Polański na jesienną depresję

Co prawda jeszcze lato przed nami, ale nowy film Romana Polańskiego - "Carnage" - już w planach na jesienne wieczory w kinie. Niestety nie w Polsce, ale we Francji, bo do nas zawita prawdopodobnie dopiero w 2012 roku. Właśnie (pod koniec marca) zakończono do niego zdjęcia. Niewykluczone, że będzie go można zobaczyć już na wrześniowych pokazach festiwalowych w Wenecji i Toronto. Jeśli znajdzie dystrybutora jeszcze w tym roku, bardzo możliwe, że stanie się jednym z kandydatów do Oscara.

Pewne jest natomiast jedno - twórca "Autora widmo" ponownie zaserwuje widzom klaustrofobiczną, klimatyczną opowieść, tym razem będącą adaptacją sztuki Yasminy Rezy "Le dieu du Carnage" (dosł. "Bóg mordu"). Wystawiona po raz pierwszy w 2006 roku w Zurichu przedstawia dość banalną historię, jednak wystarczy wskazać analogię do "Kto się boi Virginii Woolf?" Mike'a Nicholsa, by zrozumieć, w jaki sposób Polański po raz kolejny zechce nam udowodnić, jak w gruncie rzeczy małostkową i dziecinną istotą jest dorosły człowiek.

Od czasu premiery sztukę Rezy pokazywano na najbardziej prestiżowych scenach świata, m.in. w Berliner Ensemble, na West Endzie i Broadwayu, także w Polsce - w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie w 2010 roku. Zdobyła wiele nagród, między innymi Tony Award.

Polański scenariusz do swojej filmowej wersji przygotował we współpracy z autorką. Także obsada "Carnage" gwarantuje wrażenia na najwyższym poziomie - w bohaterów wcielą się bowiem: Kate Winslet, Jodie Foster, John C. Reilly oraz Christoph Waltz.

Oto dwie pary małżeńskie (Nancy i Alan oraz Penelope i Michael), tzw. ludzie "na poziomie", spotykają się na kolacji, w czasie której chcą taktownie i kulturalnie porozmawiać o bójce swoich synów. Spokojna i niewinna na początku rozmowa z minuty na minutę staje się coraz mniej przyjemna, a klimat gęstnieje, kiedy rozmówcy dotykają spraw niekoniecznie związanych z głównym tematem. Spotkanie zaczyna przypominać raczej otwarty konflikt, wskazując ciemne strony naszej osobowości, kształtowanej przez współczesne dylematy moralne i etyczne.
Nie będzie to jednak "typowy dramat" - według Jodie Foster "może nie być aż tak poważnie, jak można się spodziewać. Wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym, więc przez mniej więcej 105 minut uczestniczymy w dyskusji, która ma nie tylko mroczne strony; jest także chwilami dość zabawna".

Mimo pozafilmowych skandali, na bazie których Polański mógłby nakręcić film swojego życia, z niecierpliwością oczekujemy kolejnego dzieła polskiego Mistrza.


www.hollywoodreporter.com

OSTATNIE

18.06.2020
Amazon zaprezentował trailer drugiego sezonu serialu "Hanna" z Esme Creed-Miles w roli głównej. więcej
18.06.2020
Elijah Wood zagra w kryminalnym thrillerze "No Man of God", który powstanie na podstawie historii seryjnego zabójcy Teda Bundy'ego. więcej
17.06.2020
Kristen Stewart wcieli się w Księżnę Dianę w nowym filmie, który kręci Pablo Larraín ("Jackie", "Neruda"). więcej
17.06.2020
Michael Keaton zagra główną rolę w nowym serialu "Dopesick". więcej
17.06.2020
Maggie Smith ("Downton Abbey"), Kathy Bates ("American Horror Story") i Laura Linney ("Ozark") zagrają w filmie "The Miracle Club". więcej