Ekstraklasa: podsumowanie 3. kolejki

wt 4 sierpnia 2015

Piorunujący początek sezonu Nemanji Nikolicia. Węgier serbskiego pochodzenia został wybrany najlepszym piłkarzem 3. kolejki Ekstraklasy przez dziennikarzy redakcji sportowej nc+. Napastnik Legii otrzymał również największy + kolejki, czyli wyróżnienie przyznawane przez kibiców na profilu facebookowym CANAL+ SPORT.

Nikolić w trzech ligowych spotkaniach zdobył aż 5 bramek. Na boisku przebywał jedynie 180 minut.

- Staram się jednak nie odlatywać. Niczego jeszcze nie wygrałem, ani tytułu, ani mistrzostwa. Zobaczymy, czy wszyscy nadal będą klepać mnie po plecach, kiedy nie trafię do siatki – mówi napastnik Legii w wywiadzie dla portalu sport.pl

Nikolić chyba zdążył poznać realia polskiej piłki, w której jednego dnia jesteś bohaterem, a następnego „frajerem”. Po pierwszym pucharowym występie przeciwko rumuńskiemu zespołowi FC Botosani, Węgier również zebrał od opinii publicznej tęgie lanie.

Po meczu z Botosani, kiedy Nikolić został „250” razy złapany na spalonym, kibice odsądzali go od czci i wiary, ja wtedy troszeczkę idąc pod prąd, mówiłem, że się absolutnie z tym nie zgadzam, ponieważ Węgier jest zawodnikiem, który z łatwością dochodzi do sytuacji i kiedy tylko zgra się z drużyną będzie z niego wielki pożytek – wspomina dziennikarz nc+, Krzysztof Marciniak.

Wyszło na jego. Jeżeli napastnik Legii utrzyma taką dyspozycję przez cały sezon (co, powiedzmy sobie szczerze, jest mało prawdopodobne) to wyścig o koronę króla strzelców mamy już rozstrzygnięty. Nikolić nie wyróżnia się ani szybkościowo ani siłowo. Nie jest typem napastnika, który ogra trzech obrońców i umieści piłkę w siatce. Posiada jednak wrodzony dar do znajdowania się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Ma „to coś”, czucie piłki w polu karnym, dzięki któremu jest niezwykle skutecznym zawodnikiem. A to dla napastnika przecież najważniejsze.

Konkurentem do tytułu króla strzelców może być dla Nikolicia napastnik Pogoni Szczecin, Łukasz Zwoliński. „Zwolak” do tej pory wpisywał się na listę strzelców w każdej z trzech rozegranych kolejek Ekstraklasy. Mi osobiście zawodnik „Portowców” zaczyna przypominać Roberta Lewandowskiego z czasów gry w Lechu Poznań. Zwoliński zagwarantował Pogoni punkt w derbach Pomorza. Pytanie naszych dziennikarzy pozostaje więc otwarte.


Pomimo młodego wieku Łukasz Zwoliński zachowuje się jak rasowy napastnik – mówił, w studiu „Super Piątku”, Kamil Kosowski.
Ciężko polemizować z byłym reprezentantem Polski, tym bardziej, że już teraz Zwoliński wyrasta na lidera drużyny Czesława Michniewicza. Czy to jest odpowiedni moment, aby rozpatrywać kandydaturę młodego napastnika Pogoni do gry w reprezentacji Polski?

Uważam, że Łukasz Zwoliński ma ogromny potencjał i wspaniale się rozwija. Już w poprzednim sezonie sygnalizował, że ma spore możliwości. Po odejściu Marcina Robaka wziął, na swoje zresztą niemałe barki, ciężar odpowiedzialności za zdobywanie goli i moim zdaniem gracz Pogoni to czołowy napastnik w naszej lidze. Pamiętajmy jednak, że hierarchia napastników w naszej kadrze jest niejako ustalona - mamy Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika, jednak jeśli Zwoliński podtrzyma taką formę to w najbliższym półroczu powinien otrzymać szansę od Adama Nawałki – uważa Krzysztof Marciniak.

Latem Łukasza Zwolińskiego chciał sprowadzić poznański Lech, jednak jak stwierdził w magazynie Liga+ Extra wiceprezes „Kolejorza”, Piotr Rutkowski, napastnik Pogoni był poza zasięgiem finansowych możliwości mistrza Polski, który w trzeciej kolejce Ekstraklasy rywalizował w hicie tej serii gier z krakowską Wisłą.

To był mecz na wysokim, europejskim poziomie – podsumował to spotkanie ekspert nc+, Kazimierz Węgrzyn. Rzeczywiście, starcie między „Białą Gwiazdą” a „Kolejorzem” to doskonała wizytówka naszej Ekstraklasy.

Szkoda, że Lech nie rozegrał takiego spotkania przed meczem z FC Basel. To byłoby dla „Kolejorza” idealne przetarcie. Momentami sobotnie starcie oglądało się jak mecz tenisowy, kiedy głowa chodziła od jednej bramki do drugiej. Żałuję, ze mecz nie trwał tyle co finały Wielkiego Szlema – komentuje Krzysztof Marciniak.
Taki Federer – Djoković w polskiej Ekstraklasie. Palce lizać.

Ach, jeszcze jedno. Po tym spotkaniu Paulina Czarnota – Bojarska już wie, kto zagra w środku obrony reprezentacji Węgier ;)


To była bardzo dobra, barwna kolejka – kończy Krzysztof Marciniak.
Zgadzamy się i prosimy o więcej!

Maciej Zaręba

Jedenastka kolejki: R. Cierzniak (Wisła) – S. Sretenović (Cracovia), R. Guzmics (Wisła), P. Mraz (Piast) – M. Covilo (Cracovia), K. Mączyński (Wisła), A. Rakowski (Zagłębie), R. Pich (Śląsk) - N. Nikolić (Legia), M. Nespor (Piast), R. Boguski (Wisła)

Piłkarz kolejki wg dziennikarzy i ekspertów nc+: Nemanja Nikolić (Legia)

Największy + kolejki: Nemanja Nikolić (Legia)

Największy + meczu:
Piast – Górnik Z. 3:2 – Martin Nespor (Piast)
Lechia - Pogoń 1:1 – Łukasz Zwoliński (Pogoń)
Podbeskidzie – Cracovia 0:1 – Mateusz Cetnarski (Cracovia)
Wisła – Lech 2:0 – Radosław Cierzniak (Wisła)
Jagiellonia - Zagłębie 1:2 - Maciej Gajos (Jagiellonia)
Śląsk - Termalica 2:0 – Robert Pich (Śląsk)
Górnik Ł. - Legia 0:2 – Nemanja Nikolić (Legia)
Korona - Ruch 1:2 – Eduards Visnakovs (Ruch)

Plan transmisji Ekstraklasy w nc+

POLECANE

 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE
 

Bez wygranej w 2020 roku

NAHORNY O BRIGHTON
 

Fatum drugiej połowy

NAHORNY O BOURNEMOUTH
 

Zobacz fragmenty Ligi+ Extra

PROGRAM PROWADZĄ ANDRZEJ TWAROWSKI I KRZYSZTOF MARCINIAK