• Orzeł

PREMIERA

2008.08.24

CANAL+ PREMIUM

WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE

Polska, 2007

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: film obyczajowy

czas trwania: 98 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Dwunastoletni Paweł (Adam Werstak) mieszka w małym pomorskim miasteczku razem z matką (Izabela Dąbrowska) i upośledzonym bratem (Daniel Mąkolski). Ojciec zapił się kilka lat wcześniej, o co zresztą gorliwie modliła się matka, która teraz sama staje w obliczu śmierci.

Chora na raka, bez nadziei na wyzdrowienie, zostaje wypisana ze szpitala do domu. Paweł z bratem wierzą, że może jej pomóc modlitwa na Jasnej Górze. Chcą wyruszyć z pielgrzymką do Częstochowy, ale matka nie godzi się na to. Tymczasem kończy się rok szkolny, a Paweł ma jeszcze wiele do nadrobienia, aby zdać do następnej klasy. Jego wielką szansą jest talent sportowy, Paweł jest bowiem obiecującym długodystansowcem. Jego umiejętności docenia zwłaszcza nauczyciel wf-u Andrzej (Robert Więckiewicz), kiedyś zdolny sportowiec, dziś ofiara nałogu alkoholowego. Paweł rezygnuje jednak ze sportowych laurów i w tajemnicy rusza samotnie do Częstochowy. Zakłada się z Matką Boską, że jeśli dobiegnie do Jasnej Góry, mama wyzdrowieje. Andrzej postanawia pojechać za chłopcem, aby dbać o jego kondycję i bezpieczeństwo. Wspólnie odbywają podróż, podczas której Andrzej jest zmuszony zmierzyć się z nałogiem, a Paweł z ludzką słabością i skomplikowanymi uczuciami do nieżyjącego ojca i umierającej matki.

"Obraz Tomasza Wiszniewskiego daje nadzieję, że w Polsce nie są stracone szanse na kino popularne, ale nie infantylne, ku pokrzepieniu, ale bez niestrawnej dawki lukru" - pisał o "Wszystko będzie dobrze" krytyk "Gazety Wyborczej". I rzeczywiście, zarówno krytycy, jak i widzowie przyjęli film Tomasza Wiszniewskiego wyjątkowo ciepło. W Gdyni obraz otrzymał nagrodę za reżyserię, muzykę i rolę Roberta Więckiewicza, uhonorowanego również Orłem i nagrodą na festiwalu Festroia w Portugalii. Film zdobył również 2 nagrody we Wrześni, nagrodę specjalną w Tarnowie oraz statuetkę przyznawaną przez TVP Kultura.

TOMASZ WISZNIEWSKI pochodzi z rodziny filmowej. Jego ojcem jest aktor Włodzimierz Wiszniewski, a stryjem był przedwcześnie zmarły Wojciech Wiszniewski, reżyser, twórca obrazu "Historia pewnej miłości". Tomasz Wiszniewski zadebiutował w 1991 roku "Kanalią", a pierwszy wielki sukces odniósł 11 lat później realizując w koprodukcji polsko-niemiecko-amerykańskiej "Tam, gdzie żyją Eskimosi", w którym obok Krzysztofa Majchrzaka i Andrzeja Chyry wystąpił m.in. Bob Hoskins. Film, który opowiada o przemycie dzieci z terenów byłej Jugosławii, został uhonorowany prestiżową nagrodą Hartley-Merrill za scenariusz i zdobył nagrody na festiwalu Sundance, w Awinionie i Jeleniej Górze.

Trzy lata później, podczas festiwalu w Gdyni, Wiszniewski poprosił o telefon Roberta Więckiewicza, który stał się wówczas znany za sprawą komedii "Vinci" Juliusza Machulskiego. Wkrótce potem zaprosił go na zdjęcia próbne. "Poszedłem na casting i zagrałem jedną scenę z kilkoma chłopcami, którzy startowali do roli Pawełka. Wychodząc, poprosiłem o scenariusz. Przeczytałem. A potem zrobiłem coś, na co nigdy wcześniej sobie nie pozwoliłem. Zadzwoniłem do reżysera i powiedziałem mu wprost: Muszę to zagrać" - zwierzał się Więckiewicz w wywiadzie dla "Wysokich obcasów". Więckiewicz, dla którego rola wuefisty alkoholika okazała się najważniejsza w dotychczasowej karierze, przygotowywał się do filmu obserwując m.in. pacjentów izb wytrzeźwień. "Interesowało mnie, co dzieje się w głowie takiego człowieka. Dlaczego nie może sobie poradzić już nie tylko z alkoholem, ale z samym sobą. Wtedy zdałem sobie sprawę, co to za choroba. Jak może spustoszyć wewnętrznie, zrujnować organizm i to, co nazywa się człowieczeństwem" - mówił później. W filmie jego partnerem został nastoletni Adam Werstak, amator, który stworzył przejmującą i wielobarwną rolę Pawła.

Nagrody filmowe

Najlepsza główna rola męska - Robert Więckiewicz, film WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE

WASZE OPINIE

mohu

Jednak w Polsce mozna robic swietne filmy..Ambitne kino na najwyzszym poziomie!!

majsterek

Dobre, bo polskie? Rzadko, ale tym razem - owszem. :)
Michał Chaciński z Esensji tak rozpoczął swoją mini-recenzję: "Czy jeśli film skutecznie omija
wszystkie miejsca, w których obawiałem się kompletnej żenady, to już wystarczy na określenie
'dobry'?" Pełna zgoda. :)

Właściwie powinnam na ów film machnąć ręką albo, obejrzawszy, pojechać po całości, bo to
konstrukcja ulepiona z przeżutego na papkę materiału - relacja dziecko-dorosły, którą nie wiedzieć
czemu odkryli nagle polscy twórcy i rzucili się na tę stęchłą koncepcyjną padlinę jakby była świeżym
mięskiem; za motor fabularny służy umierająca na raka matka, a czas ekranowy wypełniają zmagania
syna, który biegnie do Częstochowy, licząc na cud uzdrowienia. Powinno więc być arcydramatycznie,
dławiąco-sentymentalnie i kiczowato. Ale nie jest, a przynajmniej nie do końca. Reżyser naprawdę
całkiem zgrabnie lawiruje między kolejnymi pułapkami, nieuchronnie czyhającymi pośród tak
wytartych pomysłów. Do tego, niesamowite!, przyzwoita rola chłopca. Moim zdaniem Wiszniewskiemu
udało się złapać równowagę między tanim wyciskaczem łez a celowo nijakim artystowskim
eksperymentem.

Oczywiście ten film nie byłby nawet w połowie tak dobry, gdyby nie rewelacyjny Więckiewicz w roli
wiecznie pijanego trenera. :) To on nadał tej produkcji lekkość, paradoksalnie, bo temat alkoholizmu
to akurat jedna z ostatnich rzeczy, z których należałoby się śmiać. Ale po prostu nie dało się
zachować powagi, gdy jego bohater strzela oczami w poszukiwaniu okazji do kolejnego kielicha albo
gdy z uśmiechem błogości otwiera kolejną puszkę piwa. :) I zresztą... dzięki temu ten film nie popada
w przesadne moralizatorstwo (jak np. zbyt dosłowny "Wszyscy jesteśmy Chrystusami"), a przecież
sceny, w których Andrzej zmaga się ze skutkami odstawienia alkoholu, ani trochę nie tracą na sile,
wręcz przeciwnie - przez kontrast z wcześniejszymi obrazkami radosnego upojenia, są jeszcze
bardziej sugestywne.

No więc faktycznie wygląda na to, że jeśli polski film mnie nie usypia, nie irytuje i nie zniesmacza, to
już jestem gotowa śpiewać peany. :) Mogłabym może napisać parę słów o wadach i kalkach (np.
podobne 'rozmowy z Bogiem' i swoisty 'układ' w "Przełamując fale"), ale po prostu mi one nie
przeszkadzały.

szewol

Faktycznie, jeden z lepszych polskich filmów, które miałem przyjemnośc oglądać w ostatnim czasie.
WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE
reżyseria:
Polska, 2007
Dwunastoletni Paweł (Adam Werstak) mieszka w małym pomorskim miasteczku razem z matką (Izabela Dąbrowska) i upośledzonym bratem (Daniel Mąkolski). Ojciec zapił się kilka lat wcześniej, o co zresztą gorliwie modliła się matka, która teraz sama staje w obliczu śmierci.
film obyczajowy
WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE
4,4 5 1 59