Peter Farrelly

Głosów: 0, Suma: 0, Średnia: 0.00

Reżyser

ur. 1956.12.17 (Phoenixville, Pennsylwania, USA)
wiek: 62 lat

kraj pochodzenia: USA

Reżyser, scenarzysta, producent i aktor, który zasłynął dzięki komediom wykraczającym nie tylko poza granice politycznej poprawności, ale i dobrego smaku.

Wybrana filmografia

 

Biografia

O braciach Farrelly sami aktorzy grających w ich filmach mówią wprost: bezczelni, nieliczący się z nikim i niczym, lekceważący reguły dobrego smaku, szaleni i sprośni. Cameron Diaz, która wystąpiła w "Sposobie na blondynkę" przyznawała: "W tym filmie udaje im się przekroczyć wszelkie granice, a to nie zdarza się często i wymaga sporego tupetu. Dzięki nim w mig nabywa się przekonania, że nie ma takich granic, poza które nie dałoby się wyjść". Zaangażowana do roli w "Ja, Irena i ja" Reneé Zellweger dodawała: "Jest dobry smak, zły smak i smak braci Farrelly. Nigdy w życiu nie robiłam podobnych rzeczy, co na planie <>. Wciąż nie mogę uwierzyć, że dałam im się tak podejść... Nie mogę dopuścić, by mój tata zobaczył ten film!".

Peter i Bobby Farrelly, którzy są prawdopodobnie najbardziej zwariowanym reżyserskim rodzeństwem na świecie, już jako nastoletni chłopcy żyjący w Cumberland na Rhode Island mieli skłonność do ekscentrycznych żartów i szokujących zachowań. Zaskakujący był już sam wybór studiów - Bobby postanowił zgłębiać tajniki geologii inżynieryjnej, a Peter chciał zostać specjalistą od "pisarstwa kreatywnego" (jako absolwent Columbia University wydał nawet dwie powieści, z których pierwsza - "Outsider Providence" - została przeniesiona na ekran przez Michaela Corrente'a). Drogę do filmu rozpoczynali jako scenarzyści dwóch odcinków "Kronik Seinfelda", jednego z najsłynniejszych i najchętniej oglądanych w historii USA seriali, który miał być celowo "niegrzeczny", łamać tabu (jeden z odcinków poświęcono masturbacji), a zarazem urzekać inteligentną narracją.

Szansę na kinowy debiut otrzymali w roku 1994 i potrafili znakomicie ją wykorzystać - komedia "Głupi i głupszy" z udziałem Jima Carreya i Jeffa Danielsa zarobiła ponad 340 milionów dolarów! Bracia Farrelly nie mieli więc powodu przejmować się głosami krytyków, którzy szydzili z ich filmu i wytykali autorom "żerowanie na najniższych instynktach". Bezceremonialnie pozostawali wierni swojemu poczuciu humoru i w podobnej stylistyce realizowali kolejne obrazy, zawsze w gwiazdorskiej obsadzie - "Kręglogłowych" (1996) z Woodym Harrelsonem i Billem Murrayem, "Sposób na blondynkę" (1998) z Cameron Diaz i Benem Stillerem, "Ja, Irena i ja" (2000) z Jimem Carreyem i Reneé Zellweger, "Płytkiego faceta" (2001) z Gwyneth Paltrow czy wreszcie "Skazanych na siebie" (2003) z Mattem Damonem, Cher, a nawet... Meryl Streep.

Przez lata bracia Farrelly stali się istną hollywoodzką fabryką. Napisali dotąd kilkanaście scenariuszy, są reżyserami, producentami i aktorami w epizodycznych rolach w filmach telewizyjnych. Znakomicie wyczuli reguły rządzące "fabryką snów" i dzięki konsekwentnemu przełamywaniu politycznej poprawności i dobrego smaku potrafili zbić na swoich filmach majątek. Nieprzypadkowo jednak do Farrellych lgną gwiazdy. Ten filmowy duet traktuje bowiem ciągle kino jak chłopięcą zabawę, która nie przejmuje się gatunkami i konwencjami - sukcesem "Sposobu na blondynkę" było przecież zestawienie formuły komedii romantycznej z dosadno-wulgarnym językiem i rozmowami o puszczaniu bąków. Przede wszystkim jednak Bobby i Peter Farrelly naprawdę pozwalają swoim aktorom wyszaleć się na planie - mimo bogatego zestawu komediowych ról to właśnie w "Ja, Irena i ja" Jim Carrey, tuż po występach w "Truman Show" i "Człowieku z księżyca" udowodnił, że mnożenie głupich min, karykaturalnych zachowań i ruchów niczym z filmu animowanego wymaga nie tylko odwagi, ale i znakomitego, aktorskiego warsztatu.