PREMIERA

2002.09.02

CANAL+ PREMIUM

ŚLUB PO ROSYJSKU

Svadba

Rosja/Francja/Niemcy, 2000

reżyseria:

obsada: , , ,

gatunek: komediodramat

czas trwania: 108 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Współczesna Rosja widziana z perspektywy weselnych rytuałów. Tragifarsa w sposób oczywisty kojarząca się dziś z "Weselem" Wojtka Smarzowskiego.

Mieszkańcy małego miasteczka pod Moskwą wydają się na przestrzeni wieków żyć ciągle w poprzednim systemie - do niedawna wszyscy utrzymywali się tu z pracy w kopalni węgla, ale w nowej sytuacji społeczno-politycznej górnictwo przeżywa kryzys, kopalnie nie wypłacają pieniędzy, a ludzie egzystują w skrajnej nędzy. Do tego właśnie miasteczka przyjeżdża uważana za miejscową piękność Tania (Mariya Mironova). Dziewczynie nie brakuje pewności siebie, bo niemal z miejsca proponuje ślub dawnemu koledze-górnikowi. Misza (Marat Basharov) jest zaskoczony, ale zgadza się i - by dopełnić rytuału - sam oświadcza się przyszłej żonie. Odtąd niemal całe miasteczko żyje przygotowywanym weselem - Misza szuka ślubnego prezentu, a rodzina organizuje wielką uroczystość. Samo wesele obfituje w niespodzianki - kopalnia po wielu miesiącach płaci zaległe pensje, a na zakrapianej mocno uroczystości pojawia się dawny narzeczony Tani, świetnie radzący sobie w nowej rzeczywistości cwaniak o gangsterskim usposobieniu, który wyjawia ukrywaną dotąd tajemnicę panny młodej.

Film PAWŁA ŁUNGINA wyrasta z podobnego pomysłu co "Wesele" (2004) Wojtka Smarzowskiego - prowincjonalny ślub staje się pretekstem do sportretowania narodowej mentalności i obyczajowości w dobie wielkich przemian. W "Ślubie po rosyjsku" zderza się więc stara, socrealistyczna Rosja z Rosją nową, w której coraz bardziej liczy się krwiożerczy kapitalizm. Obserwujemy bogaty wachlarz społecznych typów (w filmie grają profesjonalni aktorzy oraz amatorzy), chorobliwe przywiązanie do tradycji i nowoczesne, erotyczne rozbuchanie, banalne konflikty i autentyczne dramaty - a wszystko przeniknięte morzem przelanej wódki i podpatrzone przez ruchliwą, niemal "pijaną" kamerę.

Paweł Łungin debiutował późno, w wieku 40 lat, w dodatku w niezbyt sprzyjających okolicznościach, bo w kraju budzącym się dopiero powoli z komunistycznego letargu - jego głośny debiut "Taxi-Blues" (1990) nagrodzony w Cannes i nominowany do Cezara odebrany został zresztą jednoznacznie jako cios zadany urzędowemu, sowieckiemu socrealizmowi. Paradoksalnie jednak Łungin, który konsekwentnie opowiada w swoich filmach o współczesnej, nieefektownej Rosji sam mieszka w Paryżu, a środki na swoje rosyjskie produkcje zdobywa u zachodnich (głównie francuskich) producentów. Niektórzy zarzucają więc reżyserowi, że pokazuje taką Rosję, jaką chcą widzieć widzowie z Zachodu, co jednak nie wydaje się prawdą - Łungin znakomicie wyczuwa i fotografuje istotę "rosyjskości", a w portretowaniu swych rodaków jest odważny i bezkompromisowy.
ŚLUB PO ROSYJSKU
reżyseria:
Rosja/Francja/Niemcy, 2000
Współczesna Rosja widziana z perspektywy weselnych rytuałów. Tragifarsa w sposób oczywisty kojarząca się dziś z "Weselem" Wojtka Smarzowskiego.
komediodramat
ŚLUB PO ROSYJSKU
4,8 5 1 62