PREMIERA

2010.04.05

CANAL+ PREMIUM

WSCHÓD/ZACHÓD SŁOŃCA - U DALAJLAMY XIV

Sunrise/Sunset. Dalai Lama XIV

Rosja/Chiny/Indie, 2008

gatunek: film dokumentalny

czas trwania: 63 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Dalajlama budzi się o trzeciej nad ranem. Codzienne zajęcia obejmują gimnastykę, spacer, medytację, spotkania z pielgrzymami. Jeden spośród wypełnionych obowiązkami dni był jednak wyjątkowy dla Jego Świątobliwości. Towarzyszyła mu bowiem wszechobecna kamera rosyjskiego dokumentalisty Witalija Manskiego.

"Dla wielu ludzi, przynajmniej w Rosji, Dalajlama jest niczym znak firmowy, oddalony od rzeczywistości jak Michael Jackson lub Myszka Miki" - mówił Manski. "Dlaczego jednak przywódcy państw świata słuchają go z taką uwagą? Dlaczego znalazł sobie miliony naśladowców? Czego możemy nauczyć się od człowieka żyjącego w klasztorze, położonym w małej wiosce w indyjskich Himalajach? Te pytania sprawiły, że chciałem nakręcić film o Dalajlamie". Przygotowując się do realizacji dokumentu "Wschód/Zachód słońca - U Dalajlamy XIV" Manski i jego współpracownicy obejrzeli niemal każdy dostępny film poświęcony Jego Świątobliwości. Zaskoczyło ich to, że żaden z nich nie pokazywał, kim jest i jak żyje duchowy przywódca Tybetańczyków. W licznych materiałach o historii regionu i programach biograficznych niknął gdzieś prawdziwy człowiek, niezwykle przecież fascynujący i nietuzinkowy. Filmowcy postawili sobie więc za cel pokazanie Dalajlamy jako realnej postaci z krwi i kości, a przy okazji zrozumienie fenomenu jednostki, skupiającej na sobie uwagę milionów ludzi. Jak sami z dumą przyznają, udało im się utrwalić duchowego przywódcę w sytuacjach, w których zapewne nikt go sobie nie wyobrażał. Jednocześnie dzięki cierpliwości i życzliwości, z którą Dalajlama odpowiadał na ich liczne pytania powstał ciekawy portret nieprzeciętnego człowieka.

WASZE OPINIE

Blue-Grey

Zawsze czekam z niecierpliwością na filmy o Dalajlamie. Wiedząc, że na antenie Canal+ będzie wyświetlany jakiś dokument, postanowiłem zarezerwować sobie czas. No i się nie zawiodłem, bo film "Wschód/Zachód słońca - U Dalajlamy XIV" jest po prostu bardzo dobry. Oto czujemy się jak goście zaproszeni na prywatną przyjacielską wizytę do indyjskiego domu Jego Świątobliwości. Towarzyszymy mu w czynnościach, od których - jeszcze przed świtem - rozpoczyna swój dzień, a najważniejsze, że mamy możliwość posłuchania jego słów. Są to słowa proste i pełne naturalnego uśmiechu, ale przekazują sam rdzeń - rozwijającej się przez ponad dwa tysiąclecia - mądrości buddyzmu. Mądrość ta opiera się na czterech głównych filarach, tj. na wyrzeczeniu się przemocy, potrzebie współodczuwania, szacunku dla wszelkiego życia i wycofaniu się ze zbytnich materialnych potrzeb, które wikłają nas w coraz to nowe cierpienia. Współczesny przeludniony świat - niszczony przez pogłębiającą się przepaść między bogatą północą a biednym południem - potrzebuje jak chyba nigdy dotąd - tych podstawowych buddyjskich zasad. Wcale nie trzeba być praktykującym buddystą i wierzyć w reinkarnację, ba, wcale nawet nie trzeba być osobą religijną - wystarczy jedynie wyrzec się przemocy i rozwijać w sobie empatię, żeby spełnić zasadnicze kryteria buddyzmu. Tylko tyle i aż tyle. Przedtem jednak zaparzmy sobie dobrej herbaty albo kawy, usiądźmy w wygodnym fotelu i uważnie posłuchajmy tego, co mówi do nas Dalajlama. Naprawdę warto.
WSCHÓD/ZACHÓD SŁOŃCA - U DALAJLAMY XIV
Rosja/Chiny/Indie, 2008
Dalajlama budzi się o trzeciej nad ranem. Codzienne zajęcia obejmują gimnastykę, spacer, medytację, spotkania z pielgrzymami. Jeden spośród wypełnionych obowiązkami dni był jednak wyjątkowy dla Jego Świątobliwości. Towarzyszyła mu bowiem wszechobecna kamera rosyjskiego dokumentalisty Witalija Manskiego.
film dokumentalny
WSCHÓD/ZACHÓD SŁOŃCA - U DALAJLAMY XIV
4,0 5 1 7