PREMIERA

2009.05.17

CANAL+

PARANOID PARK

USA/Francja, 2007

reżyseria:

obsada: , , , ,

gatunek: dramat

czas trwania: 81 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Szesnastoletni Alex (Gabe Nevins) mieszka na bogatych przedmieściach Portland, gdzie każdą wolną chwilę poświęca jeździe na deskorolce. Sport jest dla niego odskocznią od codzienności. Z prowadzonego przez chłopaka dziennika można bowiem dowiedzieć się o trapiących go problemach.

Alex przeżywa trudne chwile z powodu rozstania rodziców i nie może liczyć na zrozumienie swej dziewczyny Jennifer (Taylor Momsen), która myśli głównie o seksie. Jak każdy młody deskorolkowiec w okolicy, marzy o dołączeniu do elity, która spotyka się w skateparku znanym jako Paranoid Park. Za namową najlepszego przyjaciela Jareda (Jake Miller) odważa się w końcu przekroczyć próg deskorolkowej mekki. Prezentowany tam poziom okazuje się jednak zbyt wysoki i nastolatek ogranicza się do podziwiania wyczynów starszych kolegów. Wkrótce potem nieopodal Paranoid Parku dochodzi do tragicznej śmierci strażnika kolejowego. Nazajutrz w szkole Alexa policja rozpoczyna dochodzenie.

"Zbrodnią i karą w środowisku deskorolkarzy" nazwał swój film GUS VAN SANT, od lat konsekwentnie zgłębiający psychikę ludzi wyobcowanych ze społeczeństwa. Ich problemy opisywał w nominowanym do weneckiego Złotego Lwa "Moim własnym Idaho" (1991), w "Buntowniku z wyboru" (1997) według nagrodzonego Oscarem scenariusza Matta Damona i Bena Afflecka czy kontrowersyjnym, wyróżnionym Złotą Palmą w Cannes "Słoniu" (2003). Szukając tematu do kolejnego portretu młodocianego outsidera reżyser sięgnął po prozę lubianego przez filmowców Blake'a Nelsona. "Historia rozgrywa się w Portland, mieście, które zawsze bardzo lubiłem. Bohaterem jest młody chłopak, skater" - streszczał fabułę książki Van Sant. "Sytuacja tutaj przedstawiona jest trudna, a zarazem niezwykle gęsta, naładowana znaczeniami - to szczególnie mnie zainteresowało". Filmowiec przyznał też, że przygotowując scenariusz, potraktował literacki materiał w sposób szczególny: "Prowadziłem swoistą grę ze strukturą tej opowieści. Większość książki znalazła się w filmie, ale pod względem konstrukcyjnym pozwoliłem sobie na sporo manipulacji".

Autorski rys widać też w wizualnej warstwie opowieści, do której reżyser od zawsze przywiązywał szczególne znaczenie. Zdjęcia do filmu powstały na dwóch rodzajach taśmy filmowej. Obok tradycyjnej 35 mm, twórcy zastosowali taśmę super 8 mm robiąc w ten sposób ukłon w kierunku kulturze skate'ów. Na taśmie o tej szerokości powstaje bowiem większość amatorskich filmów deskorolkowych - jest ona zdecydowanie tańsza a kamera znacznie lżejsza, co nie jest bez znaczenia przy rejestrowaniu skomplikowanych ewolucji. W osiągnięciu odpowiedniego wizualnego efektu Van Santowi pomógł jeden z najsłynniejszych operatorów filmowych, Australijczyk Christopher Doyle wraz ze współpracującą z nim od czasu "Kobiety w błękitnej wodzie" Rain Li. Kojarzony głównie z eterycznymi obrazami, Doyle podczas realizacji zdjęć do "Paranoid Park" posługiwał się różnymi technikami, z których nie zawsze miał okazję wcześniej korzystać. "W tym filmie można zobaczyć kilka rozmaitych stylów" - mówił o pracy Australijczyka Van Sant. "Wiele zdjęć w zwolnionym tempie, do których zachęcałem operatora, zostało zainspirowanych ostatnimi filmami Wong Kar-Waia. (...) Natomiast rzeczywistości skaterów nie da się przedstawić w ten sposób - to jest świat na kółkach". Efekt wysiłków Doyle'a należy uznać za bardzo dobry, co potwierdziła przyznana mu nagroda Bostońskiego Stowarzyszenia Krytyków Filmowych. Autor zachwycających zdjęć do wielu filmów Wong Kar-waia o pracy z Van Santem mówił: "Mieszkaliśmy w domu Gusa w Oregonie, co pozwoliło zaoszczędzić pieniądze z jednej strony i dawało nam więcej czasu oraz poczucie bezpieczeństwa z drugiej. Świetnie nam się razem pracowało. I do tego okolica: to obłędne północno-zachodnie wybrzeże ma dla mnie w sobie atmosferę samotności, którą staraliśmy się sfilmować. Gus przyjął częściowo postawę "udawajmy, że nie robimy filmu, że to tylko wprawka, ćwiczenie". Dlatego celowo zostawiliśmy część materiału jakby nieobrobionego, niepoprawnego". W "Paranoid Park" uwagę przykuwa nie tylko obraz, ale także ścieżka dźwiękowa. Znalazły się na niej utwory Elliotta Smitha i grupy The Revolts oraz ilustracyjne kompozycje Ethana Rose'a, znakomicie współgrające z rozgrywającą się na ekranie akcją.

Kompletując obsadę do "Paranoid Park" reżyser postawił na autentyczność amatorów. Obawiał się bowiem wyuczonych scenicznych nawyków u osób z aktorskim doświadczeniem. Wyjątek uczynił dla posiadającej już dorobek w branży 13-letniej w momencie kręcenia filmu Taylor Momsen, w której portfolio obejmowało głównie lekkie obrazy dla widowni dziecięcej (m.in. "Grinch: świąt nie będzie" i "Ultrapies"). Pozostałych odtwórców wyszukał na popularnym portalu społecznościowym MySpace. "Myślę, że tak powinny postępować wszystkie agencje aktorskie, urządzające castingi wśród uczniów szkół średnich" - zachwalał ten oryginalny pomysł Van Sant. "Robimy to, co inni, próbujemy znaleźć sposób, by przekonać amatorów do udziału w filmie". Rezultat naboru przez Internet przerósł oczekiwania. Na wstępne przesłuchania stawiło się 2971 nastolatków z Portland, a wśród nich Gabe Nevins, który idealnie pasował do koncepcji reżysera i otrzymał rolę Aleksa, chłopaka dręczonego życiowymi problemami, który na domiar złego przyczynia się do śmierci pewnego mężczyzny. Po otrzymaniu angażu nastolatek nie ukrywał zdziwienia zamieszaniem wokół jego osoby: "Przedtem byłem zwykłym nastolatkiem jeżdżącym na desce, nie miałem pojęcia o przemyśle filmowym, a co dopiero o aktorstwie. To dzięki temu mogłem wczuć się w graną przeze mnie postać zwyczajnego skatera". Pomimo ciężaru obowiązku, jaki spoczął na barkach debiutanta, chłopak spisał się znakomicie i jak na razie główna rola w filmie jednego z najważniejszych twórców niezależnego kina nie zawróciła mu w głowie. Wciąż mówi o sobie, że jest tym samym dzieciakiem ze średniej szkoły, co kiedyś.

Dzięki "Paranoid Park" do bogatej kolekcji wyróżnień dla Gusa Van Santa dołączyła m.in. nagroda specjalna z okazji 60. rocznicy festiwalu w Cannes. Krytycy byli zgodni w entuzjastycznej ocenie filmu. Wiele wpływowych periodyków, m.in. "The Village Voice", "New York Post" czy "The New York Times" umieściło dzieło Van Santa na liście 10 najlepszych premier 2007 roku. Dziennikarz opiniotwórczego "Rolling Stone" recenzując film stwierdził: "Ten film to policzek w twarz Hollywood - absolutnie hipnotyzujący".

WASZE OPINIE

robert723

Mi sie film podobał. Taki refleksyjny. Urwane zakonczenie. Ktos powie... bez sensu, ale mnie to skłania do dalszych przemyslen. To, ze po skonczeniu nie włacze C+ sport i zaczne ogladac mecz tylko mysle nad tym filmem. Nie mam czasu na długie wywody. Dobre kino i tlye

mkarol108

To był absolutnie najgorszy film jaki w życiu widziałem, a już na milion procent najnudniejszy. Nie jestem przeciwnikiem filmów psychologicznych, ale ten jest po prostu żenujący. Niekończące się przeciąganie scen, zero jakiejkolwiek akcji, zero ciekawych dialogów, zero metafory, zero ścisłości, brak zakończenia. Mógłbym wymieniać bez końca. Jak można tak bardzo zepsuć tak dobrą fabułę? Jak można tak nudzić i irytować widza? Jak wielu, liczyłem na świetne kino, a otrzymałem jedno wielkie nic. NIC. Jeśli bym mógł, to dałbym temu filmowi zero, bo nie zasługuje on na więcej.
Ale możliwe, że obejrzenie tego "arcydzieła" nie jest stratą czasu. Przynajmniej będziecie mieli dobre odniesienie, jeżeli kiedykolwiek będziecie wybierać najgorszy film wszechczasów. U mnie, w tej kategorii, "Paranoid Park" dystansuje wszelkich rywali.

Jamal

Bardzo dobry film. Historia intrygujaca, pokazana w bardzo ciekawy sposob. Rezyser w swoim stylu ponownie wprowadzil nas do swiata mlodziezowego, biorac "pod lupe" problemy psychologiczne nastolatkow, problemy z jakimi sie borykaja i trudnoscia w ich rozwiazaniu. To studium psychologiczne ukazane zostalo na przykladzie sprawy kryminalnej przed jaka stanal przypadkowo jeden ze skatów. Sporob narracji, ukazania problemu, rozwoj akcji - w moim odczuciu same oklaski. Ani przez moment sie nie nudzilem, choc nie jestem fanem deskorolek to spodobal mi sie pomysl wplatania w akcje amatorskich ujec fanow deski.

Jesli ktos z Was sie tym filmem znuzyl, to w odroznieniu od Hydraulika ja odradzam ogladanie jego wczesniejszych filmow. Jesli ktos nie lubi takiego rodzaju kina to najlepiej nawet nie probowac go zrozumiec bo przedstawiciele tzw. kina autorskiego prezentuja podobny styl w swoich zwykle wszystkich filmach. Jeden lubi takie filmy a inni troszke odmienne. Dwa światy kina do ktorych nie ma sensu na sile przenikać.
PARANOID PARK
reżyseria:
USA/Francja, 2007
Szesnastoletni Alex (Gabe Nevins) mieszka na bogatych przedmieściach Portland, gdzie każdą wolną chwilę poświęca jeździe na deskorolce. Sport jest dla niego odskocznią od codzienności. Z prowadzonego przez chłopaka dziennika można bowiem dowiedzieć się o trapiących go problemach.
dramat
PARANOID PARK
3,9 5 1 36