PREMIERA

2012.01.13

CANAL+ PREMIUM

Jaskinia zapomnianych snów

Cave of Forgotten Dreams

Francja/Kanada/USA/Wielka Brytania/Niemcy, 2010

reżyseria:

gatunek: film dokumentalny

czas trwania: 86 min

Ocena filmu

0.00

Opis

W roku 1994 grupa speleologów pod kierownictwem Jeana-Marie Chauveta odkryła w dolinie Rodanu w południowej Francji jaskinię, a w niej znakomicie zachowane malowidła sprzed 31 tysięcy lat. Oprócz naukowców pod kierownictwem Jeana-Michela Geneste'a dostęp do znaleziska otrzymał także Werner Herzog, którego wysiłkowi i talentowi zawdzięczamy nadzwyczajny dokument.

Naskalna galeria z jaskini Chauveta jest najstarszą znaną ludzkości - dwa razy starszą od słynnych malunków z Lascaux. O kunszcie prehistorycznych artystów świadczy w niej kilkaset bezcennych "paneli", ukazujących wizerunki nosorożców, mamutów, lwów, reniferów oraz 92 odciski dłoni ludzkiej i jedyna pochodząca z epoki kamienia podobizna sowy. Zdając sobie sprawę z wagi znaleziska, francuskie władze pilnie strzegą dostępu do jaskini, wpuszczając do niej jedynie nielicznych archeologów. WERNER HERZOG dowiedział się o odkryciu stosunkowo niedawno za sprawą artykułu Judith Thurman w tygodniku "The New Yorker". Zdobywszy specjalne pozwolenie, udał się do Francji, aby nakręcić w niej film. Reżyser, który zrealizował niejedno spektakularne widowisko, musiał tym razem ograniczyć się do skromnego warsztatu. Filmując jedynie przez 4 godziny dziennie przez 6 dni, Herzog pracował w towarzystwie zaledwie 3 osób - kamerzysty Petera Zeitlingera, dźwiękowca oraz asystenta. Za namową tego pierwszego, obraz realizowano w technologii 3D, przy użyciu specjalnie skonstruowanej kamery. Dzięki temu udało się znakomicie pokazać prehistoryczne malunki, których autorzy wykorzystali także kontury i wypukłości ścian jaskini. Sugestywne nagrania Herzog uzupełnił zapisami rozmów z naukowcami.

W efekcie powstał olśniewający wizualnie, nastrojowy obraz o komunikowaniu się poprzez sztukę, o pomoście między ludźmi, których dzieli 30 tysięcy lat historii. "To prawdziwy cud" - miała po obejrzeniu filmu powiedzieć sama Judith Thurman, podczas gdy recenzent "Los Angeles Times" Kenneth Turan pisał o "Jaskini zapomnianych snów": "Werner Herzog ukazuje nam świętą przestrzeń, w której wiążą się z sobą to, co ludzkie i to, co mistyczne. Powinniśmy być głęboko wdzięczni reżyserowi za taki dar".


CZYTAJ BLOGI PLANETE+

WASZE OPINIE

pedro

Jeden z najciekawszych dokumentów. Malarstwo naskalne sprzed ponad 30 tys. to dowód życia człowieka pierwotnego i mistrzostwu tego kto je wykonywał. Herzog pokazuje nam malowidła w taki sposób, że myślimy jakby były one wykonane nie tak dawno. Bardzo dokładne malowidła zwierząt (konie i mamuty) to coś pięknego. Na mnie największe wrażenie wywołały obrazy lwa i lwicy, biegnące konie i odciśnięte dłonie artysty.
Podobnie jak Blu-Gray myślę, że krokodyl albinos to symbol naszej niewiedzy wręcz głupoty. Z drugiej strony krokodyl ten może być tez symbolem niszczenia naszej planety. Czy za kilkaset lat zamiast nas pozostną tylko zmutowane zwierzęta? Zastanawia mnie też czy Francuzi chcą stworzyć nad Rodanem swój prawdziwy "Park jurajski"?

Blue-Grey

Pamiętam jak to lata temu - jako nastolatek - po raz pierwszy zetknąłem się z niesamowitymi filmami Wernera Herzoga. Ówczesna telewizja wyświetlała wtedy późnymi wieczorami cykl dzieł tego niemieckiego reżysera. Moi wspaniali rodzice pozwalali mi na owe telewizyjne seanse, chociaż sami ni w ząb nie mogli zrozumieć, cóż to takiego może mnie interesować w podobnych, nudnie się wlokących dłużyznach. A ja maksymalnie ściszałem telewizor, opatulałem się pierzyną i z wypiekami na twarzy pochłaniałem pełne dramatyzmu i jedynej w swoim rodzaju baśniowości opowieści: [i]Aguirre, gniew boży[/i], [i]Szklane serce[/i], [i]Woyzeck[/i], [i]Fitzcarraldo[/i]...

Po [i]Jaskini zapomnianych snów[/i] nie spodziewałem się podobnych przeżyć, bo to jest film przede wszystkim dokumentalno-edukacyjny, a nie fabularny. Jednak i tutaj mogłem odnaleźć charakterystyczne cechy stylu Herzoga - niepokojący klimat pogłębiony przez doskonałą muzykę oraz - że tak powiem - filmową dokładność, czyli długie ujęcia dające czas na refleksję. No i jeszcze ten przedziwny paradoks scenografii... Jeśli np. w [i]Szklanym sercu[/i] jest ona po prostu genialna i wspaniale dopracowana, to w [i]Cave of Forgotten Dreams[/i] możemy podziwiać scenografię równie genialną, tyle że wypracowaną tysiącami lat przez naturę...

[i]Jaskinia zapomnianych snów[/i] to zespolone ze sobą dwie historie - opowieść o samych prehistorycznych naskalnych malowidłach, których piękna i mistrzowskiej lapidarności mógłby pozazdrościć Pablo Picasso, oraz opowieść o niezwykłych ludziach, których te malowidła zafascynowały. Herzog również podejmuje ciekawy temat psychologiczno-historiozoficzny: [b]czy dysponując rozbudowaną wiedzą o materialno-historycznej stronie jaskiniowego odkrycia, możemy cokolwiek pewnego powiedzieć o stanie ducha ówczesnych jaskiniowych artystów?[/b] W tej sprawie jest pesymistą, o czym opowiada zaskakujące zakończenie filmu...

A w zakończeniu tym spotykamy pozornie bezsensownego białego krokodyla. Czego on jest symbolem? Naszej niewiedzy. Jak bowiem ów krokodyli albinos - groteskowe dziecko ery atomowej - nie ma zielonego pojęcia o tym, co naprawdę czuli artyści epoki kamiennej, tak i my - również dzieci ery atomowej - mimo naukowej pychy, też nic o tym nie wiemy. Możemy tylko bawić się w domniemania i przypuszczenia. Tak więc niezwykła kalcytowa jaskinia z doliny Rodanu pozostanie już chyba na zawsze jaskinią zapomnianych snów.
Jaskinia zapomnianych snów
reżyseria:
Francja/Kanada/USA/Wielka Brytania/Niemcy, 2010
W roku 1994 grupa speleologów pod kierownictwem Jeana-Marie Chauveta odkryła w dolinie Rodanu w południowej Francji jaskinię, a w niej znakomicie zachowane malowidła sprzed 31 tysięcy lat. Oprócz naukowców pod kierownictwem Jeana-Michela Geneste'a dostęp do znaleziska otrzymał także Werner Herzog, którego wysiłkowi i talentowi zawdzięczamy nadzwyczajny dokument.
film dokumentalny
Jaskinia zapomnianych snów
5,0 5 1 205