PREMIERA

2009.04.20

CANAL+ PREMIUM

ODYSEUSZ I WYSPA MGIEŁ

Odysseus and the Isle of the Mists

Wlk. Brytania/Rumunia/Kanada, 2008

reżyseria:

obsada: , , , ,

gatunek: film science fiction

czas trwania: 89 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Po zakończeniu wojny trojańskiej, król Odyseusz (Arnold Vosloo) stara się wrócić do rodzinnej Itaki. Zaskoczony przez sztorm ląduje wraz z załogą statku na tajemniczej wyspie.

Przybyszów atakują drapieżne harpie. Jak się okazuje, skrzydlate potwory służą Persefonie (Stefanie von Pfetten). Piękna i demoniczna bogini świata podziemnego planuje przy ich pomocy podporządkować sobie ludzkość, a Odyseusz i jego towarzysze mają w jej planie odegrać ważną rolę.

"Odyseusz i wyspa mgieł" jest telewizyjnym widowiskiem fantasy, zrealizowanym przy udziale kanału telewizyjnego Sci-Fi Channel, specjalizującego się w szeroko rozumianej fantastyce. Scenariusz filmu jest rzekomo oparty jest na fragmencie "Odysei" Homera. Faktycznie zaś, historia opowiedziana przez reżysera TERRY'EGO INGRAMA jest dość swobodną, ale efektowną wariacją na temat mitów greckich. Twórca filmu umieścił nawet Homera na pokładzie statku Odyseusza, przez co słynny poeta stał się uczestnikiem dramatycznych zdarzeń. W tytułowej roli wystąpił Arnold Vosloo, ekranowy twardziel, znany m.in. z roli kapłana Imhotepa w obu częściach "Mumii" Stephena Sommersa oraz z występów w takich produkcjach, jak "1492: Wyprawa do raju" czy "Ekspres śmierci". Rola diabolicznej bogini Persefony przypadła urodziwej aktorce kanadyjskiej Stefanie von Pfetten, mającej na koncie m.in. dramat sensacyjny "Złodzieje z klasą" i komedię "Wyznania nałogowej karierowiczki", w której wystąpiła u boku Jennifer Love Hewitt. O oryginalności wizji Ingrama mogą świadczyć recenzje jego produkcji, w których "Odyseusz i wyspa mgieł" określany jest jako skrzyżowanie mitów, kina fantasy i serialu "Zagubieni".

WASZE OPINIE

BeruZadra

ooo...! Vosloo z włosami! (ale posiwiał? &o)
ooo...! Ciuszki nawet niczego sobie. Zdaje się, że ktoś tam zadał sobie trud i w historię ubioru spojrzał.&o
To tyle z wrażeń na pierwszy rzut oka. Więcej zobaczyć nie zdążyłam, bo zajęta byłam gdzie indziej. Ale nadrobię.Trzeba się będzie zmobilizować.
Co prawda nie wiem, jak zniosę sponiewieranie mitologii, ale mam nadzieję, że Domu Beta Odyseusz nie przeskoczy.

Bartolomeusz

Serialowy "Herkules" rozciągnięty do pełnometrażowego filmu. I o ile serial telewizyjny był nawet nie najgorszy, ocierający się w pewnym stopniu o pastisz, o tyle "Odyseusz.." jest produkcją kiepską. Początek był nawet interesujący. Niestety to co nastąpiło później było już chałturniczym kinem klasy B. Efekty, które w mniemaniu twórców na pewno były specjalne, nie zachwycały. Widać było, że wielkiego budżetu nie posiadano, ale można było to nadrabiać montażem. Mniej efektów cyfrowych, więcej dźwiękowych, tak jak zrobiono to na początku filmu. Wyobraźnia zrobiłaby resztę. Nudzić, to nie nudziło, gdyż nie od dziś wiadomo, że mitologia jest fascynująca i zawiera pełne historie na filmy. Ale w tym wypadku to nie wypaliło.
ODYSEUSZ I WYSPA MGIEŁ
reżyseria:
Wlk. Brytania/Rumunia/Kanada, 2008
Po zakończeniu wojny trojańskiej, król Odyseusz (Arnold Vosloo) stara się wrócić do rodzinnej Itaki. Zaskoczony przez sztorm ląduje wraz z załogą statku na tajemniczej wyspie.
film science fiction
ODYSEUSZ I WYSPA MGIEŁ
3,7 5 1 22