PREMIERA

2010.08.17

CANAL+ PREMIUM

Meduzy

Meduzot

Francja/Izrael, 2007

,

obsada: , , , ,

gatunek: dramat obyczajowy

czas trwania: 78 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Reżyserski debiut fabularny pisarskiego małżeństwa z Izraela, Shiry Geffen i Etgara Kereta, nagrodzony m.in. canneńską Złotą Kamerą, czyli najbardziej prestiżową nagrodą dla początkujących twórców. "Meduzy" to uniwersalna historia o różnych aspektach samotności, potrzebie bliskości i zrozumienia.

Tel Awiw. Michael (Gera Sandler) i Keren (Noa Knoller) biorą ślub. Podczas wesela panna młoda łamie nogę. Nowożeńcy muszą zrezygnować z miesiąca miodowego na Karaibach i spędzają go w drogim, lecz fatalnie ulokowanym nadmorskim hotelu w okolicach miasta. Joy (Ma-nenita De Lattore), nie mówiąca ani słowa po hebrajsku emigrantka z Filipin, szuka w Tel Awiwie pracy. Podejmuje się opieki nad opryskliwą starszą panią. Malka (Zaharira Harifai) jest od lat skłócona z córką, egocentryczną aktorką teatralną Galią (Ilanit Ben-Yaakov). Batya (Sarah Adler), która mieszka w ruderze i pracuje jako kelnerka w firmie cateringowej, po rozstaniu z chłopakiem jest pogrążona w depresji. Pewnego dnia spotyka na plaży tajemniczą, rudą, pięcioletnią dziewczynkę (Nikol Leidman). Batya postanawia się nią zająć. Niebawem okazuje się, że w towarzystwie dziewczynki czuje się zupełnie odmieniona.

W izraelskich "Meduzach" nie ma ani słowa o polityce, toczącej się wojnie, religii i tożsamości narodowej. Jest natomiast spora dawka trafnych obserwacji obyczajowych. To uniwersalna historia, która może się przydarzyć pod każdą szerokością geograficzną. Zwykły ludzki dramat. Słodko-gorzki obraz, w którym nastrojowo poprowadzone wątki opowiadają o różnych aspektach tego samego: samotności, egzystencjalnego zagubienia, niezaspokojonej potrzeby bliskości i porozumienia.

"Meduzy", reżyserski debiut fabularny pisarskiego małżeństwa z Izraela, SHIRY GEFFEN i ETGARA KERETA, był pokazany na festiwalu w Cannes, gdzie zdobył m.in. Złotą Kamerę, uznawaną za najbardziej prestiżową nagrodę dla młodych twórców. Etgar Keret jest mistrzem krótkiej formy, a zarazem najpopularniejszym w Izraelu pisarzem młodego pokolenia. W Polsce wydał opowiadania "Rury", "Gaza blues", "8% z niczego" i "Pizzeria Kamikaze". Shira Geffen, dramatopisarka, autorka książek dla dzieci, jest również znana, jako aktorka teatralna i filmowa ("Pan Baum", "W świetle dnia", "Coś totalnego"). Pomysł na "Meduzy" wzięła z napisanej kiedyś nowelki o małej dziewczynce z kółkiem ratunkowym, która wchodzi do wody i idzie daleko w morze. Jej rodzice, z którymi przyszła na plażę, nie widzą tego, ponieważ się kłócą. Inny wątek filmu - historia panny młodej, która podczas wesela łamie nogę - scenarzystka zapożyczyła z teatru, a filipińską opiekunkę z życia, bowiem podobna dziewczyna opiekowała się babcią Shiry. Wszyscy bohaterowie filmu to postacie bierne, którym nie udaje się samodzielnie kształtować tożsamości. Są jak meduzy, które bezwolnie i bez celu płyną z prądem, a gdy ktoś chce się do nich zbliżyć, parzą. Każdy z nich potrzebuje pośrednika, przez którego mógłby wyrazić swoje uczucia i potrzeby. Malka w spontanicznym geście przytula Joy marząc o tym, że to jej córka. Michael odkrywa uczucia drzemiące w sercu świeżo poślubionej żony przez pożegnalny list przelotnie poznanej w hotelu pisarki, która chce popełnić samobójstwo. Batyi udaje się natomiast pogodzić z przeszłością, dzięki spotkanej na plaży dziewczynce. Twórcy nie oceniają bohaterów, lecz pokazują ich zagubienie w życiu i społeczeństwie. "Meduzy" balansują pomiędzy dramatem a komedią. Jest w nich nostalgiczny nastrój, olbrzymia wrażliwość, ale też absurdalny, czarny humor i sporo ironii. Wizja społeczeństwa, w którym ludzie nie słuchają się nawzajem robi trochę przygnębiające wrażenie, ale Etgar Keret i Shira Geffen kończą film nutką optymizmu. Każda z portretowanych przez nich postaci dostaje w końcu część tego, czego pragnie. Nie w całości, tylko kawałeczek. Może to jednak sugerować, że mamy do czynienia z początkiem nowego życia, zwłaszcza że film zaczyna i kończy śpiewana po hebrajsku piosenka Edith Piaf "La vie en rose".

WASZE OPINIE

art1970

Dobry film. Tylko w związku z faktem iż dzień wcześniej widziałem "Oczy szeroko otwarte", ocena "Meduz" jest nieco niższa. Mimo, że oba filmy łączy tylko kraj produkcji. Nie wiem czy kiedykolwiek zobaczę lepszy film z tamtego rejonu. Co nie zmienia faktu, ze wszystkim "Meduzy" polecam.

pedro

Przepiękny izraelski dramat. Opowieść o losach kilku kobiet, których losy przeplatają się. To film o miłości, braku zrozumienia, osamotnieniu, o poznawaniu siebie i swojej przeszłości. Bohaterki są bardzo różnorodnymi kobietami m.in. aktorka, panna młoda, kelnerka, fotografka, emigranta z Filipin. Każda z nich ma swoje problemy i stara się z nimi radzić na swój sposób.
Scenariusz filmu jest ciekawy, a gra aktorska bardzo dobra. Poza tym świetna muzyka także buduje klimat filmu. Nie wiedziałem, że "La vie en Rose" może tak pięknie brzmieć po hebrajsku.
"Meduzy" to dla mnie najlepsza premiera sierpnia na antenie Canal+. Polecam film, bo warto go obejrzeć !!!
Meduzy
Francja/Izrael, 2007
Reżyserski debiut fabularny pisarskiego małżeństwa z Izraela, Shiry Geffen i Etgara Kereta, nagrodzony m.in. canneńską Złotą Kamerą, czyli najbardziej prestiżową nagrodą dla początkujących twórców. "Meduzy" to uniwersalna historia o różnych aspektach samotności, potrzebie bliskości i zrozumienia.
dramat obyczajowy
Meduzy
5,0 5 1 7