PREMIERA

2011.09.17

CANAL+

Green Zone

Francja/USA/Wielka Brytania/Hiszpania, 2010

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat wojenny

czas trwania: 110 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Bagdad, rok 2003. Pierwsze dni amerykańskiej obecności w Iraku. Starszy chorąży Roy Miller (Matt Damon) trafia w sam środek wojennej zawieruchy. Dowodzi zespołem, którego jedynym zadaniem jest odnalezienie broni masowego rażenia, zdaniem Amerykanów skrywanej przez reżim Saddama Husajna.

Pod eskortą komandosów przeszukuje wraz z grupą inspektorów miejsca, gdzie zdaniem wywiadu są składowane śmiertelne odczynniki chemiczne. Kolejne lokalizacje, do których przedzierają się z narażeniem życia okazują się puste. Oddział Millera nie tylko nie natrafia na ślad broni chemicznej, ale nawet na zwykły arsenał broni. W trakcie przeszukiwania kolejnej lokalizacji tubylec (Khalid Abdalla) wskazuje mu miejsce tajnego zebrania irackich wojskowych. Schwytani przez Millera ludzie zostają natychmiast przechwyceni przez inny oddział. Chorąży zaczyna węszyć i zadawać niewygodne pytania. Odkrywa manipulacje wywiadu, który z jakichś powodów celowo wprowadza go w błąd. Poszukiwanie prawdy prowadzi do konfliktu z wysłannikiem Pentagonu (Greg Kinnear) i najbardziej wpływowymi ludźmi odpowiedzialnymi za inwazję na Irak.

"To nie jest film o wojnie w Iraku. To thriller, którego akcja rozgrywa się w Iraku, a to zupełnie coś innego" - anonsował swój najnowszy film PAUL GREENGRASS, który od czasu wyreżyserowania "Krucjaty..." i "Ultimatum Bourne'a" jest nazywany odnowicielem thrillera politycznego. Do skostniałych amerykańskich produkcji wprowadził szybki montaż i surowe zdjęcia, które przeniósł z czasów, gdy pracował jako dokumentalista. Greengrass nie boi się powracać do dramatycznych epizodów z historii najnowszej. W znakomitym "Locie 93" pieczołowicie zrekonstruował wydarzenia z pokładu jednego z samolotów porwanych przez terrorystów 11 września, a w "Krwawej niedzieli" przypomniał brutalną pacyfikację pokojowego marszu w północnoirlandzkim Derry.

"Green Zone", jak większość obrazów reżysera, jest mocno osadzony w rzeczywistości. Początkowo miał być skromną produkcją, wytchnieniem po ogromnym przedsięwzięciu, jakim było "Ultimatum Bourne'a". Z czasem plany uległy zmianie. "Chciałem się przekonać, czy robiąc film o Iraku jestem w stanie zainteresować widownię, która ekscytowała się przygodami Bourne'a. To przeważnie ludzie młodzi, z jednej strony potencjalni lub czynni żołnierze, z drugiej ludzie, będący zaciekłymi przeciwnikami wojny" - tłumaczył zwrot ku bardziej widowiskowej formie reżyser. Na scenariusz autorstwa Briana Helgelanda ("Rzeka tajemnic", "Robin Hood") składają się fakty umiejętnie przemieszane z fikcją. W części zasadniczej fabuła jest oparta na książce szefa bagdadzkiego biura "Washington Post" Rajiva Chandrasekarana "Cesarskie życie w szmaragdowym mieście: wewnątrz irackiej Zielonej Strefy". Tytułowa Zielona Strefa to potoczna nazwa centralnej dzielnicy Bagdadu, siedziba tymczasowych władz irackich, urzędników z Waszyngtonu, agentów CIA i dziennikarzy. Chcąc dodać wiarygodności historii, filmowcy skontaktowali się z osobami, które brały udział w poszukiwaniu broni masowej zagłady - weteranami służącymi w Iraku, a także byłymi oficerami CIA.

Szukając odtwórcy roli nieustraszonego żołnierza, odkrywającego daremność swojej misji, reżyser sięgnął po Matta Damona, który jako Jason Bourne pokazał, że doskonale sprawdza się w dreszczowcach z polityką w tle. Wielu z członków oddziału bohatera to prawdziwi żołnierze. Wydawanie rozkazów weteranom wojen w Iraku i Afganistanie było według samego Damona najtrudniejszym zadaniem w jego aktorskiej karierze. Ciekawym wyzwaniem logistycznym okazało się znalezienie odpowiednich lokacji, mogących udawać ulice Bagdadu i iracką pustynię. Zdjęcia powstały m.in. w marokańskim Rabacie i okolicznych miastach, gdzie realizowano sceny plenerowe. Znaczną część filmu nakręcono w Hiszpanii, w prowincji Murcia. Niewykorzystywana już baza hiszpańskich sił powietrznych, Los Alcázares, zagrała siedzibę wywiadu Saddama Husajna. Do zdjęć wykorzystano także nieotwartą jeszcze autostradę, gdzie rozgrywa się scena, w której wojskowy konwój utyka w korku spowodowanym przez uciekający z Bagdadu tłum.

WASZE OPINIE

zalogowany

Typowe; z początku wygląda to na krytykę amerykańskiej polityki zagranicznej, a na końcu okazuje się, że demokratyczna pras i tak da głos. Tyle że wiemy z życia, nie z filmu, że niczego to nie zmieniło. Atrakcyjność - najwyżej średnia

Arkon

Film sztampowy i przewidywalny, nie warto. Liczyłem, że Greengrass jako reżyser nakręci coś lepszego, ale po Krwawej Niedzieli i Locie 93 jest totalna sieczka. Kolejne rozczarowanie po Niezniszczalnych.

rass

na dobrą sprawę to już zapomniałem fabuły tego filmu, a wiem , że nie będę już do niego wracał. Więcej zagmatwanych teorii (również spiskowych) niż wojny... ale sprawdzić MOŻNA.
Green Zone
reżyseria:
Francja/USA/Wielka Brytania/Hiszpania, 2010
Bagdad, rok 2003. Pierwsze dni amerykańskiej obecności w Iraku. Starszy chorąży Roy Miller (Matt Damon) trafia w sam środek wojennej zawieruchy. Dowodzi zespołem, którego jedynym zadaniem jest odnalezienie broni masowego rażenia, zdaniem Amerykanów skrywanej przez reżim Saddama Husajna.
dramat wojenny
Green Zone
4,2 5 1 17