PREMIERA

2006.06.27

CANAL+ PREMIUM

PORZĄDEK MUSI BYĆ!

Muxmauschenstill

Niemcy, 2004

reżyseria:

obsada: , , , ,

gatunek: dramat obyczajowy

czas trwania: 92 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Mux (Jan Henryk Stahlberg) jest dbającym o swój wygląd trzydziestoletnim mężczyzną, który nie rozstaje się z marynarką, a codziennie wieczorem do poduszki czyta Kanta. Już w pierwszej scenie filmu nagrywa swoje życiowe credo na dyktafon: "Jestem częścią społeczeństwa, które zatraciło wszelkie ideały".

Mux chce to zmienić. Marzy o uporządkowanym i czystym świecie, w którym ludzie znów poczują odpowiedzialność za to, co robią. Chociaż nie jest policjantem - postanawia ulepszyć niemiecką rzeczywistość na własną rękę. Zatrzymuje na przykład sportowe auto, które mknie ulicą z prędkością 160 kilometrów na godzinę, każe zapłacić kierowcy 100 euro grzywny i zabiera mu... kierownicę (okazuje się zresztą, że w kolekcji ma ich już kilka). Z rozkoszą upokarza młodą studentkę, która kradnie w sklepie bieliznę, a także właścicielkę psa, która nie sprzątnęła odchodów swojego pupilka. Mux działa na coraz większą skalę, tygodniowo łapie od 60 do 80 osób, a prywatna inicjatywa zmienia się w rozbudowane "przedsiębiorstwo". Wzrasta też liczba pomocników, chociaż najważniejszym z nich pozostaje bezrobotny Gerd (Fritz Roth), który filmuje wszystkich "zbrodniarzy" i szantażem zmusza ich do skruchy. Gdy przestępczość w mieście spada o 10 procent, Mux staje się gwiazdą mediów, a nawet nauczycielem, który tłumaczy dzieciom w szkole zasady solidarności i odpowiedzialności. Jego działalność budzi jednak coraz więcej zastrzeżeń. Mux czerpie przyjemność z upokarzania innych ludzi, a pośrednio staje się nawet przyczyną śmierci graficiarza, który wpada pod pociąg. Z czasem coraz bardziej przypomina współczesnego fanatyka, który nie zna kompromisu i wyznaje zasadę: "po trupach do celu". Ten paradoks podkreśla oryginalny tytuł filmu "Muxmäuschenstill", który tłumaczyć można jako "Mux, cichutka myszka".

Pomysł na tę historię wyszedł od Jana Henrika Sahlberga, cenionego aktora teatralnego, który na dużym ekranie zadebiutował w 2003 roku w filmie "Science fiction" Franka Müllera. Sahlberg, zaniepokojony współczesną sytuacją w Niemczech, napisał scenariusz filmu o moralności i zaproponował jego realizację koledze ze szkoły aktorskiej, MARCUSOWI MITTERMEIEROWI. Popularny w Niemczech Mittermeier, który sławę zawdzięcza serialowi "Samt und Seide", z miejsca zapalił się do projektu. Już w lutym 2002 roku powstał sześciominutowy zwiastun filmu, którym zachwycił się producent Martin Lehwald. Ważną przeszkodą okazały się jednak pieniądze. "Porządek musi być!" powstał ostatecznie za śmieszną, jak na warunki europejskie, sumę 40 tysięcy euro. Zdjęcia kręcono przez 25 dni kamerami DV, a montażem, który trwał rok, zajęła się studentka Sarah Clara Weber.

Niezależny, paradokumentalny film Mittermeiera okazał się jednak jednym z najgłośniejszych niemieckich filmów 2004 roku. Stał się sensacją festiwalu Max-Ophüls-Filmfestival (4 nagrody, m.in. za scenariusz oraz nagroda publiczności), a podczas Festiwalu Filmowego w Berlinie otrzymał wyróżnienie w kategorii "Nadzieja kina niemieckiego". Jan Henrik Sahlberg debiutował ostatnio również jako reżyser. Jego komedia "Bye Bye Berlusconi!" (był też jej współscenarzystą oraz wystąpił w jednej z głównych ról) miała swoją premierę w lutym 2006 roku podczas Festiwalu Filmowego w Berlinie. Film o czterech Włochach, którzy porywają Berlusconiego, by postawić go przed sądem, otrzymał wówczas nagrodę za najlepszą scenografię.
PORZĄDEK MUSI BYĆ!
reżyseria:
Niemcy, 2004
Mux (Jan Henryk Stahlberg) jest dbającym o swój wygląd trzydziestoletnim mężczyzną, który nie rozstaje się z marynarką, a codziennie wieczorem do poduszki czyta Kanta. Już w pierwszej scenie filmu nagrywa swoje życiowe credo na dyktafon: "Jestem częścią społeczeństwa, które zatraciło wszelkie ideały".
dramat obyczajowy
PORZĄDEK MUSI BYĆ!
4,4 5 1 8