PREMIERA

2011.08.12

CANAL+ PREMIUM

Po-lin. Okruchy pamięci

Niemcy/Polska, 2008

reżyseria:

gatunek: dokument pełnometrażowy

czas trwania: 82 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Po-lin, hebrajska nazwa Polski, znaczy dosłownie "tu zamieszkamy". Jak głosi legenda, słowo to wypowiedzieli Żydzi uciekający z Europy Zachodniej przed prześladowaniami. Po-lin miało pozostać ich nowym domem aż do wybuchu II wojny światowej.

"Po-lin. Okruchy pamięci" to dokument szczególny, niemal w całości zmontowany z fragmentów archiwalnych filmów, realizowanych przez Żydów z USA, którzy w latach 30. XX wieku odwiedzali swych polskich krewnych. Żmudnego zadania odnalezienia tych zapomnianych nagrań podjęła się ceniona operatorka JOLANTA DYLEWSKA, która pracowała m.in. przy filmach "Rozmowa z człowiekiem z szafy" i "Głośniej od bomb". "Dzięki tym materiałom dostrzegłam szansę, by stworzyć choć nikły obraz żydowskiego życia" - wyjaśniała. "Chciałam sprawić, by komuś zrobiło się żal, że tego świata, tych ludzi, tak pełnych życia i planów na przyszłość, nie tylko nie ma w dzisiejszej rzeczywistości, ale prawdopodobnie nie ma ich też w naszej pamięci".

Przez blisko 10 lat Dylewska odnajdywała filmy w wielu zakątkach świata. Po zgromadzeniu pokaźnego materiału odwiedziła z kamerą 19 miejscowości, w których oryginalnie zrealizowano odnalezione przez nią nagrania. Udało jej się nawet dotrzeć do ostatnich żyjących świadków tamtej epoki. "Benedyktyńska praca Dylewskiej polegała nie tylko na odpowiednim wyborze cudem ocalałego w zagranicznych archiwach materiału, ale też na ustaleniu prawdziwej tożsamości osób pojawiających się w kadrach" - pisał na łamach "Polityki" Janusz Wróblewski. "Dzięki temu "Po-lin" nabiera osobistego, niemal intymnego charakteru i przeobraża się w taki sam mit, jak wyidealizowana Rzeczpospolita w "Panu Tadeuszu"". Paweł T. Felis z "Gazety Wyborczej" komplementował zaś "Po-lin", stwierdzając że "Dylewska dokonuje filmowego cudu. Rzeczywistość znana dla większości z historii, czasem z fotografii, w "Po-lin" ożywa. Przenosimy się do Kurowa, Kałuszyna, Gębina, Sędziszowa, Sokołowa Małopolskiego z lat 30. Zaglądamy na gwarny rynek, widzimy Żydów wychodzących z synagogi, przyglądamy się domom i zakładom rzeźników, krawców, kowali".

W istocie film Dylewskiej jest niezwykłą rekonstrukcją codziennego życia w przedwojennej Polsce, obrazem świata, któremu kres położył wybuch II wojny światowej. Ogromne wrażenie robi nastrojowa muzyka Michała Lorenca oraz komentarz czytany przez Piotra Fronczewskiego, powstały na bazie Ksiąg Pamięci. Właśnie dzięki tym dokumentom, spisanym przez ocalałych z Holocaustu, udało się zidentyfikować wielu bohaterów amatorskich nagrań ocalonych od zapomnienia przez Dylewską.
Po-lin. Okruchy pamięci
reżyseria:
Niemcy/Polska, 2008
Po-lin, hebrajska nazwa Polski, znaczy dosłownie "tu zamieszkamy". Jak głosi legenda, słowo to wypowiedzieli Żydzi uciekający z Europy Zachodniej przed prześladowaniami. Po-lin miało pozostać ich nowym domem aż do wybuchu II wojny światowej.
dokument pełnometrażowy
Po-lin. Okruchy pamięci
4,9 5 1 231