PREMIERA

2011.09.24

CANAL+ PREMIUM

Robin Hood

USA/Wlk. Brytania, 2010

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: akcja/przygodowy

czas trwania: 95 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Ostatni rok XII wieku. Łucznik Robin Longstride (Russell Crowe) służy u boku króla Ryszarda Lwie Serce (Danny Huston). Kiedy monarcha umiera na polu bitwy, Robin zmęczony i wątpiący w sens walki, odchodzi z szeregów armii.

Wraz z nim do Anglii wracają trzej kamraci: Mały John (Kevin Durand), Szkarłatny Will (Scott Grimes) i Allan A'Dayle (Alan Doyle ). Po drodze są świadkami napadu na sir Roberta Loxleya (Douglas Hodge), eskortującego koronę poległego króla. Umierający rycerz prosi, by Robin zawiózł jego miecz ojcu, sir Walterowi Loxleyowi z Nottingham (Max von Sydow). Robin ze swoją drużyną przebierają się za sir Roberta i jego rycerzy, aby bezpiecznie przewieźć do Anglii także insygnia Ryszarda Lwie Serce, które przejmuje Jan bez Ziemi (Oscar Isaac). Nowy król okazuje się dużo mniej rozsądny od zmarłego brata. Nakłada na poddanych coraz wyższe podatki. Jego najwierniejszym urzędnikiem jest spiskujący z Francuzami sir Godfrey (Mark Strong). Tymczasem Robin z kompanią dojeżdżają do podupadających włości Loxleyów, by wypełnić obietnicę. Robin, na prośbę starego sir Waltera Loxleya, ma udawać jego syna, by żona zmarłego, Marion (Cate Blanchett), nie straciła ziemi. Robin rozpoczyna walkę o względy lady Marion i przeciwko wyzyskowi królewskich urzędników.

Mający premierę na zeszłorocznym festiwalu w Cannes, "Robin Hood" to kolejne podejście filmowców do najsłynniejszej angielskiej legendy. Tym razem wyzwanie podjął sir RIDLEY SCOTT, twórca wielu spośród największych kinowych hitów ostatnich 30 lat, w tym "Obcego - Ósmego pasażera Nostromo", "Łowcy androidów" czy "Gladiatora". Pierwszą osobą, do której trafił scenariusz pomysłowego prequela do znanej powszechnie opowieści o Robinie z Nottingham był producent "Pięknego umysłu" Brian Grazer. "W naszym filmie pokazujemy dynamikę społeczną północnej części Anglii, rolę baronów oraz sposób, w jaki Anglia była kontrolowana w tamtym czasie. Tak naprawdę koniec naszego filmu to początek tych wszystkich produkcji, które znaliśmy do tej pory" - mówił Glazer, który zwerbował większość doborowej ekipy, odpowiedzialnej za powstanie "Robin Hooda".

Pewniakiem do roli tytułowej był od początku Russell Crowe. Twórca oscarowej kreacji w "Gladiatorze", będący od lat ulubieńcem Ridleya Scotta, zgodził się uczestniczyć w projekcie jeszcze w trakcie zdjęć do "American Gangster". Przystał na propozycję bez wahania, choć ze względu na napięty terminarz nie mógł przystąpić do pracy od razu. Crowe nie ukrywał też sympatii do bohatera: "Właściwie od czasów dzieciństwa Robin Hood zawsze był gdzieś w mojej głowie. Byłem fanem wielu jego filmowych wcieleń, które oglądałem dorastając. Są w tej postaci pewne cechy, które sprawiają, że przeciętny człowiek chce się z nim identyfikować". W ukochaną Robin Hooda, dumną lady Marion, wcieliła się Cate Blanchett. Australijka podbiła Hollywood rolą królowej Elżbiety I w "Elizabeth", która przyniosła jej nagrodę BAFTA i pierwszą w karierze nominację do Oscara. Prestiżową statuetkę za rolę drugoplanową zdobyła jako Katharine Hepburn w "Aviatorze" Martina Scorsese. Mimo znakomitych kreacji (m.in. "Babel", "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona") i kolejnych nominacji od Amerykańskiej Akademii Filmowej ("Elizabeth: Złoty wiek", "I'm not there. Gdzie indziej jestem", "Notatki o skandalu"), wciąż czeka na triumf w głównej aktorskiej kategorii podczas oscarowej gali. Obsadę "Robin Hooda" uświetnił znakomity bergmanowski aktor Max von Sydow, który od czasu debiutu w 1949 roku pojawił się w blisko 150 filmach.

Wokół produkcji powstało wiele plotek i anegdot. Podobno do roli pięknej lady Marion pretendowała 30-letnia aktorka i modelka, Sienna Miller. Ostatecznie nie zaproponowano jej roli. Wszystko z obawy, że Crowe, dużo starszy i noszący jeszcze kilka dodatkowych kilogramów po roli w "W sieci kłamstw", wyglądałby u jej boku za mało atrakcyjnie.

WASZE OPINIE

cadaver

A fe ... nuda !!!

arti

Jest to opowieść o początkach Robin Hooda, którego przygody zostały ukazane w wielu innych filmach i serialach. W filmie jest sporo śmiesznych i mało logicznych szczegółów ale mi akurat to dzieło się bardzo podobało. Jest to świetna przygodowa opowieść z dobrymi scenami batalistycznymi i ciekawą, wartką akcją. Mimo że trwa ponad 2 godziny to zupełnie nie odczułem tego przed telewizorem. Bardzo podobała mi się rola Crowe. Jak dla mnie film września.

Blue-Grey

Tuż po zakończeniu filmu usłyszałem szelest prostowanych skrzydeł i świetliste westchnienie: "No cóż... Ridley Scott nadal usilnie chce nakręcić takie dzieło jak [i]Gladiator[/i]... Ale jak mu się to nie udało w [i]Królestwie niebieskim[/i], tak nie udało mu się i tutaj." Ojej!.. Czy ty też, mój aniele stróżu, nie masz dobrego zdania o tym filmie? Czy pozostanę osamotniony w swojej pozytywnej opinii? Ale co zrobić, jeśli ta filmowa historia mi się nawet bardzo podoba? Co prawda nie tak bardzo jak [i]Gladiator[/i], ale obejrzałem ją z prawdziwą przyjemnością, bez odrobiny nudy! A daleki jestem od ślepego zachwalania propozycji Canal+! Oglądałem już wiele z tego, co X Muza ma do zaproponowania w temacie [i]Przygody Robin Hooda[/i]. Jedne propozycje były nader baśniowe, inne zbyt rozrywkowe. Dopiero Ridley Scott postanowił się poważnie zmierzyć z tą - w gruncie rzeczy - niezbyt mądrą średniowieczną legendą o angielskim rzezimieszku. A właściwie nie z samą klasyczną legendą, ale z opowieścią, która mogła tę legendę poprzedzać. I tak oto powstał ukazany z dużym rozmachem dramat historyczny, w porównaniu do innych [i]Robin Hoodów[/i] najbardziej wierny ówczesnym średniowiecznym realiom polityczno-obyczajowym i - moim skromnym zdaniem - najpełniej wyrażający prawdziwe ludzkie emocje, chociaż nie odżegnujący się od tego, co - przynajmniej dla mnie - jest w życiu nieodzowne - przygód, epickości i czasem utopijnego idealizmu. Mnie najbardziej się podobało to - zapewne zbyt utopijne - filmowe przesłanie, że zawsze warto pozostać wiernym raz danemu słowu, bo może wtedy życie nas wynagrodzi znalezieniem prawdziwej miłości. Bardzo mnie się również podobała pokazana trafnie prawda o zniewalającej mocy władzy, która już niejednego potrafiła do cna zdeprawować - w starożytności, średniowieczu i tak samo współcześnie. Podsumowując: wysoko oceniam ten film, także od strony gry aktorskiej. To co robi - nawet tutaj - Russell Crowe, Cate Blanchett, William Hurt czy Mark Strong może tylko zasługiwać na moje uznanie. I nie zmieni tego nawet mój anioł stróż, choćby posiadł wiedzę wszystkich filmowych krytyków. [;-)]
Robin Hood
reżyseria:
USA/Wlk. Brytania, 2010
Ostatni rok XII wieku. Łucznik Robin Longstride (Russell Crowe) służy u boku króla Ryszarda Lwie Serce (Danny Huston). Kiedy monarcha umiera na polu bitwy, Robin zmęczony i wątpiący w sens walki, odchodzi z szeregów armii.
akcja/przygodowy
Robin Hood
4,2 5 1 33