Gutek Film. All rights reserved.

PREMIERA

2012.05.27

CANAL+ PREMIUM

Melancholia

Dania/Szwecja/Francja/Niemcy, 2011

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat/s-f

czas trwania: 130 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Najpiękniejszy film o końcu świata. Nominowany w Cannes, dramat psychologiczny jednego z najgłośniejszych europejskich filmowców Larsa von Triera, twórcy równie sławngo co kontrowersyjnego, autora takich dzieł, jak "Tańcząc w ciemnościach", "Przełamując fale" czy "Antychryst". W roli głównej, nagrodzona za tę rolę w Cannes, rewelacyjna Kristen Dunst ("Wywiad z wampirem", "Przekleństwa niewinności")

Justine (Kirsten Dunst) wychodzi za mąż za Michaela (Alexander Skarsgard). Uroczystość weselna odbywa się w otoczonej lasem luksusowej rezydencji należącej do starszej siostry panny młodej, Claire (Charlotte Gainsbourg) i jej męża Johna (Kiefer Sutherland). Atmosferę wystawnego przyjęcia psują kłótnie między ekscentrycznym ojcem dziewczyny (John Hurt) i rozwiedzioną z nim, zrażoną do instytucji małżeństwa matką (Charlotte Rampling). Sytuacji nie ratuje zachowanie Justine, którą wyraźnie męczy przebywanie wśród gości. Cierpi na depresję, która nasila się podczas przyjęcia. Niepokojem napawa ją zmierzająca w kierunku Ziemi wędrująca planeta o nazwie Melancholia, do niedawna schowana za Słońcem. Mimo wysiłków racjonalnej i poukładanej siostry, Justine nie jest w stanie sprostać konwenansom i spełnić oczekiwań innych. W końcu zraża do siebie nawet wpatrzonego w nią świeżo poślubionego małżonka.

Kilka dni po weselu pogrążona w chorobie Justine trafia ponownie do domu Claire, która czuje się w obowiązku pomóc siostrze. Tymczasem wszyscy żyją zbliżającą się Melancholią. Większość naukowców, a wraz z nimi amatorsko zajmujący się astronomią John, jest przekonana, że planeta ominie Ziemię. W miarę zbliżania się olbrzyma emocjonalnie rozchwiana dotąd Justine zdaje się odzyskiwać coraz większy spokój.

Idea jedynego w swoim rodzaju, poetyckiego filmu science fiction podobno zrodziła się w głowie reżysera podczas sesji terapeutycznej, mającej wyleczyć go z depresji. Inspiracją do napisania scenariusza było stwierdzenie terapeuty, że melancholicy w obliczu katastrofy zachowują spokój w przeciwieństwie do osób uważanych za normalne, które wpadają w panikę. Jak pisał jeden z recenzentów, film ten jest: "krzykiem rozpaczy w obliczu nieuchronności śmierci i samotności ludzkiego istnienia"

WASZE OPINIE

Blue-Grey

Film bardzo wysmakowany wizualnie, zwłaszcza pierwszy ośmiominutowy fragment będący streszczeniem finału całej opowieści i jednocześnie kluczem do jej interpretacji - niepokojąca, oniryczna impresja, której osią wcale nie jest widok planety Melancholia pożerającej Ziemię, a [link=obraz Pietera Bruegla - Myśliwi na śniegu]http://www.wga.hu/frames-e.html?/html/b/bruegel/pieter_e/07/01januar.html[/link]. To malarskie arcydzieło - emanujące poświatą śmierci - wydaje się kwintesencją stanu ducha głównej bohaterki.

Jak już nieraz pisałem: nie lubię pesymizmu w filmach i nie darzę sympatią uczucia zwanego melancholią. Jednak to dzieło von Triera obejrzałem z przyjemnością i zapamiętam je na długo. A to z następujących powodów:

1) Niemal idealnie odpowiadające moim gustom połączenie zielonych, zamglonych krajobrazów, widoków nocnego ogrodu, obrazów fantastycznego nieba i romantycznych wnętrz z romantyczną, klasyczną muzyką. Tutaj Wagner spisał się doskonale.
2) Znakomicie zagrane postacie Justine i Claire. Obydwie to kobiety niezwykłe, piękne i mądre. Każda z nich po swojemu potrafiła wzbudzić we mnie współczucie i wzruszenie. Jednak bardziej przekonała mnie do siebie Claire. Ujęła mnie swoim mocnym poczuciem odpowiedzialności oraz umiejętnością prawdziwego kochania - takiego na miarę osoby, którą kocha: na miarę ojca, matki, męża, syna i chorej na depresję siostry.
3) Ostatnia scena filmu - jedna z najbardziej przejmujących, jaką kiedykolwiek oglądałem. Oto w magicznym szałasie łączą się z sobą niezwykły rozsądek Justine, dziecięce zagubienie i ufność Lea oraz bezradność i rozpacz Claire.

Nasza sympatyczna i mądra blogerka - Małgorzata Sadowska - ma rację w tym, co pisze w [link=jednym ze swoich blogów]http://www.canalplus.pl/film/blog-2011-czy-warto-bylo-zyc_522_11?pg=0
[/link]. Tak jest, Pani Małgosiu - są jeszcze filmowe sceny, dla których warto żyć.

Jamal

Gwoli ścisłości, to film nie wywołał burzy na festiwalu ale jedynie rezyser, wypowiadajac słynne zdanie o Hilterze. Reakcja szefów festiwalu była jednak sporo przesadzona i wszyscy dyskutowali o tym zamiast o filmie.

A dla mnie ten film to jeden z wiekszych zawodów ostatniego czasu. Pewnie bym sie tak nie zawiódł gdyby nie recenzje i pozytywne opinie o tym filmie. To co musze oddać Von Trierowi, to fakt ze zrobił realizatorsko dobre widowisko. Za bardzo chyba sie jednak na tym skupił bo głebi w tym filmie juz zabrakło. Takie mainstreamowe arcydzieło ale ja od duńsiego reżysera oczekuje czegoś innego.

Z zeszłorocznego Cannes nie ogladalem jeszcze "Pewnego razu w Anatolii" (już mam w domu, zostawiam go na długi weekend), Skory w ktorej żyje" i "Chłopca na rowerze" ale juz teraz wiem ze przyznanie Zlotej Palmy filmowi "Drzewo życia" było wielkim nieporozumieniem. Ale tak to juz jest z nagrodami w tak niewymiernym "sporcie" jakim jest sztuka.

A Von Trier coraz bardziej odbiega od Dogmy, od minimalizmu, od zaskakiwania ludzi ...

lukaszk13

Mnie osobiście film nie zachwycił, wręcz zanudził. Był to mój pierwszy film Von Triera, więc może
dlatego mnie nie wciągnął. Daję 3/10 za zdjęcia i cycki ;)
Melancholia
reżyseria:
Dania/Szwecja/Francja/Niemcy, 2011
Najpiękniejszy film o końcu świata. Nominowany w Cannes, dramat psychologiczny jednego z najgłośniejszych europejskich filmowców Larsa von Triera, twórcy równie sławngo co kontrowersyjnego, autora takich dzieł, jak "Tańcząc w ciemnościach", "Przełamując fale" czy "Antychryst". W roli głównej, nagrodzona za tę rolę w Cannes, rewelacyjna Kristen Dunst ("Wywiad z wampirem", "Przekleństwa niewinności")
dramat/s-f
Melancholia
4,3 5 1 23