowiem sens nakręcenie filmu, który nie niósłby istotnego przesłania z punktu widzenia naszych czasów? Czy przeciętny widz zainteresowany jest sprawami nieistotnymi dla niego samego, dla stosunków politycznych czy też psychologicznych? To tak naprawdę film o konflikcie pomiędzy fundamentalizmem i tolerancją, poszukiwaniu siebie i boskości. O śmiertelności i nieśmiertelności. O tym wszystkim, z czym mamy do czynienia w naszym codziennym życiu".

Twórcy świadomie zrezygnowali ze pieczołowitego odtworzenia wydarzeń historycznych, podporządkowując je wymogom artystycznym. Nad dbałość o zgodność historyczną reżyser i dwójka doświadczonych w historycznych widowiskach scenarzystów - William Nicholson ("Gladiator") i Michael Hirst ("Elizabeth") - przedłożyli rytm i piękno opowieści. Dysponując pokaźnym, szacowanym na blisko 60 milionów dolarów budżetem ekipie udało się odtworzyć elżbietańskie realia, imponujące przepychem i inscenizacyjnym rozmachem. Zapierające dech w piersiach stroje z epoki po raz kolejny zaprojektowała Alexandra Byrne, by tym razem zamienić nominację do Oscara z 1998 roku w statuetkę.

Poza odważnym, kreatywnym podejściem do historii, filmowe perypetie królowej Elżbiety zawdzięczają sukces zdobywczyni Oscara za rolę Katharine Hepburn w "Aviatorze" Martina Scorsese, Cate Blanchett. Rola angielskiej królowej w "Elizabeth" z 1998 roku stała się dla aktorki trampoliną do wielkiej międzynarodowej kariery, przynosząc jej m.in. nominację do Oscara, BAFTĘ i Złoty Glob. Aktorka dołączyła wówczas, obok takich postaci, jak Russell Crowe i Nicole Kidman, do grona australijskich aktorów, którzy pod koniec lat 90. podbili Hollywood. Przypieczętowaniem gwiazdorskiej pozycji Blanchett była rola w ekranizacji bestsellera Patricii Highsmith "Utalentowany pan Ripley" oraz występ jako królowa elfów Galadriela we "Władcy Pierścieni". Pomiędzy częściami tolkienowskiej trylogii Blanchett podejmowała kolejne aktorskie wyzwania. Zagrała w znakomitych "Kronikach portowych" Lassego Hallstroma i w "Niebie" według scenariusza Krzysztofa Piesiewicza i Krzysztofa Kieślowskiego. Jej znakiem rozpoznawczym stała się wszechstronność - znakomicie radzi sobie w kinie hollywoodzkim, w produkcjach niekomercyjnych (m.in. "Kawa i papierosy" Jima Jarmuscha oraz wspomniane "Niebo" Toma Tykwera), ale też w teatrze, którego do dziś nie porzuciła. Blanchett nie boi się zresztą aktorskich wyzwań. Jej decyzja, by zagrać ikonę Hollywood Katherine Hepburn w "Aviatorze" (2004) Martina Scorsese była dowodem odwagi, ale też przyniosła znakomity efekt i liczne wyróżnienia z BAFTĄ i pierwszą w karierze statuetką Oscara włącznie. Widzowie pamiętają ją również z takich świetnych produkcji, jak "Włamanie na śniadanie", "Notatki o skandalu" czy "Babel".

W "Elizabeth - Złotym wieku" Blanchett partneruje m.in. Clive Owen, aktor z wyrobioną od lat dobrą pozycją w rodzimej Wielkiej Brytanii, który dopiero od niedawna zyskuje popularność za oceanem, m.in. dzięki nominowanej do Oscara, nagrodzonej BAFTĄ i Złotym Globem kreacji w "Bliżej" Mike'a Nicholsa, komiksowemu "Sin City - Miasto grzechu" czy thrillerowi "Wykolejony", w którym partnerował Jennifer Aniston. Jednak największym doświadczeniem w obsadzie może pochwalić się Geoffrey Rush, czyli Sir Francis Walsingham, doradca królowej w obu produkcjach Kapura. Rush, popularny kapitan Barbossa z "Piratów z Karaibów", jest m.in. zdobywcą Oscara za "Blask" Scotta Hicksa. Widzowie mogli go oglądać również w filmie "Koneser".

Nagrody filmowe

Najlepsze kostiumy, Alexandra Byrne, Elizabeth: Złoty wiek

WASZE OPINIE

suchy101

film mi się podobał! ocena moja 5/5

Renu

[quote villemo napisała 01.02.2009 18:03]
Renu, o potknieciach i niedociagnieciach nawet szkoda mowic...
Oznaczaloby to, ze chodzi o jakies drobiazgi - a bynajmniej tak nie jest. Zdecydowanie trafniej okreslają to slowa keke. Szczytem byly chyba bolesci Elzbiety w trakcie egzakucji Marii.

Niezaleznie jednak od wiernosci faktom historycznym - scenariusz ogolnie wydaje mi sie niezbyt dobry, w kazdym razie nie powalajacy w zetknieciu z rozmachem produkcji. Oczekiwalabym bardziej zwartej konstrukcji, a skoro juz i tak wypowiedziano wojne faktom - mozna bylo isc na calosc na rzecz atrakcyjnosci fabuly. Nie jest zle, ale z takim materialem i z taką odtworczynia glownej roli - moglo byc przeciez olsniewająco.
No coz, nie bylo. Watek milosny jest naiwny, watek wojenny - szablonowy do bolu.

Satysfakcja i tak zostaje - ale ulokowana w Cate, kostiumach i przepysznych wnetrzach.
[/quote]

Villemo, a więc wnoszę że znasz fakty historyczne stąd film zyskał na pewno dla Ciebie równocześnie tracąc :) Dla mnie, totalnego abnegata historycznego film był nieczytelny momentami kompletnie. Nie mam pojecia co to za postać ta Maria Stewart itd itp. Twórcy filmu nawet nie zadali sobie trudu żeby każdą postać i wydarzenie jakoś osadzić w "przestrzeni faktologiczno-metrykalnej" ;) Wszystkiego się musiałem domyślać i z żoną która również z historii jest noga tworzyliśmy jakieś alternatywne zapewne wizje tych wydarzeń i sylwetki postaci, choć mielismy też przy tym niezły ubaw. Tak czy inaczej uważam tą nieczytelność za olbrzymią słabość tego i tak przeciętnego filmu. Jakieś "popierd...łki" w zamku i natłok, szczególnie w drugiej połowie rzewnych scen ze spowolnionym obrazem, centralnie osadzoną Blanszetką ( co za dużo to niezdrowo ) i pompatyczną muzyką spowodowały że zacząłem ziewać mimo że nie byłem senny ( w tym czasie żona już połykała kolejne strony Rio Anaconda ).

Sowarek

A mi się podobał. Genialnie gra Blanchet, są piękne kostiumy ... tylko historia jakaś naciągana, ale dla mnie i tak bardzo dobry film.
Elizabeth: Złoty wiek
reżyseria:
Wlk. Brytania/Francja/Niemcy, 2007
Wspaniałe, kostiumowe widowisko przywołujące okres panowania królowej Elżbiety I. W zrealizowanym z rozmachem filmie główne role zagrali nominowana za swoją kreację do Oscara®, Złotego Globu i BAFTY Cate Blanchett oraz Clive Owen i Geoffrey Rush. Wśród nagród i nominacji obraz zdobył m.in. Oscara za kostiumy.
historyczny
Elizabeth: Złoty wiek
4,5 5 1 23