PREMIERA

2009.08.09

CANAL+ PREMIUM

MAŁPY W KOSMOSIE

Space Chimps

USA, 2008

reżyseria:

gatunek: film animowany

czas trwania: 81 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Szympans Ham III prowadzi skromne życie gwiazdy podrzędnego cyrku. Jego popisowy numer wystrzeliwania się z armaty i spektakularny upadek na ziemię cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów, ale Ham jako wnuk pierwszego szympansa wysłanego w kosmos, marzy o show-biznesie dużego formatu. Szansą na spełnienie marzeń okazuje się propozycja Agencji Kosmicznej.

W czeluściach czarnej dziury zaginęła bowiem amerykańska sonda bezzałogowa i agencja chce wysłać ekspedycję na jej poszukiwanie. Ponieważ jest to zbyt niebezpieczne zadanie, by ryzykować życie ludzi, naukowcy kompletują załogę z małp. Ham zostaje zakwalifikowany. Po pierwsze jego udział w misji jest sprytnym zabiegiem PR-owym, aby zainteresować projektem media, a poza tym zamiłowanie Hama do akrobacji gwarantuje sprostanie testom sprawnościowym. Ham wyrusza na podbój galaktyki w towarzystwie dwójki doświadczonych szympansów-kosmonautów: kapitana Tytana i uroczej Luny. Ich statek niespodziewanie rozbija się na planecie Malgor, gdzie Tytan zostaje uwięziony przez kosmicznego tyrana. To on przejął kontrolę nad zaginioną sondą, a także nad społecznością Malgorczyków. W zamian za pomoc w uwolnieniu kapitana, Ham i Luna obiecują wesprzeć miejscowy ruch oporu, któremu przewodzi znerwicowana Kilowat.

"Małpy w kosmosie" wyprodukował Barry Sonnenfeld i John H. Williams z firmy Vanguard, którzy mają na koncie wszystkie części "Shreka" i "Happy Wkręt". Nowa animacja w reżyserii KIRKA DE MICCO nawiązuje do początków amerykańskiego programu kosmicznego i odnosi się do rzeczywistości, ponieważ amerykańskimi pionierami lotów kosmicznych były małpy. NASA postanowiło wysłać w pierwszą misję szympansa ze względu na jego psychologiczne podobieństwo do ludzi oraz wysoki iloraz inteligencji. Jeden z ówczesnych kandydatów, 3-letni szympans z kameruńskiej dżungli równikowej, został przewieziony do ośrodka Alamogordo w górach Sangre de Cristo w Nowym Meksyku. Sympatyczny, lubiący skupiać na sobie uwagę Ham (główny bohater filmu nosi to samo imię) wystartował z przylądka Canaveral 31 stycznia 1961 roku. Statkiem Mercury Redstone przebył 155 mil, a kwadrans po starcie jego kapsuła wodowała na Atlantyku. Pomimo zawrotnej prędkości lotu, skafander pozwolił mu przetrwać zarówno chwilowy spadek ciśnienia w kabinie, jak i około 7 minut w stanie nieważkości. W nagrodę za męstwo otrzymał jabłko. Stał się też międzynarodową gwiazdą i trafił m.in. na okładkę magazynu LIFE. Swój żywot zakończył w 1983 roku i spoczął w Alei Sław Muzeum Historii Kosmosu w Alamogordo. Tak więc główny bohater animacji ma autentycznego przodka, ale reszta fabuły to pomysł Kirka De Miccio i Roba Morelanda ("Happy Wkręt"). Potomek pierwszego małpiego zdobywcy kosmosu preferuje hulanki i swawolę, a jego niewybredny humor i nieustanna błazenada zniechęcają początkowo resztę załogi. Kapitan Tytan, astronauta z bardzo długim stażem, jest zasadniczy i stanowczy, nie darzy więc Hama szacunkiem. Lunę rozpiera duma, że wybrano ją do misji. Jest prawą ręką kapitana i zawsze słucha jego rozkazów. W trakcie misji niespodziewanie między nią a Hamem zaczyna iskrzyć. "Małpy w kosmosie" powielają schematy i żonglują aluzjami filmowymi. Od czasu do czasu - mniej lub bardziej bezpośrednio - obraz nawiązuje do innych kosmicznych epopei, takich jak "Apollo 13", "Planeta małp" czy "2001: Odyseja kosmiczna". Porusza przy tym problem tyranii, wolności i niewolnictwa. Mimo tych poważnych wątków i niekoniecznie zrozumiałych dla dzieci dowcipów o "wykształciuchach" czy "mordach tych moich", jest to pełna kolorów, zabawna bajka z szybką akcją i wyrazistymi bohaterami, która dobrze się kończy i niesie ze sobą pozytywne przesłanie.

Muzykę do filmu skomponował Chris P. Bacon ("King Kong", "Koń wodny: Legenda głębin", "Jestem legendą"), a na ścieżce dźwiękowej można usłyszeć m.in. Blue Man Group, nominowanych do Grammy w kategorii najlepszy instrumentalny album pop za "Audio". Autorem polskich dialogów i reżyserem polskiej wersji językowej jest Dariusz Dunowski, który ma na koncie takie filmy, jak "Rudolf czerwononosy renifer", "Alvin i wiewiórki", "Stefan Malutki" czy "Noc w muzeum". Dodatkową atrakcję dla polskiego odbiorcy może stanowić udział w dubbingu znanych dziennikarzy, takich jak Piotr Kraśko, Tadeusz Sznuk, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Krystyna Czubówna. W filmie o wyprawie kosmicznej nie mogło też zabraknąć Mirosława Hermaszewskiego.

WASZE OPINIE

BeruZadra

Były już "Świnie w kosmosie" czas zatem na małpy. Ciekawe, co o "Małpach..." powiedzieliby Statler i Waldorf.
Sama waham się pomiędzy "względny" a "ujdzie".
Technicznie animacja dobra; widać, że technika idzie do przodu, było więc na czym oko uwiesić, dubbing też na poziomie, ale to w zasadzie nie nowina.
Same w sobie "Małpy..." są sympatyczne i dość przyjemne, są także płytkie i powierzchowne? Chociaż film dotyka kilku ważnych kwestii - zostały potraktowane on bardzo po łebkach i po macoszemu; praktycznie ich nie widać. Owszem, film dostarcza zajęcia dla ucha i oka, lecz nic poza tym. Pozostawia to uczucie zawodu i pewnego rodzaju niedosyt.
Można powiedzieć, że "Małpy w kosmosie" to zwyczajny popcorn: dużo na zewnątrz lecz pusto w środku.

villemo

[quote Słońce Peru napisał 10.08.2009 22:37]
Też mi się nie podobało. Oglądałem środkowe pół godziny i nie mam ochoty obejrzeć ani początku ani końca.
[/quote]

Ja z kolei obejrzałam początek - znajdziemy jeszcze kogoś, kto zaliczył samą końcówkę i sklecimy niezła recenzję ;)

Niestety nie wytrwałam.
Nie przepadam za animacjami, ale staram się być otwarta i cierpliwa - i to opłaciło się przy dajmy na to Hortonie (bez rewelacji, ale przynajmniej jakoś angażujące emocjonalnie; sympatyczny film).

Małpy w kosmosie niestety nie były w stanie przykuć mojej uwagi.
Mam wrażenie, że za często brak pomysłu próbuje się zastąpić wyłącznie chwytliwymi, aluzyjnymi dialogami. Powielanie tego chwytu nie jest w stanie przyciągnąć mnie do kolejnej animacji.

Słońce Peru

Też mi się nie podobało. Oglądałem środkowe pół godziny i nie mam ochoty obejrzeć ani początku ani końca. Same efekty specjalne to za mało - one mogą być dobrym dodatkiem, ale nie jedynym atutem filmu, jak to było w tym przypadku. Nie należę do fanów filmów animowanych, ale np. "Ratatuj" sprawiło na mnie świetne wrażenie - były tam dobre dialogi, humor na dobrym poziomie i sympatycznt bohater. Małpy podbijające kosmos nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia.
A tak w ogole - to wydaje mi się, że takei baśnie jak "Carnoksiężnik z Krainy Oz" czy "Alicja w krainie czarów" biją na głowę wszystko to co wymyślają współcześni scenarzyści filmów animowanych. Nawet jeśli efekty specjalne i humor są na dobrym poziomie to brakuje magii które miały baśnie pisane dawno temu.
MAŁPY W KOSMOSIE
reżyseria:
USA, 2008
Szympans Ham III prowadzi skromne życie gwiazdy podrzędnego cyrku. Jego popisowy numer wystrzeliwania się z armaty i spektakularny upadek na ziemię cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów, ale Ham jako wnuk pierwszego szympansa wysłanego w kosmos, marzy o show-biznesie dużego formatu. Szansą na spełnienie marzeń okazuje się propozycja Agencji Kosmicznej.
film animowany
MAŁPY W KOSMOSIE
4,2 5 1 20