PREMIERA

2010.12.03

CANAL+ PREMIUM

ZERO

Polska, 2009

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat obyczajowy

czas trwania: 113 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Bliżej nieokreślone, duże polskie miasto. Wstaje dzień. W eleganckim gabinecie na wysokim piętrze nowoczesnego biurowca zasępiony prezes (Robert Więckiewicz) międzynarodowej korporacji odbiera telefon i potwierdza zlecenie śledzenia swojej żony (Aleksandra Popławska), którą podejrzewa o niewierność. Niechlujny, otyły, samozwańczy detektyw (Bogdan Koca) i jego dziwaczny, milczący pomocnik (Zbigniew Konopka) przystępują do działania.

Decyzja biznesmena w sprawie wykrycia małżeńskiej zdrady uruchamia lawinę zdarzeń, które wpłyną na losy wielu mieszkańców miasta. W ciągu jednej doby przetną się drogi rozmaitych osób, wśród których znajdzie się pracownik korporacji (Cezary Kosiński), arogancki taksówkarz (Marian Dziędziel), elegancka pani doktor (Maria Maj), pretendentka do statusu gwiazdy porno (Roma Gąsiorowska), sprzedawca gazet (Andrzej Mastalerz), ukrywający się przed policją barman (Rafał Mohr) oraz nobliwy starszy pan (Michał Tarkowski), który pracuje w fundacji na rzecz dzieci. Każda decyzja podjęta przez tych ludzi ma konsekwencje dla innych.

"Zero" to pełnometrażowy debiut fabularny (reżyseria i scenariusz) PAWŁA BOROWSKIEGO, który za krótkometrażówki "Love Gamestation" i "Kocham cię" był wyróżniany i nagradzany na wielu festiwalach, m.in. na 54. MFF w Berlinie czy Tribeca Film Festival w Nowym Jorku. "Zero" w swojej formule nawiązuje do obrazów Altmana, Inarritu, Andersona ("Magnolia") oraz Haggisa ("Miasto gniewu"). Konstrukcja jest linearna, zbudowana z matematyczną precyzją, z dużą ilością szczegółów, które odkrywa się nie od razu. Rzecz dzieje się w bliżej nieokreślonym mieście. Eleganckie biura na najwyższych kondygnacjach oraz luksusowe mieszkania pojawiają się obok obskurnych kamienic i zaułków. Aby wzmocnić efekt anonimowości miejsca akcji, zdjęcia były realizowane w dwóch miastach, w ponad 50 lokalizacjach, a na etapie postprodukcji dokonano dodatkowych ingerencji w miejski pejzaż. "Zero" to kalejdoskop postaci, zdarzeń, uczuć i dramatów, który nie ma głównego bohatera. W filmie nie pada ani razu imię czy nazwisko, a fabuła podąża zawsze za postacią, która wypowiada ostatnie zdanie lub słowo w dialogu. Kamera wychwytuje nowych bohaterów z poprzednich scen, w których byli jedynie statystami. Reżyser mnoży wątki i umiejętnie je ze sobą przeplata - każdy zwrot w opowieści ma bowiem swoje uzasadnienie i znaczenie. Borowski przygląda się bohaterom w ich codzienności, bez komediowego retuszu ani optymistycznych upiększeń. Opowiada o samotności w wielkim mieście, o kryzysie komunikacji międzyludzkiej. Odkrywa chłód naszego świata, obraz społeczeństwa złożonego z jednostek powiązanych jedynie siecią funkcjonalnych zależności. Jest tylko przepływ zdarzeń, proces przyczynowo-skutkowy, w który wplątani są miotani namiętnościami ludzie. Ich decyzje nigdy nie pozostają bez konsekwencji. Mimowolnie wpływają na innych, od których są jednocześnie zależni.

W filmie występuje 44 aktorów z różnych pokoleń. Większość z nich stworzyła interesujące epizody. Na uwagę zasługuje m.in. Andrzej Mastalerz ("Nad rzeką, której nie ma" - nominacja do Złotych Lwów Gdańskich, "Angelus", "Wesele") w roli przygaszonego, przepełnionego rezygnacją gazeciarza, który emocje zdradza jakby mimochodem. Oryginalną parę "szemranych" detektywów do wynajęcia stworzyli Bogdan Koca ("Propozycja", "Pora mroku", "Janosik. Prawdziwa historia") i Zbigniew Konopka ("U Pana Boga w ogródku", "Ostatnia akcja"). Tymczasem Michał Tarkowski, który od czasu "Personelu" i "Człowieka z marmuru" kojarzy się z wcieleniem szlachetności i uczciwości, wciela się w pedofila.

Na uwagę zasługują także zdjęcia autorstwa jednego z najbardziej utalentowanych operatorów filmowych młodego pokolenia Arkadiusza Tomiaka (Złote Lwy, nominacja do nagrody Orła i Złotej Żaby za "Daleko od okna", Złote Lwy za "Statystów", nominacja do Złotej Żaby i Orła za "Palimpset"). Muzykę skomponował Adam "Burza" Burzyński, gitarzysta w zespołach "Kobranocka" i "Kazik na Żywo". Pośród nagród i wyróżnień dla "Zera" warto zwrócić uwagę na fakt, że debiut Pawła Borowskiego zakwalifikował się do konkursu głównego w Gdyni.

WASZE OPINIE

lars

Przemyślany i inteligenty film. Na głowę bije niektóre znane "hitowe" polskie komedie. Szkoda że tak mało rozpropagowany...

tata kazika

Bardzo dobry i niesamowity film z równie dobrym i niesamowitym soundtrackiem. Obejrzałem go wczoraj, zupełnie nic o nim nie wiedząc, a po napisach końcowych zdołałem wydusić z siebie tylko: wow. Szczerze polecam. Jeżeli komuś czegoś w nim zabrakło, to niech idzie na Och, Karol 2. Tam jest dużo fajnych dup i nie trzeba specjalnie myśleć...głową. Będzie zadowolony.

Eliza

Ja też rozpoznałam Łódź i chyba to był szpital CZMP:) Dla mnie film super, zdecydowanie polecam, przypomniał mi "21 gramów".
ZERO
reżyseria:
Polska, 2009
Bliżej nieokreślone, duże polskie miasto. Wstaje dzień. W eleganckim gabinecie na wysokim piętrze nowoczesnego biurowca zasępiony prezes (Robert Więckiewicz) międzynarodowej korporacji odbiera telefon i potwierdza zlecenie śledzenia swojej żony (Aleksandra Popławska), którą podejrzewa o niewierność. Niechlujny, otyły, samozwańczy detektyw (Bogdan Koca) i jego dziwaczny, milczący pomocnik (Zbigniew Konopka) przystępują do działania.
dramat obyczajowy
ZERO
4,5 5 1 31