PREMIERA

2009.04.04

CANAL+ PREMIUM

JOHN RAMBO

Rambo IV

Niemcy/USA, 2008

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: film akcji

czas trwania: 87 min

Ocena filmu

0.00

Opis

John Rambo (Sylvester Stallone) mieszka samotnie w Tajlandii. Utrzymuje się naprawiając stare łodzie i przewożąc nimi ludzi przez rzekę. Pewnego dnia zjawiają się u niego chrześcijańscy misjonarze, którzy proszą, by pomógł im przeprawić się do nękanej wojną Birmy, gdzie zamierzają nieść pomoc miejscowej ludności.

Rambo, choć pozbawiony wiary w ludzi, ostatecznie ulega namowom. Wkrótce misjonarze trafiają w ręce żołnierzy, dowodzonych przez sadystycznego majora Pa Tee Tinta (Maung Maung Khin). Na wieść o tym Rambo postanawia podjąć się niebezpiecznej misji i uwolnić jeńców z niewoli.

"Pierwsza krew" trafiła na ekrany kin w 1982 roku. W krótkim czasie film stał się kultowym. Historia Johna Rambo, weterana wojny wietnamskiej, który brutalnie reaguje na niezrozumienie i brak akceptacji otoczenia dla byłych żołnierzy wniosła coś nowego do prób rozrachunków z interwencją w Wietnamie, podejmowanych przez amerykańskich reżyserów. Obraz Teda Kotcheffa był chwalony za udane przedstawienie psychologicznego portretu uczestników konfliktu, spełniając jednocześnie wszystkie wymogi trzymającego w napięciu kina akcji. Na fali sukcesu "Pierwszej krwi" pojawiły się dwa kolejne filmy - "Rambo II" (1985) i "Rambo III" (1988). We wszystkich w tytułową rolę wcielił się Sylvester Stallone, który zanim stworzył tę kultową postać, był już popularny po trzech częściach "Rocky'ego".

Dwadzieścia lat po premierze ostatniej odsłony cyklu o niepokornym weteranie wojny wietnamskiej hollywoodzcy producenci postanowili zmierzyć się z jego legendą. Tym razem SYLVESTER STALLONE nie tylko wcielił się w postać Johna Rambo, ale też przyjął na siebie zadanie współtworzenia scenariusza i reżyserii filmu. Aktor zdawał sobie sprawę z tego, że w "Rambo III" kreowany przez niego bohater został uproszczony i wtłoczony w dość błahą, propagandową agitkę o walce ze złymi Rosjanami, którzy wprosili się do Afganistanu. "Chciałem dopisać do tej serii lepsze zakończenie i przywrócić godność tej postaci" - mówił o swoich intencjach Stallone - "Ten film miał być o czymś. Nie zależało mi na zwykłym filmie sensacyjnym (...). Miał opowiadać o ludziach i ich problemach". Poszukując tematu Stallone zgłosił się m.in. do pracowników ONZ. Pragnął dowiedzieć się, gdzie na świecie dochodzi do łamania praw człowieka, które byłoby najbardziej drastycznie przemilczane. Usłyszał o tragedii Birmy, gdzie od lat poddawany jest systematycznej eksterminacji lud Karenów. "Akty okrucieństwa oglądane na ekranie naprawdę mają tam miejsce, część z nich jest tak potworna, że nie mogłem ich pokazać. To prawdziwe wojenne piekło" - mówił o azjatyckim kraju aktor.

W "Johnie Rambo" tytułowy bohater staje w obronie prześladowanych Karenów i niosących im pomoc humanitarną misjonarzy. Aby ruszyć w tę misję, Rambo stacza wewnętrzną walkę. Na ekranie widzimy go bowiem jako doświadczonego człowieka, który pragnie jedynie spokoju i wyciszenia. "To samotnik, ale nie wyrzutek. Jest zawiedziony światem i toleruje tylko własne towarzystwo" - tłumaczył Stallone. Zmęczony życiem wojownik zmienia się pod wpływem jednej z misjonarek, energicznej Sary, zagranej przez znaną z serialu "Dexter" Julie Benz. "Widzi w niej iskierkę nadziei i optymizmu oraz przekonanie, że można coś zmienić" - wyjaśniał reżyser - "Sam to kiedyś czuł, gdy jako młodzieniec zaciągał się do wojska".

Ambicją producentów "Johna Rambo" było nakręcenie filmu możliwie najbliżej rzeczywistych działań wojennych, które toczą się na granicy Birmy z Tajlandią. Na główną lokalizację wybrano prastare miasto Chiang Mai, a film w całości powstał w plenerze. "To było cudownie brutalne doświadczenie, wszyscy pracowali w niezwykle trudnych warunkach. W czasach zmechanizowanej i skomputeryzowanej produkcji, udało nam się nakręcić film w najlepszym starym stylu" - mówił z satysfakcją Stallone. Realizacja była ogromnym przedsięwzięciem, a sama ekipa filmowa liczyła 500 osób, pochodzących z 13 krajów i posługujących się 5 różnymi językami. Każdego dnia na planie znajdowało się ponad 60 kaskaderów i 100 statystów. Wielu członków zespołu, w tym aktorów i statystów, doświadczyło w życiu okropności wojny. Angażując się w powstanie "Johna Rambo", Birmańczycy narażali się na represje ze strony rządzącego tam reżimu, ale pracę na planie traktowali jak obowiązek. "Chcę, żeby świat zobaczył, jak armia birmańska wybija mniejszości etniczne. Po premierze zamierzam się ukryć, gdyż macki służb wywiadowczych Birmy sięgają w głąb Tajlandii, setki kilometrów od strefy wojennej" - mówił aktor Muang Muang Khin. Stallone zaś dodawał: "Historia Birmy jest przemilczana w prasie, bo tamtejszy rząd ma wsparcie bardzo wpływowych ludzi". Zdaniem aktora Grahama McTavisha, "John Rambo" może okazać się bardziej skuteczny w nagłośnieniu tragedii Karenów, niż konferencje prasowe organizacji humanitarnych. "To przykre, ale taka jest prawda" - stwierdził.

WASZE OPINIE

piteros

...dla mnie wszystkie cztery części RAMBO się podobają, jednak najbardziej RAMBO III to jest zajefajny hit filmowy...

zbyszekB

Widzę, że 25.12 o 22.30. Fajnie

pozdr....

zbyszekB

Czy dla spóźnialskich będzie jescze jedna emisja w HD? Obejrzałem tę w SD. Ale podobno klimat czuje się dopiero w HD.

pozdr,,,,
JOHN RAMBO
reżyseria:
Niemcy/USA, 2008
John Rambo (Sylvester Stallone) mieszka samotnie w Tajlandii. Utrzymuje się naprawiając stare łodzie i przewożąc nimi ludzi przez rzekę. Pewnego dnia zjawiają się u niego chrześcijańscy misjonarze, którzy proszą, by pomógł im przeprawić się do nękanej wojną Birmy, gdzie zamierzają nieść pomoc miejscowej ludności.
film akcji
JOHN RAMBO
4,3 5 1 77