PREMIERA

2012.09.17

CANAL+ PREMIUM

Prorok

The Prophet

Wlk. Brytania, 2011

reżyseria:

gatunek: dokument socjologiczny

czas trwania: 74 min

Ocena filmu

0.00

Opis

- Miłość nie daje niczego oprócz siebie i nie czerpie z niczego oprócz siebie. Miłość nie posiada i nie daje się posiąść. Bowiem miłości wystarcza miłość - pisał Khalil Gibran w swej słynnej powieści poetyckiej "Prorok". Słowa tego nietuzinkowego pisarza od 90 lat inspirują ludzi na całym świecie. Z fascynacji nimi powstał także film z pogranicza dokumentu i fabuły.

"Prorok" ukazał się drukiem w roku 1923 w Nowym Jorku. Autorem zbioru opowiadań był 40-letni wówczas filozof i pisarz z Libanu, Khalil Gibran. Z czasem książka doczekała się tłumaczenia na ponad czterdzieści języków, a miliony czytelników urzekła duchowa głębia i nastrojowość tekstu. Wśród wielbicieli "Proroka" jest reżyser Gary Tarn.

- Czytając tę książkę, niemal od razu odnosi się wrażenie, że mogłaby posłużyć za kanwę fascynującego filmu - przekonuje filmowiec. - To niełatwe zadanie, taki obraz mógłby być trudny w odbiorze. Jeśli jednak znajdziesz się we właściwym czasie na coś refleksyjnego, wtedy może wywrzeć na tobie spore wrażenie. Tarn podjął się adaptacji utworu. Postanowił we własny sposób przedstawić jego fabułę - opowieść o człowieku, który u schyłku życia przybywa do fikcyjnego miasta Orphalese, by tam przeprowadzić szereg rozmów z miejscowymi. Każda z konwersacji dotyka jednej ze spraw uniwersalnych - miłości, prawa, wolności, bólu, nauczania, przyjaźni i śmierci.

- Nie pamiętam już, jak zetknąłem się z książką po raz pierwszy, ale było to kilka lat temu - przyznaje Gary Tarn. - Przyjaciel dał mi egzemplarz, a ja przeczytałem go od razu. Uderzyła mnie jej symbolika i poetyckość. Zastanawiałem się czy można ją zekranizować, udzielić osobistej odpowiedzi na prozę Gibrana. Podczas kręcenia Tarn udał się w wiele miejsc na świecie, głównie tych związanych z biografią pisarza. Zawitał z kamerą do Belgradu, Nowego Jorku, Mediolanu, Londynu oraz Bejrutu. W każdym z nich szukał śladów książkowego Orphalese, przy okazji odkrywając poezję i mądrość w krajobrazie codzienności. - Odnaleźć świat w ziarnku piasku - taki cytat z Williama Blake'a przyświecał mu w jego pracy.

Hipnotyzujący obraz, nastrojowa muzyka i przede wszystkim słowa samego Gibrana składają się na ten jedyny w swoim rodzaju quasi-dokumentalny obraz.


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

tufta

Blue-Grey,czy twój anioł mógłby się skontaktować z "górą" i zapytać dlaczego mi nie zesłano żadnego anioła? Najlepiej żeby mi przysłali jakąś Hinduske ze steplem na czole.

Blue-Grey

Według mnie to jeden z najlepszych i najważniejszych filmów wśród dokumentalnych propozycji Canal+ w tym roku. Ale co ja tu będę pisał...

- Możesz na słówko, mój aniele? Jako zapalona kinomanka i nade wszystko jako specjalistka od spraw duchowych - co sądzisz o tym filmie?

- [i]Co sądzę? Kadry wybrane przez Gary'ego Tarna czasem nie do końca trafnie i nie zawsze właściwie ilustrują recytowany tekst. Zwłaszcza owe rodzinne czarno-białe fotografie zmarłych mogą niektórym widzom wydać się zbyt drastyczne i położyć cały film. Jednak od strony tekstowej to ponadczasowe arcydzieło. Wolałabym męskiego lektora, ale i Krystyna Czubówna recytuje tutaj pięknie, spokojnie i bez emfazy. Naprawdę się rozrzewniłam. Wróciły pewne wspomnienia...[/i]

- Wspomnienia? Nie rozumiem...

- [i]Chyba nie myślisz, że spadłam na ten świat równocześnie z twoimi narodzinami? Przygotowując się do swojej roli czekałam na ciebie wiele lat i wędrowałam po Ziemi jak wiatr - wolna i nie należąca do nikogo, ale już przypisana tobie. No i gdzieś koło roku 1920 coraz częściej słyszałam szepty moich świetlistych ziomków - powtarzały to samo imię i nazwisko: Khalil Gibran. Wiedziona ciekawością przybyłam do Nowego Jorku. Był późny wieczór, a ja już z daleka zobaczyłam nieziemski blask płynący z okna pewnej kamienicy. Zbliżyłam się, przeniknęłam przez szybę i oniemiałam. W skromnym pokoju, wokół niepozornego człowieka trwała w ciszy i skupieniu cała gromada aniołów, i to tych najróżnorodniejszych: chrześcijańskich, muzułmańskich, żydowskich, buddyjskich... Wszystkie przysłuchiwały się słowom, które pojawiały się pod palcami Gibrana, a które później zostały wydane w niewielkiej książeczce zatytułowanej "Prorok". Anioły światła nigdy nie są zazdrosne o ludzi. Czasem jednak bywają zdumione tym, że Najwyższy niektórych kruchych mieszkańców Ziemi obdarza głębią i pięknem słowa - nierzadko ponad miarę anielską. Gary Tarn bardzo celnie na wstępie filmu podsumował "Proroka" strofą wiersza Williama Blake'a:[/i]

[i]"Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu,
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie - nieskończoność czasu."[/i]

[i]W tym filmie, a zwłaszcza w samej książce Khalila Gibrana, głębię tej strofy odnajdziesz.[/i]
Prorok
reżyseria:
Wlk. Brytania, 2011
- Miłość nie daje niczego oprócz siebie i nie czerpie z niczego oprócz siebie. Miłość nie posiada i nie daje się posiąść. Bowiem miłości wystarcza miłość - pisał Khalil Gibran w swej słynnej powieści poetyckiej "Prorok". Słowa tego nietuzinkowego pisarza od 90 lat inspirują ludzi na całym świecie. Z fascynacji nimi powstał także film z pogranicza dokumentu i fabuły.
dokument socjologiczny
Prorok
3,3 5 1 26