PREMIERA

2009.02.20

CANAL+ PREMIUM

PO PROSTU RAZEM

Ensemble, c'est tout

Francja, 2007

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat

czas trwania: 93 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Camille (Audrey Tautou), po ucieczce spod wpływu bogatej matki lekomanki (Danièle Lebrun), wiedzie samotne życie, wynajmując mieszkanie na poddaszu paryskiej kamienicy. Znajduje zatrudnienie jako sprzątaczka, a w wolnym czasie oddaje się malarstwu.

W tej samej kamienicy mieszka Philibert (Laurent Stocker), pochodzący z arystokratycznej rodziny sprzedawca kartek w sklepie z pamiątkami, który cierpi na manię dziwacznych natręctw. Otrzymane w spadku obszerne, wypełnione antykami mieszkanie dzieli z Franckiem (Guillaume Canet), ciężko pracującym kucharzem, który jednak zawsze znajduje czas na towarzystwo przygodnie poznanych kobiet i cotygodniowe odwiedziny u babci (Françoise Bertin) w domu starców. Kiedy Camille zapada na grypę, Philibert wyciąga do niej pomocną dłoń, proponując wspólne mieszkanie we trójkę. Pomysł przygarnięcia nowej lokatorki z początku nie przypada do gustu Franckowi. Z czasem przekonuje się jednak do dziewczyny, a do mieszkania wprowadza się również jego babcia.

Ostatni film wyreżyserowany przez zmarłego 12 stycznia 2009 roku Claude'a Berriego jest nastrojowym dramatem z elementami komedii i romansu, w którym odnaleźć można szczególny, właściwy kinu francuskiemu nastrój. "Obracający się wokół perypetii uczuciowo-mieszkaniowych film jest pochwałą przyjaźni i w ogóle nieformalnych wspólnot opartych na autentycznej sympatii i zrozumieniu. W przeciwieństwie do formalnych, "obligatoryjnych" więzi rodzinnych" - tak o "Po prostu razem" pisał recenzent Gazety Wyborczej.

Podstawą scenariusza filmu jest powieść francuskiej pisarki Anny Gavaldy pod tym samym tytułem. Melancholijną, ciepłą historią dało się zauroczyć ponad 700 tysięcy czytelników w 32 krajach. Historia introwertycznej Camille po prostu domagała się ekranizacji. I tu właśnie zaczęła się "misja" CLAUDE'A BERRIEGO, laureata Oscara za krótkometrażowy "Le Poulet" (1962). Słynący z wszechstronności aktor, scenarzysta i reżyser, u którego grały największe francuskie gwiazdy, takie jak Serge Gainsbourg, Gérard Depardieu, Daniel Auteuil, Charlotte Gainsbourg czy Catherine Deneuve, rozpoczął karierę we wczesnych latach 50. XX wieku. Równie chętnie reżyserował ekranizacje klasycznej literatury ("Terminal", "Jean de Florette", "Manon u źródeł"), co skromne obyczajowe historie ("Kocham was wszystkich", "Jeden odchodzi, drugi zostaje"). Zasłynął scenariuszem do "Germinala" na podstawie powieści Emila Zoli i jako producent. W latach 60. był właścicielem firmy producenckiej, mającej udział w powstaniu takich klasyków, jak nagrodzona 3 Oscarami "Tess" Romana Polańskiego czy "Valmont" Milosa Formana. Przenosząc na ekran bestseller Anny Gavaldy, Berri wziął na siebie potrójną rolę scenarzysty, reżysera i producenta filmu. W każdym z tych wcieleń sprawdził się wyśmienicie, a adaptację scenariusza doceniła Francuska Akademia Sztuki i Techniki Filmowej, nominując ją w 2008 roku do Cezara. Film był również nominowany m.in. do nagrody publiczności EFA (Europejska Nagroda Filmowa).

"Po prostu razem" reklamowano jako opowieść w magicznym duchu "Amelii" Jean-Pierre'a Jeuneta. Filmy łączy nie tylko grająca w nich główną rolę Audrey Tautou (w rywalizacji o ten angaż pokonała m.in. Charlotte Gainsbourg i Ludivine Sagnier). "Po prostu razem" jest bliskie "Amelii" także ze względu na sposób, w jaki podejmuje temat przełamywania strachu przed życiem, zmiany oraz odkrycia siły przyjaźni. Niewątpliwym atutem filmu jest obsada. Audrey Tautou ("Bóg jest wielki, a ja malutka", "Kod da Vinci") przydała obrazowi Barriego mnóstwa uroku. Obdarzona olbrzymim wdziękiem i czarującym uśmiechem aktorka, mimo olbrzymiej popularności i kasowych sukcesów niemal każdej produkcji z jej udziałem, ciągle nie jest pewna, czy chce spędzić resztę życia w aktorskim fachu. Choć dziś cały świat kojarzy ją z paryską czarodziejką Amélie Poulain, niewielu pamięta, że błysnęła talentem dwa lata wcześniej rolą w komedii obyczajowej "Salon piękności Venus" Tonie Marshall, za którą zdobyła jedynego jak dotąd Cezara.

W "Po prostu razem" obok Tautou pojawia się inna młoda gwiazda francuskiego kina, Guillaume Canet. Aktor znany z udziału w "Wierności" Andrzeja Żuławskiego i "Niebiańskiej plaży" u boku Leonarda DiCaprio, z równym powodzeniem radzi sobie po drugiej stronie kamery. Jest autorem obsypanego Cezarami thrillera "Nie mów nikomu". O pracy nad "Po prostu razem" mówił: "Ten film jest naznaczony pewnym cierpieniem. Zanim zaczęliśmy zdjęcia, Claude Berri miał poważne problemy ze zdrowiem. Miało to wyraźny wpływ na atmosferę na planie. Praca naznaczona była silnymi emocjami, co przebija się też na ekranie. To piękny i odważny film, dlatego cieszę się, że w nim zagrałem. Do tego moją filmową towarzyszką jest Audrey Tautou. Czego chcieć więcej?".

W gronie trójki głównych wykonawców znalazł się ponadto Laurent Stocker. Rola staromodnego Philiberta przyniosła mu Cezara dla najbardziej obiecującego aktora i zaowocowała nowymi propozycjami.

WASZE OPINIE

Jamal

Bardzo przyjemnie zrobiony film obyczajowy opowiadajacy o kwestiach przyjazni i potrzebie drugiego czlowieka. Mimo trudnego tematu film jest bardzo przystepny, co jednak nie wplywa negatywnie na film. Zdecydowanym minusem jest za to cukierkowatość koncowych minut filmu, rozumiem ze rezyser musial pozostac wierny autorowi ksiazki, jednak pewne rzeczy mnie tu raziły. Mimo to, "Po prostu razem" to jeden z lepszych filmow lutego i na pewno znajdzie sie w moim "Top 5".

Bartolomeusz

Książkowego pierwowzoru nie czytałem, więc niestety nie mam porównania, ale jeśli chodzi o sam film, to był on całkiem interesujący. Trójka pierwszoplanowych bohaterów, to trzy odmienne osobowości, które pomimo początkowych animozji i niesnasek ( głównie pomiędzy Camile a Franckiem) zaczynają akceptować się nawzajem. Choć "Po prostu razem" dotyka po części ważkich tematów, takich jak odpowiedzialność za drugą osobę; w tym wypadku chodzi o babcię Francka, to został on zrobiony w dość przystępny sposób. Jest to komedia obyczajowa, ale zdecydowanie więcej tu scen obyczajowych niźli humorystycznych. Jedyne co mnie zraziło, to ilość lukru wylanego na finał tejże produkcji. Gdyby film skończył się inaczej, wyszłoby mu to zdecydowanie na lepsze.

majsterek

Uwazam ze film jest jest przyjemny, lekki, ciepławy.Da rade go obejrzec aczkolwiek mysle ze trudno jest go do konca zapamietac.Takich filmów powstaje na pęczki i każdy z nich stara się podsunąć malownicze postaci w nadziei, że film się wyróżni. Nic to jednak nie daje. I tak jak w wielkim mieszkaniu bohaterów w zasadzie straszy pustką, tak i film pustką dudni, udając że ma jakąś myśl przewodnią.
PO PROSTU RAZEM
reżyseria:
Francja, 2007
Camille (Audrey Tautou), po ucieczce spod wpływu bogatej matki lekomanki (Danièle Lebrun), wiedzie samotne życie, wynajmując mieszkanie na poddaszu paryskiej kamienicy. Znajduje zatrudnienie jako sprzątaczka, a w wolnym czasie oddaje się malarstwu.
dramat
PO PROSTU RAZEM
4,9 5 1 15