PREMIERA

2012.10.12

CANAL+

Spisek

The Conspirator

USA, 2010

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat

czas trwania: 117 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Rok 1865. Klęska Południa w wojnie secesyjnej staje się faktem. Grupa niepogodzonych z nią Konfederatów zawiązuje spisek w celu zabicia prezydenta Abrahama Lincolna (Gerald Bestrom).

Po dokonaniu zabójstwa większość zamachowców zostaje schwytana i postawiona przed sądem wojskowym. Oprócz siedmiu mężczyzn, oskarżona jest także właścicielka pensjonatu Mary Surratt (Robin Wright), matka Johna Surratta (Johnny Simmons) - jedynego ze spiskowców, któremu udało się zbiec. Zarzuca się jej współudział w spisku i ukrywanie zabójców, za co karą jest śmierć na szubienicy. Broniący kobietę senator Johnson (Tom Wilkinson) zdaje sobie sprawę, że jako były Konfederat nie uniknie zarzutów o brak obiektywizmu. Prowadzenie sprawy powierza więc zasłużonemu na polu bitwy Jankesowi Frederickowi Aikenowi (James McAvoy). Początkujący prawnik niechętnie zgadza się podjąć zadania. W miarę trwania procesu przypominającego polowanie na czarownice zaczyna jednak wątpić w winę swojej klientki.

ROBERT REDFORD w przemyśle rozrywkowym zajmuje miejsce szczególne. Dysponujący wielką charyzmą aktor nie zadowolił się mianem ikony Hollywood, zdobytym występami w ponadczasowych klasykach, jak "Butch Cassidy i Sundance Kid", "Żądło", "Wielki Gatsby" czy "Pożegnanie z Afryką". Szukając nowych wyzwań, ponad 30 lat temu zainteresował się reżyserią, a potem filmami powstającymi poza wielkimi amerykańskimi wytwórniami. By je promować powołał do życia najważniejszy na świcie festiwal kina niezależnego Sundance. Redford jest też żarliwym działaczem ekologicznym i obrońcą praw Indian, zaangażowanym w politykę zwolennikiem postawy obywatelskiej i nieprzejednanym krytykiem establishmentu. Jego pasją pozostaje robienie filmów, podejmujących problemy społeczne lub kulturowe o fundamentalnym znaczeniu dla Ameryki. W nagrodzonym Oscarem debiucie "Zwykli ludzie" przyglądał się kondycji amerykańskiej rodziny, w "Fasolowej wojnie" ukazywał farmerów walczących o swoje prawa z wpływowymi korporacjami, w "Quiz show" badał wpływ telewizji na społeczeństwo, a "Ukrytą strategią" dawał rodakom lekcję obywatelskiego wychowania. W najnowszym filmie, dramacie historycznym "Spisek", przypomina niechlubny rozdział w historii amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Jak uczą podręczniki historii, 14 kwietnia 1865 roku w waszyngtońskim teatrze Abraham Lincoln został postrzelony przez aktora Johna Wilkesa Bootha i dzień później zmarł w skutek odniesionych ran. Redford pochyla się nad mało znanym epizodem słynnego zabójstwa - historią Mary Surratt, kobiety która stała się ofiarą nagonki, jaka wybuchła po zamachu na prezydenta. - Zaintrygowało mnie to, że o jej losach wiedzą nieliczni, mimo że dotyczą sprawy tak dobrze znanej. Nie podjąłbym się realizacji "Spisku", jeśli miałby to być zwykły dramat historyczny. Pociągało mnie wejście w głąb historii, która jest częścią innej historii i znalezienie tam prawdziwych emocji" - mówi zafascynowany historią swojego kraju Redford.

Jako osoba znająca aktorstwo od podszewki, Redford zwraca szczególną uwagę na proces dobierania obsady. Już na etapie powstawania scenariusza wiedział dokładnie, kogo chce zobaczyć w głównych rolach. - Nie wyobrażałem sobie "Spisku" bez Jamesa McAvoya i Robin Wright. Owszem, niektórzy ze zgłaszających się aktorów byli naprawdę dobrzy, ale to właśnie o tej dwójce myślałem od początku" - wspomina Redford decyzję o podjęciu współpracy z gwiazdorem "Pokuty" i "Wanted - Ściganych" oraz aktorki znanej m.in. z "Forresta Gumpa" i "Listu w butelce". Do pozostałych ról Redford szukał aktorów z doświadczeniem w różnorodnych gatunkowo produkcjach, z których filmowym dorobkiem gruntownie się zapoznawał przed propozycją angażu. W ten sposób na plan "Spisku" trafili: zdobywca Oscara Kevin Kline ("Rybka zwana Wandą", "Francuski pocałunek"), Tom Wilkinson ("Za drzwiami sypialni", "Michael Clayton") i Evan Rachel Wood, na którą reżyser zwrócił uwagę po obejrzeniu "Trzynastki". Jeśli wierzyć prasowym doniesieniom, praca z Redfordem nie należała do łatwych. Reżyser nalegał ponoć, by aktorzy pozostawali w strojach z epoki również po zakończeniu zdjęć, tak by stały się dla nich naturalne, co z powodu panujących na planie wysokich temperatur nie spotkało się z aprobatą.

Zrealizowany z dbałością o historyczne detale "Spisek" odbierano jako komentarz Redforda do atmosfery panującej w USA po zamachach 11 września, kiedy zdarzało się, że w działaniach polityków emocje i chęć zemsty brały górę. Guru amerykańskiej krytyki Roger Ebert z "Chicago Sun-Times" zwrócił uwagę na wyczucie, z jakim film mówi o historii: - Redford w prosty sposób mógł spłycić ten materiał. Razem z Wright z pewnością mogli uczynić z Mary Surratt pełną żaru, heroiczną ofiarę. Nie zdecydowali się na to. Zamiast tego proponują, byśmy sami zastanowili się nad jej sprawą i doszli do własnych wniosków. I to jest niepodważalna wartość "Spisku".


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

Jamal

A mnie ten film nie zachwycił, jego ciezar lezal tylko na ciekawej i prawdziwej historii. Musze przyznac, ze film byl bardzo amerykanski zarównoo w realizacji jak i "prawnej" wymowie. To wprawdzie stara historia ale jakże aktualna. Czy nie przypomina Wam to Guantanamo ? Wiezniowie postawieni przed armią, bez procesu a władze amerykanskie postanowily obejść prawo, ktore sami ustanowili i umiescic ich na obcych terytoriach. Jesli ktos za powiedzmy 100 lat zechce zrobic podobny ale aktualny film, to niestety znow znajdzie liczne przyk lady podłości władz. Niestety.

pedro

Film ciekawy tym bardziej, że oparty na faktach. Jego wymowa jest jasna - skazać na śmieć i ukarać nie zależnie czy są wątpliwości co do winy. Ważne jest by kochał nas lud, który oczekuje ukarania oskarżonej/oskarżonego. To my zawsze mamy rację. kogo złapaliśmy należy skazać, by sprawa się nie komplikowała i nie ciągnęła.
Dla mnie to takie dość amerykańskie myślenie. Mimo upływu czasu jest ono nadal aktualne. Zaś dowody takich poczynań są dość częste. Obecnie w Stanach mamy ławę przysięgłych, która też nie jest doskonała, ale jest namiastką demokracji w systemie sprawiedliwości.

Arkon

I jak tu nie uwielbiać Roberta Redforda??? Fantastyczny aktor, reżyser i do tego twórca Sundance Film Festival. Przyznaję, że wcześniej nie słyszałem o filmie Spisek i tu należą się ogromne słowa podziękowania dla Canal+ za umożliwienie obejrzenia tego niezwykłego obrazu. Film mimo tego, że opowiada o autentycznych wydarzeniach sprzed półtora wieku jest dziełem aktualnym i bardzo potrzebnym. Jest pochwałą wiary w sprawiedliwość, ideały oraz występuje przeciwko niedoskonałemu systemowi sądownictwa. Czy dla dobra narodu można łamać prawo? Czy da się usprawiedliwić karę śmierci w imię zemsty? Czy domniemanie niewinności nie powinno być prawem każdego człowieka? Gorąco zachęcam do obejrzenia tego filmu i zastanowienia się nad odpowiedzią na w/w pytania. Lektura obowiązkowa!
Spisek
reżyseria:
USA, 2010
Rok 1865. Klęska Południa w wojnie secesyjnej staje się faktem. Grupa niepogodzonych z nią Konfederatów zawiązuje spisek w celu zabicia prezydenta Abrahama Lincolna (Gerald Bestrom).
dramat
Spisek
4,1 5 1 16