PREMIERA

2008.12.29

CANAL+ PREMIUM

TAJFUN

Tae-poong

Korea Południowa, 2005

reżyseria:

obsada: , , ,

gatunek: film akcji

czas trwania: 120 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Sin (Dong-Kun Jang) razem z rodziną próbował kiedyś uciec z rodzinnej Korei Północnej przed ubóstwem i prześladowaniami. Niestety, wskutek dyplomatycznych uzgodnień i kompromisów pomiędzy rządami obu Korei, pojmani uciekinierzy zostali przekazani reżimowi. Rodzina Sina zamordowano, a on sam poprzysiągł zemstę.

Po latach zyskał złą sławę bezwzględnego pirata, który napada i łupi statki żeglujące po azjatyckich morzach. Pewnego razu jego załoga kradnie amerykański ładunek zawierający części głowicy nuklearnej. Rząd Korei Południowej jest zmuszony interweniować, by nie dopuścić do międzynarodowego skandalu. Do wytropienia i pojmania banity zostaje wyznaczony komandos Gang Se-jong (Jung-Jae Lee), który w miarę postępów w śledztwie stopniowo zdaje sobie sprawę, że atak na amerykański statek nie był przypadkowy, a celem Sina jest zemsta na całym Półwyspie Koreańskim.

"Tajfun" to najdroższy film w historii koreańskiej kinematografii i zarazem jeden z jej wielkich przebojów. Twórcą produkcji będącej dalekowschodnią odpowiedzią na hollywoodzkie kino akcji spod znaku Michaela Baya jest KYUNG-TAEK KWAK. Reżyser ma już doświadczenie w robieniu brutalnego męskiego kina. Ma na koncie m.in. "Chingoo", czyli historię czwórki przyjaciół, którzy po latach stają się wrogami w przestępczym półświatku czy "Championa", opowieść o ciężko pracującym na sukces bokserze z prowincji. Scenariusz autorstwa reżysera był pisany z myślą o wschodzącej gwieździe koreańskiego kina Dong-Kun Jangu. Widzowie mieli szansę go zobaczyć w superprodukcji "Przysięga", gdzie wcielił się w szybszego niż wiatr Niewolnika śpieszącego z pomocą ukochanej Księżniczce, a także w dramacie wojennym "Braterstwo broni".

WASZE OPINIE

tomek6996

Produkcja koreańska,wiadomo. Wszyscy tak samo wyglądają , tak samo się nazywają, i diabli wiedzą o co w tym filmie chodzi. Jak przestaniemy sie zastanawiać, kto jest kim i dlaczego, to ze spokojem możemy pooglądać wartką akcje i krajobrazy azjatyckie, no i czasem jakieś łubu du. I tyle.

villemo

Film nierowny. Chwilami wysoki poziom rutyny sensacyjnej, chwilami przerysowanie, ktore niekoniecznie jest zaletą (mialam wrazenie, jakby wzrorowano sie na kinie amerykanskim spod znaku powiewajacego sztandaru - np. poczatkowa odpowiedz glownego bohatera, gdy zlecono mu wazna misje - rozumiem, ze specjalnie wlozono w jego usta takie slowa, ze wzgledu na dalsza akcje, ale bylo to po prostu sztuczne i napuszone).

Niezle wydaly mi sie retrospekcje, choc nie wszystki, chyba najciekawsza byla koncowa, juz bez komentarza, pokazuja w zasadzie poczatek tego, co juz sie skonczylo. tak, to byla dobra scena, przynajmniej mnie poruszyla i jakis przekaz dla mnie w sobie miala.
Troche za duzo jednak chyba chciano do tego jednego filmu wrzucic.

Mimo wszystko - widac wlozony wysilek (pieniadze ;) ), a na los bohaterow, mimo sredniej gry, nie pozostalam obojetna. Wiecej trudno mi pisac bez zdradzania zbyt wielu szczegolow.

Bartolomeusz

Liczyłem, że film będzie lepszy. Temat był niezwykle interesujący, ale to co nam zaserwowano to nuda i zagmatwanie w jednym. Scenarzysta w czasie pisania scenariusza zrobił sobie chyba wakacje, bo niektóre momenty wołały o pomstę do nieba. Sceny, które powinny wzruszyć, śmieszyły ale to już wina kiepskich, tandetnych do bólu dialogów i aktorów, którzy wypadli kiepsko. Jako film akcji, "Tajfun" sprawdza się nie najgorzej, ale oprócz tego liczyłem na jakieś przesłanie. Niestety takowego nie znalazłem.
TAJFUN
reżyseria:
Korea Południowa, 2005
Sin (Dong-Kun Jang) razem z rodziną próbował kiedyś uciec z rodzinnej Korei Północnej przed ubóstwem i prześladowaniami. Niestety, wskutek dyplomatycznych uzgodnień i kompromisów pomiędzy rządami obu Korei, pojmani uciekinierzy zostali przekazani reżimowi. Rodzina Sina zamordowano, a on sam poprzysiągł zemstę.
film akcji
TAJFUN
4,1 5 1 16