PREMIERA

2010.07.30

CANAL+ PREMIUM

Kobieta w Berlinie

Niemcy/Polska 2008

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat

czas trwania: 126 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Dramat wojenny oparty na pamiętniku Marty Hillers, która między 20 kwietnia a 22 czerwca 1945 roku spisywała wydarzenia rozgrywające się po wkroczeniu Rosjan do Berlina.

Kwiecień 1945 roku. Klęska Niemiec staje się faktem. Berlina bronią zdziesiątkowane oddziały Wehrmachtu i Volkssturmu, ale żołnierze Armii Czerwonej wkraczają do miasta. W piwnicy jednej z kamienic ukrywają się kobiety i kilku starszych mężczyzn, którzy przeżyli nocne naloty i ostrzał artyleryjski. Jest wśród nich trzydziestoletnia dziennikarka, Anonyma (Nina Hoss), która dzieli los innych pozostawionych bez opieki niemieckich kobiet. Wielokrotnie zgwałcona i upokorzona postanawia wykorzystać przewagę, jaką jest jej znajomość języka rosyjskiego i znaleźć dobie protektora. Zostaje nim rosyjski major, Andreij Rybkin (Yevgeni Sidikhin), który okazuje się kulturalnym i wrażliwym mężczyzną. Początkowo jest zaskoczony ofertą Niemki, ale z czasem miedzy nim a Anonymą rodzi się więź. Ich romans zazdrośnie obserwuje zakochana w swoim dowódcy Masza (Aleksandra Kulikova).

Scenariusz do "Kobiety w Berlinie" autorstwa MAXA FÄRBERBÖCKA i Cathariny Schuchmann został oparty na autentycznym pamiętniku Marty Hillers (1911-2001), która między 20 kwietnia a 22 czerwca 1945 roku spisywała wydarzenia rozgrywające się po wkroczeniu Rosjan do Berlina, a przede wszystkim gwałty dokonywane przez żołnierzy Armii Czerwonej na niemieckich kobietach. Jest to jedyna autentyczna publikacja o masowych gwałtach w czasie wojny. Marta Hillers, absolwentka Sorbony, była przed wojną zagraniczną korespondentką niemieckich gazet. Pierwsze wydanie jej pamiętnika, do czego przyczynił się pisarz Kurt W. Marek, ukazało się po angielsku w 1954 roku, a w Niemczech w 1959 roku. Książka spotkała się z ostrą krytyką, autorkę okrzyknięto "wstydem niemieckich kobiet". Społeczeństwo nie było gotowe na zmierzenie się z kolejnym trudnym tematem swojej historii. Losom kobiet masowo gwałconym przez żołnierzy Armii Czerwonej nie poświęcali miejsca nawet historycy. Nagonka sprawiła, że Hillers nie odważyła się ujawnić. Na kolejną szansę książka czekała aż do początku XXI wieku, kiedy dziennik Hillers okazał się bestsellerem. Olbrzymie zainteresowanie sprawiło, że o jej historię upomnieli się filmowcy. Reżyserię "Kobiety w Berlinie" zaproponowano Maksowi Färberböckowi, który już w znakomicie przyjętym, debiutanckim "Aimée i Jaguarze" (nominacje do Złotego Niedźwiedzia i Złotego Globu) ukazywał losy kobiet, będących ofiarami polityki Hitlera. "Opowieść zainteresowała mnie, ponieważ było w niej wiele sprzeczności. Tak naprawdę nie jest to tylko historia Marty Hillers i jej wojennych przeżyć, ale także opowieść o niemieckich kobietach w Berlinie z czasów II wojny światowej i ich przeszłości. Większość z nich była związana z nazistami. Część musiała się prostytuować, zapomnieć o godności, aby ocalić życie. To także opowieść o mężczyznach, którzy nie potrafią poradzić sobie z prawdopodobieństwem gwałtu na ich kobietach" - wymieniał powody, dla których zainteresował się historią Färberböck.

Idealną odtwórczynię głównej roli reżyser znalazł w osobie Niny Hoss, znanej z "Białej Masajki" i "Cząstek elementarnych". "Jest typem osoby, która kiedy czymś się zajmuje, jest przekonana o słuszności swojego działania i to widać na ekranie" - charakteryzował aktorkę, której największym sukcesem w dotychczasowej karierze był berliński Srebrny Niedźwiedź za kreację w dramacie "Yella". W zrealizowanym w ramach polsko-niemieckiej współpracy filmie Maxa Färberböcka nie brak rodzimych akcentów. Autorem emocjonalnej ścieżki dźwiękowej jest dwukrotnie nominowany do Złotego Globu Zbigniew Preisner, a zdjęcia powstały w Legnicy i Wrocławiu, gdzie reżyser odnalazł miejsca przypominające Berlin lat 40. Ich autorem jest Benedict Neuenfels ("Mapa serca", "Fałszerze"), który za swoją pracę otrzymał nominację do Złotej Żaby.

WASZE OPINIE

Blue-Grey

Film Färberböcka można traktować jako niesztampowy melodramat ze świetnymi rolami duetu Nina Hoss - Yevgeni Sidikhin. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Zresztą postaci równie przekonujących psychologicznie, niebanalnych dramaturgicznie i dobrze zagranych spotkamy w tym filmie znacznie więcej, np. takich jak Masza (Aleksandra Kulikova) czy jedna ze starszych mieszkanek berlińskiej kamienicy. A to w połączeniu ze znakomicie sfilmowaną scenografią i dobrą muzyką sprawia, że powstał całkiem porządny obraz - atrakcyjna filmowa lekcja wojennej historii - bez owijania pewnych rzeczy w bawełnę...
Może by tak Max Färberböck w koprodukcji z Polakami nakręcił równie dobry - a może nawet i lepszy - film o Powstaniu Warszawskim, największym przecież powstaniu II wojny światowej? Taki niemiecki wkład utalentowanego reżysera w stworzenie podobnego filmu mógłby być chociaż niewielką spłatą moralnego długu, zaciągniętego przez Niemców wobec naszej stolicy.

pedro

"Kobieta w Berlinie" to film, który warto obejrzeć. Może nie jest to dzieło wybitne, ale bardzo dobry i poruszający dramat. Losy kobiet, a właściwie cywilów w czasie wojny. To właśnie oni po obu stronach barykady są w najgorszej sytuacji.
Scenariusz jest oparty na autentycznych wydarzeniach. Nie wiem czy Niemki na pewno nie wiedziały co dzieje się na terenach okupowanych przez ich mężów, czy tyko wygodniej było nie wiedzieć? Ktoś Hitlera kanclerzem wybrał. Sam nim nie został. Przecież Anonyma był osobą wykształconą - dziennikarką. Myślę, że tak światowa kobieta mogła mieć pojęcie na czym polega okupacja. W ciągu kilku lat na jej oczach sąsiedzi - Żydzi "wyjeżdżali", ci którzy sprzeciwiali się władzy również "znikali". Nikt nie wracał. Nikt też nie zadał sobie pytania gdzie są Ci ludzie? W filmie o okrucieństwach wojny dowiaduje się ona dopiero od żołnierzy radzieckich.
Powtórzę swoje zdanie w tej kwestii : nie dziwi mnie zemsta Rosjan. Okrutne traktowanie cywilów, gwałty na kobietach, mordy itd., Tak mógł postąpić ktoś komu wymordowano bestialsko całą rodzinę, spalono całą wioskę? Nie jest to z mojej strony usprawiedliwianie żołnierzy. Na pewno nie. Jestem daleki od tego. Jednak należy pamiętać kto rozpoczął tę wojnę i nie wybielać Niemców. Nie wiem czy pamiętacie jak Niemcy szli na Moskwę : paląc wszystko co było na po drodze. Wiem, że moimi słowami narażam się na forum, ale to moje zdanie.
Wracając do filmu to jego największym atutem jest Nina Hoss, która bardzo wiarygodnie zagrała główną bohaterkę. Podobał mi się też rosyjski aktor grający majora. Również świetnie sie spisał. Całość jest bardzo dobra choć w pewnych momentach film przechodzi w melodramat. Mimo wszystko warto go obejrzeć !!! Polecam !!!

JanVanDie

Wytrzymałem 1,5 godz.
Nuda...
Nie polecam.
Kobieta w Berlinie
reżyseria:
Niemcy/Polska 2008
Dramat wojenny oparty na pamiętniku Marty Hillers, która między 20 kwietnia a 22 czerwca 1945 roku spisywała wydarzenia rozgrywające się po wkroczeniu Rosjan do Berlina.
dramat
Kobieta w Berlinie
4,5 5 1 20