Universal

PREMIERA

2008.12.25

CANAL+

W PRZYSZŁYM ROKU O TEJ SAMEJ PORZE

Same Time, Next Year

USA, 1978

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: komediodramat

czas trwania: 114 min

Ocena filmu

0.00

Opis

George (Alan Alda), 27-letni księgowy z New Jersey i Doris (Ellen Burstyn), 24-letnia gospodyni domowa z Oakland, mężatka i matka trojga dzieci, spotykają się przypadkiem w 1951 roku w jednym z uzdrowisk północnej Kalifornii. Dzieli ich wszystko - wykształcenie, status społeczny, życiowe horyzonty. Łączy paradoksalna, ale czarująca miłość od pierwszego wejrzenia.

Spędzają ze sobą noc, ale nadchodzi nieuchronne rozstanie, bo żadne z nich nie chce burzyć dotychczasowego życia. Postanawiają jednak spotykać się co roku w tym samym hotelu, aby wspólnie spędzać jeden weekend. Treścią ich randek są nie tylko miłosne uniesienia, ale i potrzeba zwierzeń, rozmów bez przemilczeń i absolutnej szczerości. Z pięciu z nich, które obejmują okres 26 lat (w roku 1956, 1961, 1966, 1972 i 1977) widać, jak wiele zmienia się w życiu Doris i George'a. Przybywa im zmarszczek. Zmieniają się ich ubiory i uczesania, a także sytuacja rodzinna, towarzyska i zawodowa. Przemianom ulega też Ameryka, postawy społeczne, idee i poglądy. Rośnie w siłę ruch feministyczny, pojawiają się hippisi i beatlemania, z urzędu rezygnuje prezydent Nixon, człowiek ląduje na Księżycu. Niezmienne pozostaje jedynie miejsce, w którym Doris i George potajemnie się spotykają, pora roku i uczucie, które ich łączy.

"W przyszłym roku o tej samej porze" jest znakomitą filmową adaptacją kameralnej sztuki Bernarda Slade'a, która przez wiele miesięcy była wystawiana na Broadwayu. To nie tyle historia o miłości, co raczej opowieść o dorastaniu do miłości. O tym, że czasem musi upłynąć 26 lat, zanim ktoś zrozumie, że można popełnić błąd i poślubić niewłaściwą osobę. Ale też, że można ten błąd naprawić i ma się do tego prawo. Kontrapunktem do historii Doris i George'a są przełomowe wydarzenia z historii Stanów Zjednoczonych, ale też wspaniała muzyka Marvina Hamlischa, uwodząca głosami Johnny'ego Mathisa i Jane Olivor, a przede wszystkim tekstami, których nie można zapomnieć, jak choćby prosta i mądra myśl, że "dorastanie to być może całowanie kolejnych marzeń na pożegnanie". I właśnie piosenka "The Last Time I Felt Like This" została nominowana do Oscara, a o statuetkę Amerykańskiej Akademii rywalizował też autor znakomitych zdjęć Robert Surtees, scenarzysta Bernard Slade oraz Ellen Burstyn ("Ostatni seans filmowy", "Requiem dla snu"), której rola należy do tych najbardziej wyjątkowych w kinematografii amerykańskiej.

WASZE OPINIE

villemo

O, i tu zniknął mój wczorajszy wpis.

Więc jeszcze raz podpiszę się pod Zadrą, że ten film był dla mnie odkryciem Aldy pozamashowego.
Wspominam dobrze, ale nie wiem, czy mam ochotę wracać, oglądac ponownie.

BeruZadra

"W przyszłym roku o tej samej porze" widziałam dawno, bardzo dawno; lat temu kilkanaście (?) Co najmniej. Pozostawił po sobie jak najbardziej pozytywne wrażenia. Pamiętam swoje zaskoczenie, gdy w głównej roli męskiej zobaczyłam Alana Aldę. Do tego czasu kojarzyłam go wyłącznie z postacią Sokolego Oka w M.A.S.H. Ciepły, nastrojowy, kameralny; Dobre kino i świetnie zrobiony film, który niezasłużenie kurzy się na półkach filmotek. Cieszę się, że C+ zdecydował się go przypomnieć.
W PRZYSZŁYM ROKU O TEJ SAMEJ PORZE
reżyseria:
USA, 1978
George (Alan Alda), 27-letni księgowy z New Jersey i Doris (Ellen Burstyn), 24-letnia gospodyni domowa z Oakland, mężatka i matka trojga dzieci, spotykają się przypadkiem w 1951 roku w jednym z uzdrowisk północnej Kalifornii. Dzieli ich wszystko - wykształcenie, status społeczny, życiowe horyzonty. Łączy paradoksalna, ale czarująca miłość od pierwszego wejrzenia.
komediodramat
W PRZYSZŁYM ROKU O TEJ SAMEJ PORZE
4,6 5 1 114