PREMIERA

2012.11.05

CANAL+ PREMIUM

Pod ostrzałem - dziennikarze na polu walki

Under Fire: Journalists In Combat

Kanada, 2011

reżyseria:

gatunek: dokument socjologiczny

czas trwania: 86 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Czy kilkadziesiąt sekund nagrania, ekskluzywny wywiad lub seria wyjątkowych zdjęć są warte ryzyka utraty życia? Okazuje się, że nie brak ludzi, którzy są na nie gotowi, mimo że dość często dziennikarze ci, podobnie jak żołnierze, nie wracają do domów.

Dziennikarstwo wojenne to coraz bardziej niebezpieczny zawód. W I wojnie światowej zginęło 2 dziennikarzy, podczas drugiej śmierć poniosło 63. Dla porównania: konflikty zbrojne dwóch ostatnich dekad pochłonęły życie blisko 1000 korespondentów, z czego aż 120 zginęło w Iraku. Wysłannicy mediów przestali być nietykalni. Będąc łatwym celem, są często porywani, torturowani i zabijani w pokazowych egzekucjach. Ale dla zdobycia sensacyjnego materiału są słonni podjąć ryzyko.- Jeśli uzmysłowisz sobie, że coś się może z tobą stać, to poddasz się i prawdopodobnie doznasz jakiegoś uszczerbku - mówi fotoreporter Finbar O'Reilly, który dla Reutersa realizował zdjęcia m.in. w Afganistanie, Somalii, Sudanie i Libii. Praca takich ludzi jak on odciska trwałe piętno na psychice. Poznają, czym jest prawdziwy strach, niewyobrażalny stres i poczucie bezsilności. - Naprawdę wiesz, że żyjesz dopiero wtedy, gdy zaglądasz śmierci w oczy - przekonuje doświadczony kamerzysta. - Jeśli z tego wyjdziesz, czujesz się niezniszczalny. Są i tacy, którzy są uzależnieni od ryzyka i adrenaliny, a wśród nich Chris Hedges z "The New York Timesa". Zdobywca Nagrody Pulitzera nazywa siebie "wojennym ćpunem", ale jego praca dostarcza mu równie wiele ekscytacji, co cierpienia.

"Pod ostrzałem - dziennikarze na polu walki" to dokumentalny zarys pracy korespondenta wojennego oparty na prywatnych przeżyciach znanych dziennikarzy, współpracowników "The New York Timesa", BBC, ITN i innych mediów. O ich psychicznych urazach widzowie dowiedzą się od dr. Anthony'ego Feinsteina, psychiatry z Uniwersytetu w Toronto, który pracuje jako terapeuta największych gwiazd mediów. Oto próba oszacowania prawdziwej ceny za zdjęcia, które na co dzień można obejrzeć w prasie, telewizji i internecie.


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

tufta

No właśnie.Ludzie to bestie żądne krwi.Cieszą się gdy usłyszą wiadomość ,że ktoś ma gorzej od nich.Banda zapatrzonych w siebie zazdrośników.Zamiast sie kierować miłością w życiu to napawają się ludzkim dramatem.Nie tłumaczy to jednak dziennikarzy którzy dla dobrego materiału są wstanie zrobić wiele.Dlatego nie ogladam już nic więcej w tv jak tylko filmy i seriale.

Ratmus

Nie byłoby ich tam gdyby nie żądny krwi widz. "dobra wiadomość to zła wiadomość" jest mottem wszystkich dziennikarzy ale to nie dlatego, bo lubią patrzeć na zło tylko dlatego, że takie wiadomości najlepiej się sprzedają.

tufta

Nie jest mi żal dziennikarzy którzy giną podczas wojny.Te hieny są wszędzie tam gdzie jest ból,cierpienie i śmierć.Robią z siebie bohaterów pokazując ludzkie nieszczęście.Ich motto przewodnie to "Dobra wiadomość to zła wiadomość" Rzygać się chce od tych wszystkich spraw dla reporterów czy programów typu uwaga lub inne dziadostwo które żywi się ludzkim nieszczęściem.Te hieny dziennikarskie dostają orgazmu gdy tylko mają okazję jako piersi pokazać czyjeś nieszczęście.Tak jak mówiłem,ja już rzygam złymi informacjami .Tak więc dziennikarzy którzy idą na wojnę relacjonować walki mam w dalekim poważaniu.
Pod ostrzałem - dziennikarze na polu walki
reżyseria:
Kanada, 2011
Czy kilkadziesiąt sekund nagrania, ekskluzywny wywiad lub seria wyjątkowych zdjęć są warte ryzyka utraty życia? Okazuje się, że nie brak ludzi, którzy są na nie gotowi, mimo że dość często dziennikarze ci, podobnie jak żołnierze, nie wracają do domów.
dokument socjologiczny
Pod ostrzałem - dziennikarze na polu walki
4,7 5 1 3