Ekstra plus / ekstra minus: 10. kolejka

śr 28 września 2016

10. kolejka LOTTO Ekstraklasy, delikatnie mówiąc, nie zachwyciła. W ośmiu spotkaniach padło zaledwie 12 goli.

PLUSY

1. Arkadiusz Malarz

Jeśli jest piłkarz, który gra w tym sezonie na miarę oczekiwań warszawskich kibiców to jest to Arkadiusz Malarz. Po raz kolejny bramkarz mistrzów Polski uratował punkty "Wojskowym". Tym razem w końcowych fragmentach starcia z Wisłą, Malarz obronił strzał z 11 metrów wykonywany przez Denisa Popovicia. To już drugi rzut karny obroniony w tym sezonie przez bramkarza warszawskiej Legii. Po raz pierwszy ta sztuka udała mu się w Lublinie w meczu z Górnikiem Łęczna. Malarz cały czas udowadnia, że jest piłkarzem na miarę mistrza Polski. W tym momencie to zdecydowanie najsilniejszy punkt zespołu Jacka Magiery.

2. Lechia Gdańsk

Naprawdę dobrze oglądało się grę podopiecznych Piotra Nowaka w starciu z Ruchem Chorzów. Gołym okiem widać, że ta machina zaczyna w końcu prawidłowo funkcjonować. Czwartego gola w tym sezonie zdobył Flavio Paixao, doskonały występ zaliczył Sławomir Peszko, który według kibiców został najlepszym zawodnikiem tej serii gier.To było trzecie z rzędu zwycięstwo "Biało-Zielonych". Gdyby swoje sytuacje wykorzystali Rafał Wolski i Marco Paixao, wynik byłby dużo, dużo wyższy. Piotr Nowak naprawdę może być zadowolony z postawy swoich podopiecznych.

3. Piotr Tomasik

Piotrek, zaliczyłeś już kiedyś dwie asysty w dwie minuty w lidze? - pytał Cezary Olbrycht.
Nie, nie przypominam sobie - odpowiedział piłkarz Jagiellonii.

Tomasik wziął na siebie rolę, którą dotychczas spełniał Konstantin Vassiljev. W tym siła podopiecznych Michała Probierza. Tydzień temu "odpalił" Przemysław Frankowski, teraz znakomity występ zaliczył Piotr Tomasik. Jagiellonia obok Lechii to zespół najładniej grający w tym sezonie LOTTO Ekstraklasy. Ładnie i efektywnie. Właśnie o to zawsze chodziło Michałowi Probierzowi.

MINUSY

1. Liczba bramek

W minionej kolejce LOTTO Ekstraklasy padło jedynie 12 bramek. To zdecydowanie najmniej w tym sezonie.Kibice oglądali aż trzy bezbramkowe remisy (Bruk-Bet Termalica - Wisła Płock; Lech Poznań - Arka Gdynia; Wisła Kraków - Legia Warszawa). Krótko mówiąc - nie była to najciekawsza ligowa kolejka w bieżących rozgrywkach. Liczymy na wiele, wiele więcej...

2. Poziom meczu Piast - Śląsk

Jeżeli ktoś oglądający poniedziałkowe starcie Piasta ze Śląskiem nie uciął sobie drzemki to... gratulujemy. Przez 90 minut ciekawe sytuacje mogliśmy policzyć na palcach jednej ręki. Nie był to poziom najlepszej piłkarskiej ligi w Polsce. Na szczęście końcówka zrekompensowała kibicom wszystkie cierpienia. W 89. minucie gry Kamil Biliński został sfaulowany w polu karnym (dyskusyjne stwierdzenie, powtórki pokazały, że napastnik Śląska był faulowany przed polem karnym). Sam poszkodowany pewnym strzałem pokonał Jakuba Szmatułę. Kiedy wydawało się, że trzy punkty pojadą do Wrocławia, Piast rzutem na taśmę zdołał wywalczyć jedno "oczko". Bohaterem gliwiczan został Hebert. Hebert, który chwilę wcześniej sprokurował rzut karny dla Śląska...

MZ

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE