PREMIERA

2011.05.15

CANAL+

Ondine

Irlandia/USA, 2009

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: melodramat

czas trwania: 99 min

Ocena filmu

0.00

Opis

W małym miasteczku u wybrzeży Irlandii mieszka Syracuse (Colin Farrell), rybak powracający do normalnego życia po wyrwaniu się ze szponów alkoholowego nałogu. Pewnego dnia podczas połowów mężczyzna znajduje w sieci tajemniczą kobietę (Alicja Bachleda-Curuś).

Nie wiadomo, w jaki sposób nieznajoma znalazła się w morzu, nie zdradza też żadnych informacji o sobie poza domniemanym imieniem Ondine. Przewlekle chora córka Syracuse'a, Annie (Alison Barry), jest przekonana, że dziewczyna to czarodziejska morska istota z celtyckich legend. Zauroczony Ondine rybak zakochuje się w niej bez pamięci. Rzeczywistość zaczyna przypominać w jego oczach niezwykłą baśń. Pouczony przez miejscowego księdza (Stephen Rea), musi jednak przypomnieć sobie o ulotności szczęścia. Zwłaszcza, że z Ondine wiąże się pewna tajemnica.

Irlandzki reżyser NEIL JORDAN ("Wywiad z wampirem", "Michael Collins", "Śniadanie na Plutonie") nastrojowym melodramatem "Ondine" powrócił do ojczyzny. Co ciekawe, o powstaniu "Ondine" przesądził przypadek - filmowiec miał realizować kolejny film w Hollywood, ale szyki pokrzyżował mu strajk tamtejszych scenarzystów. "Wróciłem do Irlandii, do mojego domu w West Cork i napisałem tę baśń, która mogłaby zostać w całości nakręcona w promieniu pięciu mil od miejsca, gdzie mieszkam" - wyjaśnia Jordan. "To opowieść o rybaku, który wyciągnął w sieci żywą kobietę, o jego niepełnosprawnej córce, która wymyśla na jej temat magiczne historie, oparte na lokalnych legendach o morskich istotach, pół fokach pół ludziach. Stworzenia te mogą spędzić na lądzie tylko krótki czas. Zakochują się w tym, kto je uratował i potrafią spełniać życzenia. Jednak morze zawsze wzywa je z powrotem. Historie, będące wytworem dziecięcej wyobraźni w nieoczekiwany sposób okazują się prawdą. Niezwykła przygoda zamienia się w gorącą historię miłosną, w której ludzie chcą zamienić swoje życie w bajkę za wszelką cenę. Być może dlatego, że rzeczywistość jest dla nich zbyt trudna".

Jedną z pierwszych osób, które Neil Jordan wtajemniczył w projekt "Ondine" był Colin Farrell. "Przeczytałem scenariusz "Ondine" i zakochałem się w tej prawdziwie magicznej historii" - przyznawał gwiazdor, znany z występów w takich produkcjach, jak "Aleksander", "Sen Kasandry" czy "Parnassus". Farrellowi partnerowała w filmie polska aktorka Alicja Bachleda-Curuś, która zadebiutowała w 1999 roku w "Panu Tadeuszu" Wajdy. Warto także wspomnieć o aktorach, których można zobaczyć na dalszym planie, m.in. stałym współpracowniku Jordana, Stephenie Rea ("Gra pozorów", "Michael Collins", "Śniadanie na Plutonie") oraz wcielającą się w rolę Annie, debiutującą dziesięciolatkę Alison Barry.

Oniryczna, ulotna aura filmu okazała się trudnym wyzwaniem dla całej ekipy, niemniej o sukcesie przeniesienia jej na wielki ekran przesądził kunszt operatora Chrisa Doyle'a, pracującego wcześniej m.in. przy "Hero", "Spragnionych miłości" i "Chungking Express". Co ciekawe, zdjęcia do filmu realizowano w lecie 2008 roku, które okazało się najzimniejszym i najbardziej deszczowym latem w historii Irlandii. ""Ondine" pokazuje jak bardzo potrafimy pragnąć obietnicy ucieczki od niedoli życia, niezależnie od tego, czy pojawi się ona w postaci magii czy zwyczajnego łutu szczęścia" - pisała o obrazie Jordana recenzentka "Miami Herald" Connie Ogle, podczas gdy Michael Rechtshaffen, krytyk magazynu "The Hollywood Reporter" konkludował: "Ta eskapistyczna opowieść osadzona na sennym irlandzkim wybrzeżu emanuje niekłamanym urokiem". "Ondine" dostarczyło też prasie innego powodu do rozpisywania się, bowiem znajomość Farrella i Bachledy zaowocowała romansem, przyczyniając się do porównań między odrealnioną filmową fabułą a rzeczywistością.

WASZE OPINIE

barnee

Zacząłem oglądać bardziej z "patriotycznej ciekawości" niż zachęcony zwiastunem. Ale muszę przyznać, że spodobał mi się ten film. Połączenie romansu, fantasy, sensacji i kina familijnego. Super oddany klimat małego irlandzkiego miasteczka. Fajnie pokazane jest jak na jedną sytuację można patrzeć z kilku punktów widzenia. Tak jak w życiu - jedni stąpają mocno po ziemi i mają na wszystko racjonalne wytłumaczenia, inni fruwają w chmurach szukając zjawisk paranormalnych.

gonia1708

Ondine to film z klimatem ,świetną muzyką, trochę baśniowy ... Mi się bardzo podobał bo lubię takie filmy i nie rozczarowałam się -POLECAM ;)

Blue-Grey

No, no... Nasza piękna pani Alicja zagrała w całkiem fajnym, romantycznym, optymistycznym filmie, i to zagrała nieźle.
Dawno tak się nie rozmarzyłem...
Chociaż tak naprawdę to nie znoszę zimnej morskiej wody.
Wolałbym też, żeby ta opowieść nie kończyła się tym racjonalnym, gangsterskim finałem, ale żeby tajemniczość irlandzkiej legendy została w niej do końca.
Ale może tak jest? Czy dziewczyna naprawdę nie wabiła śpiewem homarów i łososi?
Po pewnych uroczych kobietach wszystkiego można się spodziewać...
Ondine
reżyseria:
Irlandia/USA, 2009
W małym miasteczku u wybrzeży Irlandii mieszka Syracuse (Colin Farrell), rybak powracający do normalnego życia po wyrwaniu się ze szponów alkoholowego nałogu. Pewnego dnia podczas połowów mężczyzna znajduje w sieci tajemniczą kobietę (Alicja Bachleda-Curuś).
melodramat
Ondine
3,0 5 1 10