PREMIERA

2011.02.05

CANAL+ PREMIUM

Nine - Dziewięć

USA/Włochy, 2009

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: musical

czas trwania: 118 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Ceniony włoski reżyser Guido Contini (Daniel Day-Lewis) został dotknięty artystycznym kryzysem. Filmowiec musi sprostać dwóm wielkim wyzwaniom - uporządkować życie prywatne i odzyskać twórcze siły.

W realizacji tych planów mają mu pomóc kobiety, z którymi w różny sposób jest lub był związany: kochanka Carla (Penélope Cruz), żona Luisa (Marion Cotillard), muza Claudia (Nicole Kidman), projektantka odzieży Lilli (Judi Dench), dziennikarka Stephanie (Kate Hudson), prostytutka Saraghina (Stacy "Fergie" Ferguson), a także duch ukochanej matki (Sophia Loren). Intrygujące grono silnych dam walczy o swoją pozycję u boku Guido, dostarczając mu zarówno inspiracji, jak i zgryzot.

Historia tej przebojowej produkcji zaczęła się na Broadwayu, gdzie przed ponad ćwierćwieczem zadebiutował sceniczny musical "Nine". Sztuka, inspirowana wybitnym filmem "8 i pół ½" Federico Felliniego, doczekała się ponad 700 wystawień oraz pięciu prestiżowych nagród Tony. Dopiero po latach o musical upomniało się kino. Jego adaptacją na wielki ekran postanowił zająć się ROB MARSHALL, autor obsypanego nagrodami "Chicago" (6 statuetek Oscara i 3 Złote Globy). Reżysera zaintrygował przedstawiony w "Nine" obraz relacji dotkniętego kryzysem mężczyzny z kobietami jego życia. Postanowił przełożyć go na własny język, a człowiekiem mającym umożliwić mu to zadanie został producent Harvey Weinstein, laureat Oscara za film "Zakochany Szekspir". "Byłem zachwycony, gdy dowiedziałem się że Harvey Weinstein chce zrobić ten film, a jeszcze bardziej ekscytowała mnie myśl, że będzie go reżyserował Rob Marshall" - mówił autor muzyki do spektaklu, Maury Yeston. "Podziwiam Marshalla od czasu "Chicago". Chciałem, by czuł się wolny i po swojemu zaadaptował mój musical na potrzeby swojego filmu". Świadom klasy Marshalla, Yeston namawiał filmowca, aby ten potraktował sceniczny pierwowzór swobodnie. "Odmienność filmowego medium jest oczywista, a on zna się na tym lepiej niż ja" - uzasadniał. "Powiedziałem mu dokładnie tak: Myśl, że nie żyję. Musisz być wolny i pozbawiony jakichkolwiek oporów przed zmianami, które chcesz wprowadzić. Każdy z nas wie przecież, że nie wystarczy postawić kamerę na scenie i zrobić film".

Aby idea przełożenia broadwayowskiego musicalu w widowisko filmowe się powiodła, Marshall i Weinstein zaangażowali duet renomowanych scenarzystów Michaela Tolkina (nominowany do Oscara za pracę przy "Graczu" Roberta Altmana) oraz Anthony'ego Minghellę (zdobywca Oscara za "Angielskiego pacjenta"). Dla tego ostatniego "Nine - Dziewięć" okazało się zresztą ostatnim dziełem, gdyż zmarł w wieku 54 lat na krótko przed ukończeniem zdjęć. Równie ważne decyzje należało podjąć przy wyborze aktorów. Rolę egocentrycznego, trapionego twórczą zapaścią Guido powierzono Danielowi Day-Lewisowi, podczas gdy w związane z nim kobiety wcielił się prawdziwy międzynarodowy zastęp gwiazd: Penélope Cruz, Marion Cotillard, Judi Dench, Kate Hudson, Nicole Kidman, Sophia Loren oraz wokalistka grupy Black Eyed Peas Stacy "Fergie" Ferguson.

Zrealizowane kosztem 80 milionów dolarów "Nine - Dziewięć" doczekało się premiery po ponad rocznej realizacji w grudniu 2009 roku. Krytycy dosłownie rozpływali się nad nową produkcją Marshalla, komplementując każdy jej aspekt - od zdjęć, przez muzykę, kończąc na aktorskich kreacjach. "To olśniewający film pełen gorących emocji, seksu, muzyki i tańca, które doprowadzają krew do wrzenia" - pisał Peter Travers z magazynu "Rolling Stone", a Lawson Taitte z "Dallas Morning News" nie pozostawiał wątpliwości: "To wybitny spektakl, lepszy nawet niż oscarowe "Chicago"". Superprodukcja Marshalla doczekała się także uznania w branży, czego dowodem jest cały szereg nominacji do najważniejszych filmowych nagród, w tym 4 do Oscara i 5 do Złotego Globu.


CZYTAJ BLOG FILMOWY BARTOSZA ŻURAWIECKIEGO

WASZE OPINIE

szymon_212

Przyznam szczerze że, ten film mnie z początku nudzi ale, jak potem go pooglądałem i muszę przyznać że, to jest bardzo dobry film, ale niestety usnąłem na końcówce i nie wiem jak się skończył, a szkoda, bo teraz bardzo teraz żałuję.

art1970

Tym razem pójdę "pod prąd". Mi ten film się podobał. Po pierwsze bardzo lubię wszystko co włoskie. Począwszy od jedzenia przez Serie A, na filmach kończąc. Dlatego już na wstępie jedna gwiazdka. Po drugie (wstyd się przyznać) nie widziałem "Osiem i pół" Felliniego, a to zapewne zmieniłoby nieco moja ocenę. Po trzecie Day-Lewis zagrał znakomicie. Panie (głównie Cruz i Cotillard) tez świetne role. Po czwarte muzycznie wcale nie było tak źle jak piszecie (Fergie najlepsza). Po piąte film zrealizowany bardzo dobrze, przeplatanie czarno-białych scen z przeszłości z tymi teraźniejszymi wypada całkiem ciekawie. Po szóste świetnie oddany klimat tamtych czasów. Pod każdym względem. Po siódme Marion Cottilard przypomina mi bardzo Audrey Hepburn. I to mi wystarczy by pozytywnie ocenić ten obraz :)
Podsumowując, (dla mnie) pewne podium w notowaniu na film lutego w Canal Plus.

Pio

Czytam, czytam i wszyscy mówią, że film nudny. Muszę wam powiedzieć, że dla mnie
również nic ciekawego i wesołego. Może dlatego. że nie przepadam za musicalami ? -
raczej nie bo inne wyglądały zupełnie inaczej niż ten, były żywsze. (gdyby nie
Penelope to pewnie tego filmu bym nie zaczynał:).
Nine - Dziewięć
reżyseria:
USA/Włochy, 2009
Ceniony włoski reżyser Guido Contini (Daniel Day-Lewis) został dotknięty artystycznym kryzysem. Filmowiec musi sprostać dwóm wielkim wyzwaniom - uporządkować życie prywatne i odzyskać twórcze siły.
musical
Nine - Dziewięć
3,4 5 1 17