Ekstra plus/ekstra minus: 1. kolejka

wt 19 lipca 2016

Oceniamy pierwszą kolejkę LOTTO Ekstraklasy. Kto zasłużył na plus, a kto zawiódł?

PLUSY

1) Piotr Stokowiec

Można łączyć grę w europejskich pucharach z rywalizacją w LOTTO Ekstraklasie? Można. Żywym dowodem na zasadność tego stwierdzenia jest zespół Zagłębia Lubin. Po niezwykle ciężkim meczu w Belgradzie, „Miedziowi” w niedzielę podejmowali na swoim stadionie Koronę Kielce. Zmęczenie? Długa podróż? Oszczędzanie sił przed czwartkowym rewanżem? Nic z tych rzeczy! Zagłębie rozbiło kielczan i zostało wiceliderem tabeli. Piotr Stokowiec powinien być dumny ze swoich piłkarzy. I dumny z siebie… przede wszystkim z siebie. Stokowiec nauczył Zagłębie wygrywać. Zbudował prawdziwą drużynę. Drużynę, która jest w stanie grać o mistrzostwo Polski. Schematy wypracowywane przez Zagłębie w letniej przerwie przynoszą skutki. Trzeci gol. Wielkie słowa uznania dla Stokowca. Biorąc pod uwagę poprzedni sezon, lubinianie odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu. A przecież na boisku nie było reżysera gry, Filipa Starzyńskiego (negocjacje z belgijskim Lokeren wciąż trwają).

To był koncert na kilkanaście głosów. Do 11 kolejki moglibyśmy nominować… 11 piłkarzy Zagłębia - stwierdził Andrzej Twarowski.

Na koniec gorący apel do trenera Stokowca: na mecz z Partizanem poprosimy o tę samą marynarkę… ;)

2) Chorzowska tiki-taka

Czegoś takiego w polskiej Ekstraklasie dawno nie widzieliśmy. 25 podań. 68 sekund. Skojarzenie może być jedno: FC Barcelona. Oglądać, zapętlać i powtarzać. Obawiamy się, że plebiscyt na akcję sezonu został rozstrzygnięty już w pierwszej kolejce LOTTO Ekstraklasy. Chorzowska tiki-taka podbiła serca wszystkich piłkarskich kibiców w Polsce. Kto to wszystko sfinalizował? Debiutujący w rozgrywkach na najwyższym szczeblu, Jakub Arak. Czy może być piękniejsza historia dla młodego napastnika, wchodzącego w świat wielkiego futbolu?



3) Postawa Cracovii

Eurokac wyleczony. „Pasy” zdołały się podnieść po europejskim blamażu i zmiażdżyły Piasta Gliwice. Jak to możliwe, że tak grająca Cracovia odpada ze Skhendiją Tetowo?! Futbolu nie da się rozumieć i nie da się go racjonalnie wytłumaczyć. Brak Kapustki i Szczepaniaka? Nie kupujemy tego – obowiązkiem czwartego zespołu Ekstraklasy jest zwycięstwo z każdą drużyną z Macedonii. Było, minęło. Dla „Pasów” nadchodzą chyba lepsze czasy. Tylko, co mamy napisać? Że Cracovia powalczy o europejskie puchary? Z taką grą jak z Piastem może powalczyć o mistrzostwo Polski. Doskonałym ruchem transferowym było sprowadzenie Mateusza Szczepaniaka. Właśnie takiego zawodnika, klasycznej „9”, najbardziej brakowało podopiecznym Jacka Zielińskiego.

MINUSY

1) Zachowanie włodarzy Piasta Gliwice

Dlaczego Piast wcześniej nie rozwiązał umowy z trenerem Latalem? „Chemii” między władzami a czeskim szkoleniowcem nie było od dawna. Decyzja o rozstaniu z trenerem po zdobyciu wicemistrzostwa Polski wymagała dużej odwagi. Tej odwagi zabrakło działaczom Piasta. Legia zakończyła współprace ze Stanislawem Czerczesowem pomimo tego, że zdobył z warszawskim klubem mistrzostwo Polski. W Gliwicach zdecydowano się na wzajemne przepychanki, kłótnie o transfery – innymi słowy wariant siłowy. Po wysokiej porażce z Goteborgiem stało się to, co stać się musiało. Latal opuścił Piasta, zostawiając zespół w całkowitej rozsypce. Winę za porażkę 1-5 w Krakowie ponoszą przede wszystkim włodarze gliwickiego zespołu.

2) Transfery Korony

0-4 Korony w Lubinie? Nie jesteśmy zaskoczeni. Tego można było się spodziewać. Cabrera, Sylwestrzak, Jovanović, Pawłowski, Sierpina – oto piłkarze, którzy w letniej przerwie opuścili Kielce. Kręgosłup drużyny. Zawodnicy, dzięki którym Korona w zeszłym sezonie utrzymała się w Ekstraklasie. Kogo sprowadzono w ich miejsce? Kena Kallaste (spadł z Górnikiem Zabrze do 1. ligi), Mariusza Rybickiego (ostatnio Pogoń Siedlce) oraz Mateusza Możdżenia (spadł z Podbeskidziem do 1. ligi). Korono, to nie może (nie mogło) się udać.

3) Porażka Lechii

Bardziej rozczarowanie niż minus. Z takim składem Lechia Gdańsk nie może pozwolić sobie na porażkę z beniaminkiem LOTTO Ekstraklasy. Zespół Piotra Nowaka wzmocniony Rafałem Wolskim i Bartłomiejem Pawłowskim to jeden z głównych pretendentów do mistrzostwa Polski.

Ciężko gra się z drużynami, które bardziej niż na graniu w piłkę skupiają się na przeszkadzaniu przeciwnikowi i boją się podjąć równą walkę. Musimy przyzwyczaić się do tego, że inne zespoły będą grać z nami cofnięte na swoją połową i czekające na okazję do kontry – powiedział po meczu Rafał Wolski.

Halo, budzimy się Panie Rafale. Sezon trwa.

MZ

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Bundesliga

OGLĄDAJ W CANAL+
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE
 

Bez wygranej w 2020 roku

NAHORNY O BRIGHTON