PREMIERA

2008.05.06

CANAL+ PREMIUM

WODA

Water

Indie/Kanada, 2005

reżyseria:

obsada: , , , ,

gatunek: dramat obyczajowy

czas trwania: 113 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Indie, rok 1938. Wskutek zaaranżowanego małżeństwa 8-letnia Chuyia (Sarala) poślubia dużo starszego, chorego mężczyznę, który wkrótce umiera. Zgodnie z hinduskim prawem dziewczynka zostaje zabrana z domu rodziców do świętego miasta Varanasi, gdzie trafia do domu wdów, które w Indiach żyją poza nawiasem społeczeństwa.

Chuyia wierzy, że jej matka wkrótce po nią przyjedzie, ale mijają dni, a pomoc rodziny nie nadchodzi. Dziewczynka nie wie, że zgodnie z prawem zostanie w Varanasi na zawsze. Jako wdowa ma bowiem trzy możliwości: zostać spalona wraz z mężem podczas pogrzebu, poślubić jego młodszego brata, jeśli zgadza się na to rodzina, albo wieść ascetyczne życie u boku innych wdów. Tymczasem Chuyia zbliża się do innych kobiet we wspólnocie: najważniejszej w domu Madhumati (Manorama), skrytej Shakuntali (Seema Biswas) i pięknej młodej Kalyani (Lisa Ray), która zakochuje się ze wzajemnością w mężczyźnie. Narayan (John Abraham) nie boi się przełamać obyczajowego tabu i sprzeciwić matce. Oświadcza się dziewczynie i zostaje przyjęty. Kiedy jednak zabiera ją do swojego domu, Kalyani rozpoznaje budynek. Okazuje się, że odwiedziła go już wcześniej, kiedy zmuszono ją do prostytucji. Jej klientem był wtedy ojciec Narayana.

"Woda" to ostatnia część trylogii najbardziej kontrowersyjnej dziś hinduskiej reżyserki DEEPY MEHTY, na stałe mieszkającej w Kanadzie. Mehta, uważana przez intelektualistów za głos nowych Indii, niemal każdą swoją produkcją wywołuje w ojczyźnie obyczajowe skandale i gorliwe protesty. W parze z ostrą krytyką w Indiach, idą jednak znakomite nagrody na świecie. Reżyserka jest m.in. laureatką Złotej Kamery w Cannes za "Sam i ja" (1991) i nagrody specjalnej w Mannheim za "Ogień" (1996). "Woda" otrzymała nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, a także wyróżnienia m.in. w Bangkoku, Valladolid i Vancouver. Zanim jednak filmem zachwycił się świat, autorka musiała przejść przez realizacyjne piekło, które omal nie doprowadziło do upadku projektu. Zdjęcia w Varanasi były nieustannie przerywane demonstracjami przeciwników Mehty, którzy - najczęściej opierając się na nieprawdziwych źródłach - uważali, że jej film jest obrazą dla Matki Gangi. Tytuł bowiem, a zwłaszcza treść filmu, uderzały według niektórych w świętość rzeki Ganges, która dla Hindusów jest boginią. Podczas jednego z dni zdjęciowych na plan wdarli się hinduscy nacjonaliści, którzy utopili dekoracje Mehty w Gangesie. Innym razem ulicami miasta przeszło 200 kobiet, wygrażając reżyserce wałkami do ciasta, a jeden z działaczy skrajnej partii Shiv Sena na znak protestu połknął truciznę i rzucił się do rzeki z kamieniem u pasa. W pewnym momencie władze Varanasi zdecydowały o wstrzymaniu zdjęć ze względu na bezpieczeństwo ekipy. "To pierwszy przypadek w historii kina, by film znalazł się na indeksie jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć" - mówiła wówczas Mehta, która pozwolenie na jego realizację uzyskała od samego premiera Atala Bihariego Vajpayee.

WASZE OPINIE

BeruZadra

Obejrzałam "Wodę". Znowu.
Krótka refleksja do ostatniej sceny filmu: W piosence "Do Pal" (Veer -Zaara) jest taki fragment: " ... pociąg życia odjechał w dal, na stacji marzeń zostaję sam..." Jedno z drugim łączy mi się tu aż za bardzo, przez co tragizm skojarzenia jest jeszcze większy.

tufta

Dezerter ja jednak twardo stąpam po ziemi i wole mieć wszystko jasne i przejrzyste Pewnie że czlowiek chory wierzy w to że wyzdrowieje ale nie o taką wiare mi chodzi
Łatwiej sie żyje gdy mamy gdzies w swiadomosci to że po śmierci trafimy do lepszego świata Trudno nam sobie wyobrazić że umieramy i jest koniec,pustka Człowiek młody o tym nie myśli ,dopiero z wiekiem zaczyna sie zastanawiać nad jego bytem,sensem istnienia Dlatego każdy chce w cos wierzyć i to bez znaczenia jaką wiare wyznaje ważne że wierzy Ja bym też tak chcial ale nie potrafie i zazdroszcze tym co mają taka wiare ale taką prawdziwą a nie bo wypada wierzyć albo bo co sasiedzi powiedzą

dezerter

Tufta !
Najkrócej mówiąc - kobiety były kiedyś dyksryminowane na całym świecie w każdej kulturze. W krajach rozwiniętych ta dyskryminacja została ograniczona prawie do 0 (choć przecież nawet w Polsce mowi się czasem o dyksryminacji kobiet- tyle, że w znacznie łagodniejszej formie). W krajach, w których ciągle panuje bieda - ta dyskryminacja jest wciąż obecna. Nie tylko w Indiach. Różnice występują tylko w jej formie i w uzasadnianiu czemu facet jest "lepszy" od kobiety.
Ja oczywiście jestem przeciw wszelkiej dyskryminacji.

Co do wiary - no to jest obecna np. w każdej religii - wiara w Bogu, duszę, życie pozagrobowe, czy reinkarnacje (religie Wschodu).
Nawet pomijając religię - to i tak nie da się żyć opierając się tylko na faktach i dowodach. Choć Budka Suflera śpiewa "nigdy nie wierz kobiecie" - to jednak się im wierzy i ufa ;-), chory człowiek wierzy w wyzdrowienie, smutni w to, że los się odwróći i będą kiedyś szczęśliwi ;-)
WODA
reżyseria:
Indie/Kanada, 2005
Indie, rok 1938. Wskutek zaaranżowanego małżeństwa 8-letnia Chuyia (Sarala) poślubia dużo starszego, chorego mężczyznę, który wkrótce umiera. Zgodnie z hinduskim prawem dziewczynka zostaje zabrana z domu rodziców do świętego miasta Varanasi, gdzie trafia do domu wdów, które w Indiach żyją poza nawiasem społeczeństwa.
dramat obyczajowy
WODA
4,4 5 1 31