PREMIERA

2011.06.05

CANAL+ PREMIUM

W imieniu armii

The Messenger

USA, 2009

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat

czas trwania: 108 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Młodszy sierżant Will Montgomery (Ben Foster) wrócił niedawno z wojny w Iraku, gdzie został ciężko ranny. Po wyjściu ze szpitala nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości. Wojenna trauma sprawia, że czuje się emocjonalnie wypalony.

Na dodatek jedyna osoba, którą naprawdę kochał, była dziewczyna Kelly (Jena Malone), właśnie wychodzi za mąż. Z marazmu wyciąga Willa dowództwo, wyznaczając mu nowe zadanie. Ma zasilić szeregi specjalnej jednostki powołanej do zawiadamiania rodzin poległych w Iraku żołnierzy o śmierci bliskich. Jego partnerem zostaje doświadczony Tony Stone (Woody Harrelson). Wizyty, które razem składają, odbywają się według ściśle określonych procedur. Na miejscu należy znaleźć się możliwie szybko. Zabroniony jest jakikolwiek kontakt fizyczny i okazywanie emocji, a po rzeczowym przekazaniu informacji należy niezwłocznie się oddalić. Will ma problemy, by zachować służbowy dystans, a powiadomienie młodej wdowy Olivii Pitterson (Samantha Morton) o śmierci męża okazuje się ponad jego siły.

Reżyserski debiut pochodzącego z Izraela scenarzysty ("Syn Jezusa", "I'm Not There. Gdzie indziej jestem") i byłego dziennikarza ORENA MOVERMANA to film szczególny. Przybierając perspektywę intymnego dramatu, w oszczędnej formie opowiada o wojnie w Iraku. Pozbawiony zgiełku walk, wybuchów, okaleczonych ciał, pustynnej scenerii, obraz Movermana koncentruje się na ludziach, którzy muszą pokonać wojenną traumę. Reżyser, który sam w latach 80. był żołnierzem, dostrzega szansę na powrót do normalnego życia w miłości.

Świeże spojrzenie na wojenną tematykę doceniło jury festiwalu w Berlinie, przyznając Movermanowi i współpracującemu z nim Alessandro Camonowi Srebrnego Niedźwiedzia za scenariusz. Tekst spodobał się także Amerykańskiej Akademii Filmowej, która nominowała go do Oscara - ostatecznie w kategorii najlepszy scenariusz oryginalny "W imieniu armii" ustąpiło "The Hurt Locker. W pułapce wojny". Na równi z pracą scenarzystów doceniono wykonawców głównych ról. Ben Foster ("Alpha Dog", "3:10 do Yumy", "30 dni mroku"), wcielający się zazwyczaj w ekranowych twardzieli, zaskoczył krytyków jako sierżant Will Montgomery. "Zdumiewa mnie, kiedy niektórzy aktorzy odkrywają siebie na nowo, gdy tylko dostaną właściwą rolę. Sierżant Montgomery mimo pozornego opanowania, wielokrotnie, w subtelny sposób daje do zrozumienia, że jest wrażliwym człowiekiem przepełnionym bolesnym doświadczeniem" - pisał o kreacji Fostera Roger Ebert z "Chicago Sun-Times". Partnerujący mu Woody Harrelson jako Tony Stone stworzył najważniejszą kreację od lat. Niegdyś nominowany do Oscara za tytułową rolę w "Skandaliście Larrym Flincie", teraz dzięki występowi u Movermana po 13 latach doczekał się drugiej w karierze nominacji do tej prestiżowej statuetki. Doborową obsadę uzupełnia Samantha Morton ("Słodki drań" "Nasza Ameryka", "Control") i pojawiający się w doskonałym epizodzie Steve Buscemi.

WASZE OPINIE

pedro

Ciekawie i trochę nie typowo pokazano los amerykańskiego bohatera wojennego. Widzimy młodego człowieka po powrocie z wojny. Czy odnajduje się w świecie? Czy zaczyna żyć normalnie? Mam on jeszcze jedną misję do wykonania. Zadanie, które wykonuje jest bardzo trudne. Czy nie jest ono trudniejsze niż sama walka w Iraku/Afganistanie?
Świetne role Woody Harelsona i Bena Fostera nadają filmowi autentyzmu. Bardzo dobry film, który na długo pozostaje w pamięci. Polecam.

Blue-Grey

W mojej pamięci zostanie również. Jak na reżyserski debiut to naprawdę niezły film ze świetnymi rolami Bena Fostera, Woody Harrelsona i Samanthy Morton. Następna amerykańska opowieść o prawdziwym obliczu wojny, ale za to pokazanym oryginalnie, bo niejako bardziej [i]kameralnie[/i], nie od strony przeciwczołgowych zasieków, efektownych wybuchów czy krwawych karabinowych serii, co nie znaczy, że mniej przenikliwie, a wręcz przeciwnie. Oprócz tematyki wojennej to także dobry melodramat.

I jeszcze refleksja, do której skłoniła mnie Samantha Morton. Zauważcie, że raczej nie jest ona obdarzona jakąś klasyczną urodą i nie widać też, żeby przesadnie dbała o linię, przynajmniej w tym filmie. A jednak - nie tylko według mnie - jest jedną z najpiękniejszych aktorek. Jak to robi? Dusza, drogie Panie, szlachetność duszy na pierwszym miejscu! [:-)]
Ale rzecz jasna - nie musicie tego mojego gadania brać poważnie...

gonia1708

Smutny ,wstrząsający i przejmujący film pozostaje w pamięci na długo ...
W imieniu armii
reżyseria:
USA, 2009
Młodszy sierżant Will Montgomery (Ben Foster) wrócił niedawno z wojny w Iraku, gdzie został ciężko ranny. Po wyjściu ze szpitala nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości. Wojenna trauma sprawia, że czuje się emocjonalnie wypalony.
dramat
W imieniu armii
3,8 5 1 12