PREMIERA

2011.10.19

CANAL+ PREMIUM

Moi chłopcy

The Boys Are Back

Australia/Wlk.Bryt, 2009

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat obyczajowy

czas trwania: 100 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Brytyjski dziennikarz sportowy Joe Warr (Clive Owen) mieszka na stałe w Australii. Przeniósł się tam podążając za ukochaną Katy (Laura Fraser), matką jego synka Artiego (Nicholas McAnulty).

Szczęście rodziny zostaje brutalnie przerwane, gdy Katy umiera na raka. Życie Joego w jednej chwili wywraca się do góry nogami. Nieprzygotowany do tej roli zostaje samotnym rodzicem energicznego sześciolatka. Wkrótce w odwiedziny przyjeżdża Harry (George MacKay), nastoletni syn Joego z poprzedniego małżeństwa. Chce spędzić trochę czasu z ojcem, do którego ma żal za to, że zostawił go przed laty. Zgodnie ze swoją życiową filozofią Joe zostawia chłopcom wiele swobody. Niechętnie słucha rad teściowej (Julia Blake), zaniepokojonej jego ekscentrycznymi metodami wychowawczymi. Brak jasno określonych reguł na dłuższą metę wyraźnie się nie sprawdza, a w domu z każdym dniem coraz bardziej widać brak kobiecej ręki.

Historię mężczyzny, którego szczęśliwe życie rodzinne legło w gruzach wraz ze śmiercią żony, wyreżyserował SCOTT HICKS. O australijskim reżyserze urodzonym w Ugandzie zrobiło się głośno w 1996 roku za sprawą "Blasku", za który dostał dwie nominacje do Oscara: za reżyserię i scenariusz. Po sukcesie filmu pracował w Hollywood nad "Cedrami pod śniegiem" i "Krainą wiecznego szczęścia" według prozy Stephena Kinga. Oddechem wytchnienia w filmografii była komedia romantyczna "Życie od kuchni" z Catherine Zetą-Jones i Aaronem Eckhartem. Scenariusz "Moich chłopców" jest oparty na pamiętnikach dziennikarza Simona Carra. Do podjęcia decyzji o nakręceniu filmu Hicksowi wystarczyła lektura zaledwie kilkudziesięciu stron. "Było tam pełno sytuacji, z którymi zetknąłem się po raz pierwszy. Wszyscy znamy filmy o ojcostwie i wychowywaniu dzieci, ale to było coś nowego" - mówił o swoich wrażeniach reżyser. W realizację filmu zaangażował się brytyjski gwiazdor Clive Owen, który nie tylko pojawił się na ekranie, ale także po raz pierwszy został producentem filmu. "Już po kilku stronach scenariusza wiedziałem, że chcę zagrać w tym filmie. Jako rodzic uznałem tę historię za naprawdę poruszającą. Rozmowa mojego bohatera z kilkuletnim synem o zbliżającej się śmierci jego matki wstrząsnęła mną." - mówi zdobywca Złotego Globu i nominacji do Oscara za rolę w "Bliżej". Rola dziennikarza sportowego zmagającego się z trudami samotnego ojcostwa przyniosła Owenowi nominację do nagrody Australijskiego Instytutu Filmowego. W nastoletniego syna z pierwszego małżeństwa Joego wcielił się George MacKay, znany z roli najmłodszego z braci Bielskich w "Oporze". Teaz kreacją Harry'ego zwrócił na siebie uwagę fachowców - otrzymał nominacje do nagrody dla młodych talentów od Londyńskiego Koła Krytyków Filmowych i do British Independent Film Award.

W opinii większości krytyków reżyserowi udało się uniknąć łatwego sentymentalizmu. "W mniej zdolnych rękach ten film mógłby okazać się ckliwy" - pisała recenzentka "USA Today". "Zamiast tego Hicks i Owen stworzyli intymny dramat opowiedziany z niezwykłą wrażliwością i humorem". "Niewiele filmów w tak wzruszający sposób opisuje relację między ojcem i synami" - to z kolei słowa dziennikarza "The Hollywood Reporter".

SPRAWDŹ NAJBLIŻSZE PREMIERY FILMOWE

CZYTAJ BLOGI FILMOWE

OGLĄDAJ MAGAZYN AKTUALNOŚCI FILMOWE

WASZE OPINIE

Stasio i Jasio

Bardzo dobra produkcja. Szczególnie polecam.

Blue-Grey

Czasem życie mężczyzny-ojca może się nieźle pochrzanić. Co wtedy robić? Czy warto zachowywać trudny optymizm, stawiać na swoim i podążać własną, męsko-ojcowską ścieżką? Następna dobra filmowa robota Scotta Hicksa - pełna australijskiego słońca i australijskiej przestrzeni - opowiada o takiej sytuacji i próbuje - moim zdaniem trafnie - odpowiedzieć na powyższe pytania. A opowiada językiem prostym, spokojnym, takim antysensacyjnym, antypatetycznym, i antykoturnowym, mimo że niekiedy sięgającym po najgłębsze wzruszenia. Polecam ten film wszystkim, a zwłaszcza samotnym ojcom oraz tym kobietom, które wciąż nie wierzą, że mężczyzna potrafi samodzielnie wychowywać dzieci i ma do tego święte prawo. [spoiler= ] Plusem tego filmu jest także to, że nie staje się kolejną przewidywalną komedią romantyczną. Joe Warr nie łączy się w finale z jasnowłosą Laurą. Nadal jest samotnym ojcem. [/spoiler]

Arkon

Film niezły, ale u mnie pozostawił niedosyt. Fantastyczny temat, ale wg. mnie nie do końca wykorzystany. Pierwsza połowa filmu naprawdę dobra, potem jakby zabrakło pomysłów, niektóre wątki potraktowano zbyt pobieżnie, ale generalnie interesujące kino.
Moi chłopcy
reżyseria:
Australia/Wlk.Bryt, 2009
Brytyjski dziennikarz sportowy Joe Warr (Clive Owen) mieszka na stałe w Australii. Przeniósł się tam podążając za ukochaną Katy (Laura Fraser), matką jego synka Artiego (Nicholas McAnulty).
dramat obyczajowy
Moi chłopcy
4,2 5 1 19