PREMIERA

2012.04.24

CANAL+

Italiani

Polska, 2011

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat obyczajowy

czas trwania: 63 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Wymykający się definicjom eksperyment na pograniczu współczesnego kina i teatru, w którym szekspirowskie motywy mieszają się z twórczością Luchino Viscontiego. Łukasz Barczyk wspomagany przez Krzysztofa Warlikowskiego z obsesji, fantazji i wspomnień tworzy fascynujący, intymny portret mężczyzny i zapis jego skomplikowanych relacji rodzinnych.

Faszystowskie Włochy. Bruno (Krzysztof Warlikowski), na wieść o śmierci ojca, powraca do rodzinnego domu. Duch zmarłego sprawia, że mężczyzna zaczyna podejrzewać o zabójstwo matkę (Renate Jett). Wspólnikiem zbrodni ma być kochanek Teresy i jednocześnie brat zmarłego, Massimo (Jacek Poniedziałek). Bruno chce zemścić się na stryju, ale pragnie też mocniejszej więzi z matką.

"Italiani" to autorski projekt ŁUKASZA BARCZYKA, który spontanicznie zrodził się w głowie reżysera podczas wakacji w Toskanii. Twórca "Patrzę na ciebie, Marysiu", "Przemian" oraz "Nieruchomego poruszyciela" wraz z grupą przyjaciół - w tym Krzysztofem Warlikowskim i Jackiem Poniedziałkiem, trafił do niszczejącego pałacu w środkowej części Włoch. Zafascynowany niezwykłą atmosferą miejsca zdecydował, że w jego wnętrzach chce zrobić film. Tak zaczął się żmudny, prawie czteroletni proces realizacji. Znany z bezkompromisowości Barczyk samodzielnie sfinansował projekt, dzięki czemu powstało dzieło intymne i nie próbujące przypodobać się widzom. Film obywa się niemal bez dialogów, gdyż zdaniem reżysera rozmowa psuje napięcie. "Ten film to rodzaj dyskursu z Hamletem. U mnie szaleństwo Hamleta przejawia się w jego milczeniu. Jeśli w rodzinie jedna osoba wybiera niemówienie, nie zostawia pozostałym wyboru. To jest film o milczeniu" - tłumaczy. Warstwę znaczeniową tworzy głównie przez stronę wizualną, hipnotycznymi zdjęciami autorstwa swojej stałej współpracowniczki Kariny Kleszczewskiej.

Barczyk od początku nie wyobrażał sobie filmu bez udziału Krzysztofa Warlikowskiego. Wybitny reżyser teatralny uległ namowom przyjaciela i zgodził się nie tylko na współpracę scenariuszową, ale przede wszystkim aktorski debiut. "Od dawna marzyłem, żeby zrobić z nim film w roli głównej. Marzyłem o tym, bo to człowiek magnetyczny, mądry, odważny, piękny. To aktor idealny. Kamera go kocha" - opowiada Barczyk. W kameralnym obrazie rozpisanym zaledwie na kilka ról pojawia się ponadto odkryta przez reżysera w sztukach Warlikowskiego austriacka aktorka Renate Jett i Jacek Poniedziałek, który przed laty w "Przemianach" Barczyka stworzył swoją pierwszą ważną filmową kreację.

Podsumowując recenzję niecodziennego filmowego kaprysu niepokornego reżysera młodego pokolenia Paweł T. Felis z "Gazety Wyborczej" pisał: "Nowy obraz Łukasza Barczyka "opowiada się" doskonale samymi obrazami i wręcz zachęca do oglądania intuicyjnego, bez rozplątywania kulturowo-symbolicznych sieci. Dość niecodzienna to filmowa podróż, uwodzicielska, w polskim kinie zupełnie wyjątkowa".

WASZE OPINIE

Jamal

No i Tufta moze triumfować - Jamal trafił na zbyt ambitny film. Wytrzymałem 15 minut.

Blue-Grey

Gdyby Zygmunt Freud - sławny austriacki psychiatra, twórca psychoanalizy - żył w dzisiejszych czasach i był abonentem Canal+, zapewne z zainteresowaniem obejrzałby film Łukasza Barczyka. [i]Italiani[/i] to bowiem historia, która wydaje się żywcem wyjęta z wieloletniej praktyki lekarskiej tego wiedeńskiego uczonego.

Zgadzam się z Pedrem - to nie jest film dla każdego. Jednak dobrze, że w tym miesiącu mogliśmy oprócz [i]Ip Mana[/i] obejrzeć też obraz całkiem antykomercyjny. X Muza nie musi zawsze wyczarowywać dla nas rzeczy sztampowych, ładnych i moralnie gładkich...

Nie widzę w filmie Barczyka związków z dziełami Luchino Viscontiego ani większych odniesień do Szekspira. Za to nieodparcie przypominają mi się starsze dokonania Wernera Herzoga, jego filmowa stylistyka, nieznośnie długie ujęcia i bohaterowie balansujący między szaleństwem a bogactwem głębokich uczuć. Przypomina mi się również - cokolwiek już dla nas dziwaczna - poetyka kina niemego z lat dwudziestych ubiegłego wieku. Kino prowadziło wówczas dialog z widzem przede wszystkim za pomocą obrazów, które często bywały przerysowane jak makijaż ówczesnych aktorów.

zalogowany

@Pedro, tak właśnie zrozumiałem twoją intencję i odpowiedziałem jako jeden z widzów, którzy zdecydowali zmierzyć się z tym dziełem. Myślę zresztą, że wątek miłosny nie jest jedynym elementem, który sprawia, że "Italiani" to film dla wielu kontrowersyjny i wręcz nie do przejścia.
Italiani
reżyseria:
Polska, 2011
Wymykający się definicjom eksperyment na pograniczu współczesnego kina i teatru, w którym szekspirowskie motywy mieszają się z twórczością Luchino Viscontiego. Łukasz Barczyk wspomagany przez Krzysztofa Warlikowskiego z obsesji, fantazji i wspomnień tworzy fascynujący, intymny portret mężczyzny i zapis jego skomplikowanych relacji rodzinnych.
dramat obyczajowy
Italiani
3,0 5 1 4