Universal

PREMIERA

2008.12.12

CANAL+ PREMIUM

OSTATNI BASTION

The Last Castle

USA, 2001

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: film akcji

czas trwania: 126 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Zasłużony generał, weteran wojny w Wietnamie Eugene Irwin (Robert Redford) wskutek niesubordynacji odpowiada za śmierć ośmiu podwładnych. Postawiony przed sądem zostaje skazany i trafia do wojskowego więzienia o zaostrzonym rygorze, gdzie rządy sprawuje pułkownik Winter (James Gandolfini).

Początkowo naczelnik odnosi się do osławionego generała z należytym szacunkiem. Wkrótce jednak zaczyna okazywać mu wrogość. Szczególnie gdy ten otwarcie poddaje krytyce jego brutalne metody prowadzenia więzienia. Zdeterminowany pułkownik wszelkimi środkami usiłuje złamać generała. Jego praktyki napotykają jednak na opór Irwina, który znajduje zwolenników wśród więźniów. Skazanym na wieloletnie wyroki i poniżanym ludziom przypomina, że wciąż są żołnierzami, że mają godność i powinni domagać się swoich praw. Wybucha bunt, w którym więzienie staje się polem walki o władzę.

Dramat więzienny RODA LURIEGO wśród licznych w kinematografii obrazów rozgrywających się w środowisku zakładu karnego wyróżnia się obsadą. Film to pojedynek dwóch silnych wojskowych charakterów, które wykreowali Robert Redford i James Gandolfini, aktorzy znajdujący się na zupełnie różnych etapach filmowej kariery. Redford jest sławny od ponad 30 lat, a rolami w takich filmach jak, "Butch Cassidy i Sundance Kid" czy "Żądło", w których partnerował Paulowi Newmanowi, na stałe zapisał się w historii kina. Tymczasem największym jak dotąd sukcesem Jamesa Gandolfiniego okazała się postać gangstera Tony'ego z serialu "Rodzina Soprano", która poza olbrzymią popularnością przyniosła aktorowi Złoty Glob i 3 nagrody Emmy. Potencjał Gandolfiniego zaszufladkowanego jako ekranowego gangstera ("Prawdziwy romans", "Pod presją") wciąż czeka na należyte wykorzystanie.

Na ostateczny kształt filmu miał wpływ fakt, że jego premiera zbiegła się w czasie z zamachami z 11 września. Na fali tamtych wydarzeń "Ostatni bastion" przybrał szczególnie patriotyczny charakter, co nie spotkało się z uznaniem części krytyków. Zmianie musiał ulec też plakat, na którym początkowo amerykańska flaga wisiała odwrócona do góry nogami.

WASZE OPINIE

BeruZadra

Rygorystyczne więzienie, naczelnik z poczuciem misji i niezłomny Redford w więziennym ubranku. Gdzieś to już przecież było? Skojarzenia z Brubakerem cisną się same i nie można się od nich opędzić przez większą część filmu. Z której strony by jednak nie patrzeć - Brubaker to to jednak nie jest. "Ostatni Bastion" sprawia raczej wrażenie nieskomplikowanej przygodówki z propagandową nutą w tle. Propaganda do mnie nie przemawia. Film jest niezły, ale nie wykracza poza przeciętność.

villemo

Naciągane i wciągające zarazem, byłoby ciekawe, gdyby nie odgrzewane.
Do odgrzewanych dań jeśli już - wolałabym coś smaczniejszego.

bak

Mocno naciągane, amerykański trzygwiazdkowy generał (legenda armii) daje się zastrzelić aby wysadzić z siodła zakompleksionego pułkownika. Amerykański film dla amerykańskiej widowni, przewidywalny i z cyklu 'na podbudowanie morale' w dobie obecnego zaangażowania US Army w niesieniu pokoju na Świecie. Szkoda, lubię Redforda, powinien jednak zostać przy Obławie i Brubakerze.
OSTATNI BASTION
reżyseria:
USA, 2001
Zasłużony generał, weteran wojny w Wietnamie Eugene Irwin (Robert Redford) wskutek niesubordynacji odpowiada za śmierć ośmiu podwładnych. Postawiony przed sądem zostaje skazany i trafia do wojskowego więzienia o zaostrzonym rygorze, gdzie rządy sprawuje pułkownik Winter (James Gandolfini).
film akcji
OSTATNI BASTION
3,7 5 1 27