PREMIERA

2010.03.02

CANAL+ PREMIUM

JESZCZE NIE WIECZÓR

Polska, 2008

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: komediodramat

czas trwania: 100 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie pod Warszawą. W ośrodku spędzają ostatnie lata wybitne osobowości polskiego kina i teatru. Pensjonariusze mówią, że wiodą w nim "jedwabne życie". Egzystencję zakłóca przybycie Jerzego (Jan Nowicki).

Jerzy zawdzięcza sławę zarówno wspaniałym kreacjom, jak i ekscentrycznemu stylowi bycia. Pobyt w Skolimowie ma być dla niego okresem rekonwalescencji, ale aktor nie zamierza dostosowywać się do zasad panujących w ośrodku. Nie przyjmuje do wiadomości, ile ma lat i co w tym wieku wypada lub nie. Przeklina, pije i romansuje z młodą kucharką Małgorzatą (Sonia Bohosiewicz). O znajomych ze sceny mówi, że to balkoniki, alzheimery i parkinsony, natomiast długo nie widzianą miłość sprzed lat (Beata Tyszkiewicz) określa jako niezły rupieć. Jerzy niespodziewanie proponuje im jednak wystawienie "Fausta" Goethego. Dla wielu udział w tym przedsięwzięciu staje się okazją do spełnienia marzeń o zagraniu jeszcze jednej, być może ostatniej roli. Rozpoczynają się próby.

"Jeszcze nie wieczór" to fabularny debiut wybitnego dokumentalisty, scenarzysty i operatora JACKA BŁAWUTA. Projekt został zrealizowany po jedenastu latach przygotowań, podczas których wielokrotnie zmieniała się koncepcja scenariusza i obsada. Pierwotnie pomysł narodził się w Niemczech, w Weimarze, rodzinnym mieście Goethego i Schillera, gdzie podczas pobytu w miejscowym Domu Starego Aktora Bławut usłyszał urzekającą historię jednej z mieszkanek. Z czasem główną, napisaną specjalnie dla niego, rolę miał zagrać Leon Niemczyk. Po śmierci aktora scenariusz musiał zostać przerobiony, tym razem z myślą o Janie Nowickim, którego bohater jest znacznie młodszy i ma inny temperament. Bławut wymyślił też postać specjalnie dla Danuty Szaflarskiej.

"Jeszcze nie wieczór" to piękna opowieść o przemijaniu, ale i możliwości spełnienia i szczęścia u kresu życia. Jacek Bławut odkrywa starość w niezwykły, bardzo ciepły i nie pozbawiony refleksji sposób. Starzy aktorzy, którzy zagrali w filmie to dla niego bohaterowie na miarę gladiatorów. "Chciałem pokazać ich prawdziwą codzienność, właśnie te balkoniki i alzheimery. Ale jednocześnie powiedzieć, że wielkość człowieka jest również w tym, że dzielnie pokonuje te dolegliwości, że na starość walczy z chorobami i utratą pamięci. Starcy są wielcy właśnie w tak przyziemnych, prostych kwestiach" - mówił reżyser. W "Jeszcze nie wieczór" zatraca się granica między kreacją a dokumentem, między fikcją a rzeczywistością, między prywatnością aktorów a ich filmowymi wizerunkami. Film bez wznoszenia piedestałów jest hołdem dla tych, których sztuka pozostanie. Jego premiera odbyła się podczas 33. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie obraz został uhonorowany Srebrnymi Lwami i nagrodą aktorską dla Jana Nowickiego.

WASZE OPINIE

ane-czka

Piękny, poruszający i poniekąd przerażający... Dziękuję wszystkim twórcom tego filmu
- dokumentu życia moich mistrzów.

Jamal

Film oceniam srednio. Pomysl był świetny by, tak jak napisali inni w tym temacie, pokazac starosc celebrytow, znaczenie slawy u schyłku życia. Bardzo podobala mi sie kąśliwa uwaga Nowickiego na temat wspolczesnych gwiazd (cytuje fragment z pamieci "teraz to nawet prezenterzy sa gwiazdami"). Ten aktor czesto w wywiadach daje upust swojego zażenowania poziomem polskiej kultury filmowej w ktorej najslawniejsi i najbardziej doceniani sa aktorzy popularnych seriali. ZAgrał rewelacyjnie, jego gra trzymała ten film. Mimo całego pomyslu, waznej refleksji, w drugiej czesci filmu poczulem niedosyt, trudno mi to uazasadnic ale po prostu czegoś mi później brakowało w rozwinieciu fabuły. Obejrzec jednak warto.

Ciekawa uwaga pedro - dzis pamietamy o tych gwiazdach, choc mam ledwie przekroczona 30-tkę to ich znam, będąc młodszy ogladalem z rodzicami progamy czy filmy z ich udziałem i ich pamiętam, to ikony polskiej kultury. Ciekawe wlasnie czy na starosc bedzie ktos jeszcze pamietal gwiazdy seriali przy wspolczesnym rynku telewizyjnym.

pedro

Świetny pomysł i dobry film. Wystąpili w nim znani Artyści (przez duże A) polskiego kina, teatru i tańca. Większość tych Państwa nazywam GWIAZDAMI, że wymienię tylko kilkoro : Beata Tyszkiewicz - wielka dama polskiego kina, Irena Kwiatkowska, Danuta Szaflarska (nie dawno obchodziła swoje 95 urodziny) - jak zawsze wspaniała, Nina Andrycz, Wieńczysław Gliński, wielki polski tancerz i choreograf - Witold Gruca, czy fantastyczny i porywający Jan Nowicki.
Ponadto wszyscy przebywający w Skolimowie zagrali na miarę swoich możliwości (wiadomo wiek, choroby). Ten film był potrzebny, by przypomnieć,że czas przemija i warto wspomnieć wybitne postaci, które oklaskiwali Polacy lata temu. warto też zwrócić uwagę na wystrój pokojów np. plakaty, zdjęcia z czasów młodości. Coś wspaniałego, a za razem smutnego.
Bardzo podobała mi się też gra Sonii Bohosiewicz, ale pan Nowicki swym kunsztem przebił wszystkich. Film godny uwagi i bardzo potrzebny dla młodego pokolenia oraz "gwiazd"-celebrytów, którzy powinni zastanowić się nad tym co po nich pozostanie telenowela? serial? rellity show?
Może warto się nad tym zastanowić.
JESZCZE NIE WIECZÓR
reżyseria:
Polska, 2008
Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie pod Warszawą. W ośrodku spędzają ostatnie lata wybitne osobowości polskiego kina i teatru. Pensjonariusze mówią, że wiodą w nim "jedwabne życie". Egzystencję zakłóca przybycie Jerzego (Jan Nowicki).
komediodramat
JESZCZE NIE WIECZÓR
4,0 5 1 24